Sport

Zamknij
Mikołaj Brzeziński potwierdził formę. Ciężko i konsekwentnie trenujący Tucholanin, już utytułowany, dołożył do swojej kolekcji medal mistrzostw Polski - ten z najcenniejszego kruszcu. Właśnie wraca do domu z Wejherowa i na żywo podzielił się swoimi odczuciami po tym, jak stanął na najwyższym stopniu podium.
Tucholski Klub Piłkarski już dwie dekady gra w strukturach ligowych i nie zamierza składać broni, tylko czeka na kolejne wielkie urodziny. W sobotę (27 czerwca) w holu tucholskiej hali sportowej OSiR-u miała miejsce uroczystość, która stała się sentymentalną wyprawą dwa dziesięciolecia wstecz. Wręczono pamiątki, goście zabrali głos, a później piłkarski żywioł zapanował w drużynie - rozegrano wyjątkowy mecz.
Dosłownie piekielna pogoda nie wygrała z uczestnikami CykloCekcyna 2026. W tym roku było ich około 700! Zakończenie tej ogromnej imprezy dla rowerzystów i piechurów tradycyjnie odbyło się w cekcyńskim amfiteatrze – w sobotę 27 czerwca.
Potężny upał próbował wystraszyć śmiałków, którzy mieli ochotę wziąć udział w CykloCekcynie 2026. Słońce nie szczędziło promieni, ale nie zmusiło do pozostania w domach wszystkich chętnych do aktywności, integracji i wysiłku - przyznajmy - wielkiego w takich warunkach pogodowych. W trasę wyruszyli rowerzyści, biegacze i piechurzy. Start był usytuowany na cekcyńskiej plaży.
Pogoda wręcz wymarzona, nieco cienia na trybunach, poza tym mnóstwo zabawy na murawie i rodzinna integracja. Festyn dla młodzieżowych drużyn Tucholanki przyciągnął tłumy na stadion przy ulicy Warszawskiej.
Nie tylko środowisko sportowe jest dziś smutne - kolejny raz wypada przekazać przykrą informację. Zmarł Leonard Chylewski - legenda tucholskiej siatkówki.
Dwudziestolecie klubu z Tucholi to okazja, by powspominać i spotkać się, ale także zagrać. Tucholski Klub Piłkarski w najbliższą sobotę (27 czerwca) będzie obchodził okrągłą rocznicę istnienia. Warto w sobotę być na terenie OSiR-u w Tucholi. Władze klubu zapraszają wszystkich, którzy byli i są kibicami drużyny.
Małą niespodzianką zakończył się pierwszy mityng lekkoatletyczny między drużynami z Borów i znad Brdy. Choć faworytem był Zawisza, Cekcynianie podeszli bardzo ambitnie i minimalnie wygrali, choć nie wynik był tu najważniejszy. Sportowcom i kibicom doskwierał potężny żar z nieba.
Mnóstwo kibiców oglądało mecz najlepszych drużyn (obu awansujących do IV ligi) klasy okręgowej. Rawys CEO Raciąż wygrywając z Pomorzaninem Toruń został dziś mistrzem okręgówki. Przed klub, który intensywnie przygotowuje się już do jesieni w wyższej lidze, wyzwania infrastrukturalne i kadrowe. "Tygodnik" tymczasem zamknął dziś sezon intensywną... sesją zdjęciową z fanami drużyny.
Morderczy wręcz upał towarzyszył piłkarzom z Tucholi i Chełmna podczas ostatniego meczu w tym sezonie. Spotkanie miało ważny sens i wyjątkowy wydźwięk - ostatni raz do piłkarskiego boju drużynę poprowadził Arkadiusz Gostomski. Odchodzący szkoleniowiec w krótkiej mowie podziękował za wiele wsparcia wszystkim sympatykom klubu.
Sobotnia pomaga wymagała wykrzesania z siebie ogromnych pokładów sił. Młodzieżowe Drużyny Pożarnicze z powiatu tucholskiego stanęły na wysokości zadania startując w zawodach powiatowych, które odbyły się w Cekcynie. Które z ekip okazały się najlepsze?
Dla Rawysa CEO Raciąż to bodajże najważniejszy w historii klubu okres związany z awansem do najwyższej jak dotąd klasy rozgrywkowej. Euforia minęła, opadł bitewny pył; nadszedł czas na formalne działania dotyczące piłkarskiej jesieni i dalszego rozwoju klubu z gminy Tuchola. Mówiono o tym na walnym zebraniu sprawozdawczo - wyborczym.
Tylu wrażeń, ile dał kibicom Myśliwiec w ostatnich czterech minutach ligowego meczu z Kamionką, można by przenieść na kilka boiskowych konfrontacji. Bramka rywala pozostała jednak niezdobyta na tyle, by przyjezdni cieszyli się z wygranej, mimo że kończyli pojedynek w dziesięciu i długo grali bez jednego gracza.
W zmiennej pogodzie i ze zmienną grą Tucholanie rozegrali ostatni mecz przy własnej publiczności. Rywalem był wyżej notowany team, który szczególnie nie błysnął, ale wykonał plan - wygrał mecz. Zdecydowanie lepsza była w wykonaniu gospodarzy pierwsza połowa.
Świetny mecz w piątek? Czemużby nie? Dużo kibiców stawiło się na boisku w Żalnie, by kibicować swoim ulubieńcom, którzy ambitnie walczyli do końca, ale musieli uznać wyższość gości z Cekcyna.