Sport

Zamknij
Nie tak to miało być - mówiło wiele osób schodzących z boiska po meczach Myśliwca Gostycyn i Cisa Cekcyn. Oba zespoły nie zdobyły punktów, bo rywale okazali się lepsi i bardziej skuteczni. Porażka szczególnie zabolała Gostycynian, bo kosztowała ich stratę pozycji wicelidera. Słabym punktem obu zespołów były formacje obronne. W Cekcynie posypały się czerwone kartki.
Wiosna wyczarowała równie wiosenną, pełną radości grę Raciążan, którzy pewnie pokonali rywala, grając skutecznie szczególnie w drugiej połowie. Gole padały często, a akcje Borowiaków sprawiały, że ręce same składały się do oklasków. Nie było słabych punktów wśród gospodarzy, jeśli pominie się nienajlepszy, kilkuminutowy początek i stratę gola. Rawys CEO ma znów bezpieczną przewagę w tabeli.
Jeśli ktoś miał wątpliwości co do postawy na boisku drużyny ze stolicy Borów, mógł po sobotnim spotkaniu bić się w piersi i tylko chwalić Borowiaków. Nie tyle za grę, która nie była idealna, ale przede wszystkim za hart ducha, grę do końca i wiarę, że trud, ból i poświęcenie na murawie mogą przynieść upragniony efekt w postaci trzech punktów. Zespół otrzymał po ostatnim gwizdku owację na stojąco i sam podziękował kibicom za wsparcie.
Ściana wspinaczkowa jest dostępna na piętrze hali Ośrodka Sportu i Rekreacji w Tucholi, tuż przy trybunach. Cieszy się popularnością, ma swoich stałych bywalców. Ekipa prowadząca ściankę, aby nie ograniczać się wyłącznie do treningu, organizuje zawody dla dzieci! Te najbliższe odbędą się 25 kwietnia. Warto zapisać się już teraz.
Pierwsze i trzecie miejsce w ogólnopolskich, prestiżowych zawodach to na pewno powód do dumy i przykład dla podopiecznych, których mistrzyni ma dużo i którzy potrafią skutecznie brać przykład, samemu stając często na podium najważniejszych w kraju zawodów. Tym razem jednak najmłodsi z Fitnessu Sportowego Tuchola z uśmiechem popatrzeć na trenerkę i bić jej brawo. Weronika Schreiber zaliczyła debiut na szóstkę. Obok niej powody do dumy ma też Julia Szeffs.
Tucholska Liga Siatkówki zatacza coraz szersze kręgi, bo liczy już dziesięć zespołów. W każdą środę i czwartek hala tętni życiem, bo sporo dzieje się na parkiecie i także na trybunach. dowodzi to popularności tej dyscypliny w stolicy Borów.
Ten mecz potwierdził, że Tucholanie potrafią dobrze grac z silnym rywalem. Punkt w pojedynku z PAP-em Osielsko na pewno jest postrzegany jako sukces. Zespół pokazał duży potencjał i jest nadzieja, że kolejne udane mecze będą udziałem Borowiaków. Dobre mecze są Tucholance potrzebne jak tlen, bo dowodzą czegoś ważnego - ciągłego rozwoju drużyny.
Rawys CEO zyskał w Dąbrowie Chełmińskiej jeden punkt po tym, jak w klubie nastąpiła nagła zmiana trenera. Rezultat tego meczu był bodajże najbardziej oczekiwanym wynikiem mijającej kolejki, bo mnóstwo osób było ciekawych, jak drużyna przejdzie pierwszy sprawdzian z nowym szkoleniowcem. Zyskany punkt stanowi pewną wartość, choć komplet oczek po zwycięstwie byłby spełnionym marzeniem. Nie można jednak mieć wszystkiego - przynajmniej od razu.
Szybkie zmiany bywają, jak się okazuje, nie tylko na boisku w trakcie meczu. Także błyskawiczne zmiany następują na stanowisku trenera. Damian Rybacki zastąpił w ostatnich dniach Andrzeja Borowskiego. Zawodnik Rawysa CEO będzie grającym szkoleniowcem. Podzielił się na gorąco swoimi zapatrywaniami i przemyślaniami po tym, gdy przyjął funkcję trenera kandydata do awansu.
Po wczorajszym pożegnaniu z Andrzejem Borowskim znamy nazwisko nowego trenera, który poprowadzi Rawys CEO Raciąż w trwającej już rundzie wiosennej okręgówki. To Damian Rybacki, który będzie łączyć nową funkcją z grą na boisku. A trzeba pamiętać, że starszy z braci Rybackich to niepodważalny filar drużyny. Informację potwierdza "Tygodnikowi" zarząd klubu.
Wieść gruchnęła jak grom z jasnego nieba. Trener Andrzej Borowski, który przez ostatni dłuższy czas prowadził zespół z Raciąża, przestał być szkoleniowcem kandydata do awansu.
W latach 60. XX wieku i później nie było miejsca w mieście, gdzie nie odbijano by piłki. Tuchola kochała siatkówkę. Obok popularnej piłki nożnej to ta dyscyplina stanowiła koronny sport. W stolicy Borów wychowało się wielu znamienitych siatkarzy i siatkarek zasilających szeregi kadry narodowej. Dziś kontynuacją tego chlubnego dorobku są sukcesy młodzieży. Rozgrywki sprzed ponad pół wieku różniły się od dzisiejszych.
Nie tak miał przebiegać ten mecz Raciążan. Już nawet nie tyle ważne, jak miał przebiegać; mówiąc inaczej - w jakim stylu. Ważne, że każdy spodziewał się trzech punktów lidera tabeli klasy okręgowej. Nic takiego się nie stało, a jeden punkt Raciążan to pociecha zbyt mała, by zniweczyła poczucie straty. Dla gości będących w dolnym rejonie tabeli jeden punkt w Raciążu to sukces.
Trzecia przegrana młodej drużyny z Tucholi nie dała radosnego początku Świąt Wielkanocnych. Tucholanie zagrali ambitnie, ale nieskutecznie i nie potrafili sprostać wymaganiom Pomorzanina. Mecz nie porwał, bo szczególnie w drugiej połowie było wiele przerw, szarpanej gry. To rywale jednak strzelili gole i nikt nie będzie rozpatrywał, jakie widowisko stworzyły dwie drużyny.
Czas wyciągnąć rowery z garaży i wyruszyć nimi w urokliwe okoliczne lasy, pola i jeziora. Doskonałą okazją do tego może być rajd rowerowy pt. "Rowerem przez Bory", organizowany przez młodzieżową radę, którą wsparły w inicjatywie inne podmioty.