Zamknij
Ostatnia kolejka miała duże znaczenie dla siatkarek - kadetek (formalnie juniorek młodszych) Tucholanki Europrojekt. Gra w ostatnim meczu była chimeryczna i pozostawiała wiele do życzenia, ale ważny punkt po pięciosetowej walce dał trzecie miejsce w lidze. Oznacza to grę w następny weekend. Bydgoszcz powita cztery najlepsze zespoły po zasadniczej części. Te teamy zagrają o awans do mistrzostw Polski.
Drużyn młodzieżowych w tucholskim klubie jest dużo, a niektóre z nich potrafią wspiąć się na szczyt swoich tabel i zyskać miano mistrzów sezonu. Trenerzy z Tucholanki prowadzący trzy drużyny dziecięce zostali zauważeni w KPZPN-ie, zaproszeni na konferencję i uhonorowani pamiątkami za rewelacyjną grę swoich podopiecznych.
Powtórzyła się sytuacja sprzed jakiegoś czasu, kiedy dwa teamy miały liczony w tysiącach identyczny wynik. Tym razem dwa najlepsze zespoły dzielą wspólnie fotel lidera po siedmiu kolejkach gminnej ligi kręglarskiej. Wszystko to przed fazą play-off i przed zakończeniem rywalizacji indywidualnej. W pierwszy weekend stycznia prym wiodły dwie drużyny JK Bysław.
Najpóźniej 1 stycznia zagrali piłkarze skupieni w TPO Sokoły. Dojrzali panowie dali dowód swojej wielkości, pokonując wiele przeciwności, bo nie tylko okoliczności meczu po sylwestrowej zabawie, ale także przenikliwe zimno, wiatr i śnieg. Choć piłkarzy było niewielu, tradycję udało się podtrzymać.
Wygrana w meczu noworocznym to satysfakcja, która ma też głębszy wymiar. Piłkarze, starsi co rok, nie tracą formy i stawiają się szeroką ławą na mecz 1 stycznia, wygrywając dla kolegów, dla siebie, dla wiary w to, że sylwester nie jest czasem, po którym trzeba wypocząć we własnych czterech ścianach. Można to zrobić zdrowo i aktywnie na boisku.
Boisko w Żalnie zatętniło życiem mimo wiatru, zimna i pustej przestrzeni wokół, co nie dziwi w Nowym Roku. Drużyna zrealizowała po raz pierwszy pomysł na mecz noworoczny, który w dalekosiężnych planach ma być świetną formą integracji zespołu i lokalnej społeczności. Pogoda kazała zostać kibicom w domach, ale piłkarze nie szczędzili zdrowia i sił na zaśnieżonej murawie w Żalnie.
Stary rok, nowe rozstrzygnięcia i przedzielone sylwestrem i Nowym Rokiem wyczekiwanie na kolejny turniej. Gminna liga wkracza w decydującą fazę i niedługo zakończy się rywalizacja indywidualna, a zacznie wyłącznie zespołowa. Tymczasem jeszcze w grudniu kręglarze i kulali, i składali sobie życzenia świąteczno - noworoczne. Przy okazji zapowiedzieli, że w styczniu zagrają ze zdwojoną siłą, by faza play off stała się udziałem każdego teamu.
Tucholscy brydżyści podsumowali mijający rok, który nie był dla nich łaskawy. Musieli pogodzić się z nieobecnością niektórych – na zawsze i to nie po raz pierwszy. Skład brydżystów się uszczupla, a do gry potrzeba minimum ośmiu osób. Były kilkutygodniowe przerwy, ale oni niezmiennie grają, nie składają broni, nie odkładają kart. Pod koniec grudnia wręczono najlepszym puchary jak co roku.
Sześć dziesięcioleci to ogrom historii, w której pojawiały się i przemijały całe pokolenia, dokładając cegiełki do wielkiej budowli, jaką dziś jest tucholski klub piłki nożnej. Piłka nożna w tucholskim klubie to długi okres umiejscowiony w dwóch epokach: komunizmu i czasu po jego upadku. Nie można historii tej piłki nożnej przedstawić bez odniesienia się do specyfiki dawnych czasów.
Finał wojewódzki rozgrywany w ramach Igrzysk Młodzieży Szkolnej był czasem triumfu młodych sportowców z Lubiewa. Nie jest nowością, że ta oryginalna dyscyplina sportu cieszy się dużą popularnością właśnie w tej miejscowości.
Szymon Papierowski - młody człowiek z małej Zielonki jest wyjątkowy z kilku względów. Mama mówi o nim wprost: inny niż wszystkie dzieci. Na czym owa wyjątkowość polega? Nie tylko na wielkim talencie i sukcesach, ale też upodobaniach, spędzaniu wolnego czasu.
Rewelacyjnie zagrali tucholanie w swojej lidze i "samolubnie" zostali mistrzami pierwszej edycji tych rozgrywek. Te stał się już ulubioną formą sportowej rozrywki dla kibiców, którzy sporą grupą pojawiali się w każdej kolejce. Cztery sety w wielkim finale i przyjacielska atmosfera, w tym świąteczny nastrój, dały całościowy obraz udanych, lokalnych zmagań pod siatką.
MLKS Tucholanka to klub wyjątkowy i zasłużony nie tylko dlatego, że ma pięknie śpiewającego prezesa. W niedzielne popołudnie w tucholskiej hali - mimo grudnia - było ciepło i serdecznie. Wielu gości i samych tucholan stawiło się na uroczystość obchodów 80-lecia klubu. Nie były to tylko słowa i wspomnienia. Potwierdzeniem wielkości klubu była imponująca wystawa pamiątek i trofeów wszystkich sekcji sportowych. Stu i więcej lat, Tucholanko!
Lubiany i prestiżowy wśród kręglarzy amatorów Turniej Miast to znane w kraju rozrywki, które także co roku odbywają się w Tucholi. Stolica Borów musi na to spotkanie poczekać do wiosny, tymczasem grupa Borowiaków dwa razy już wyszła na wielkopolskie tory.
To był solidnie przepracowany rok dla klubu Sportowy Fitness Tuchola. Zawsze jest dobrze podkreślić upływający czas potwierdzeniem świetnej formy. Nie było to żadnym problemem dla młodych akrobatów prowadzonych przez Weronikę i Oskara Schreiberów.