Były faworytkami i nie zawiodły oczekiwań, zatem niespodzianek nie było na turnieju o złoto szkół leśnych dziewcząt w siatkówce. Młode sportsmenki z tucholskiego "Leśnika" zajęły pierwsze miejsce - pokazały klasę i do ostatniej akcji podtrzymały wysoki poziom sportowy. Sama dekoracja to wielka feta i święto sportu.
Tucholska hala kolejny raz była oblężona przez młodych ludzi uprawiających siatkówkę - tym razem także uczących się w tej samej szkole. Wspólna ławka szkolna - to łączyło siatkarki z każdej drużyny i tym bardziej pozwoliło spontanicznie cieszyć się albo po udanej akcji, albo wygranym meczu.
Stolica Borów była miejscem rozgrywania Mistrzostw Polski Szkół Leśnych W Piłce Siatkowej Dziewcząt. Na tucholskim parkiecie stawiły się cztery najlepsze reprezentacje szkół leśnych. Tucholanki były gospodyniami i one pojawiały się najczęściej w spekulacjach dotyczących pierwszeństwa w turnieju. Rola faworytek nie wzięła się znikąd: w poprzednich latach dwa razy z rzędu uczennice TL-u w Tucholi zajmowały najwyższe miejsce na podium z tytułem mistrzyń Polski. Przynależność do takiej elity zobowiązała siatkarki trenerki i nauczycielki Anny Grzywacz do jak najlepszej postawy pod siatką i to spełniło się idealnie.
Tucholanki wygrały na parkiecie wszystkie swoje mecze, a grano trzy sety bez względu na wynik. Tylko jednego seta urwały miejscowym dziewczętom sportsmenki z Białowieży. W dwóch pozostałych starciach Borowiaczki z TL-u wygrywały wysoko i w trzech setach. Nie zabrakło wsparcia z trybun - tam zabawa trwała na całego, a serce dopingu biło rytmem wielkiego bębna, którego gabaryty przerastały nawet dzierżącego ów instrument. Dziarsko w bęben walił Konrad Grzywacz i jego wkład w tę oprawę kibicowską został doceniony przez organizatorów - chłopiec został zaproszony do dekoracji i otrzymał upominek.
Miejscowe siatkarki były stawiane w gronie faworytek i wyniki to potwierdziły - w grze podopiecznych Anny Grzywacz poza jednym straconym setem nic nie szło źle, bo działały, jak powinny, wszystkie linie na polu gry. Ręce same składały się do oklasków i nie tylko było tak w meczach Tucholanek, bo postawa fair to także gęsto obsadzone trybuny. Nie trzeba także wspominać o imponującej oprawie dekoracji, jak na ludzi związanych z lasem przystało. Byli zatem sygnaliści i sokolnicy (z dumą prezentowano raroga siedzącego na przedramieniu jednej z uczennic tucholskiego technikum), nie zabrakło także innych gości , jak np. Weroniki Gierszewskiej, siatkarki z Tucholi grającej obecnie w Tauron Lidze. Zawodniczka Chemika Police odpowiedziała na wiele pytań i wspomniała okres treningów w Tucholance, gdy była prowadzona przez Annę Grzywacz.
- To nasze trzecie złoto z rzędu i jesteśmy równie dumne z niego jak wówczas, gdy zdobyłyśmy je po raz pierwszy - podsumowuje turniej Anna Grzywacz. - O ile dobrze liczę, w całości tych rozgrywek mamy aż dziewięć tytułów mistrzyń Polski. Jestem szczęśliwa, że mogę być częścią tej całej radości, jaką dały i sobie, i wszystkim moje siatkarki. Dziękuję też wszystkim, którzy w jakikolwiek stopniu przyczynili się do tych zawodów. Szczególnie słowa wdzięczności kieruję do dyrektora OSiR-u Wojciecha Kocińskiego za użyczenie obiektu.
Dekoracji dokonali: Anna Grzywacz, detektor Technikum Leśnego w Tucholi im. Adama Loreta dr inż. Piotr Marciniak, dur. tucholskiego OSiR-u Wojciech Kociński. Mecze sędziowali: Michał Szczukowski, Mateusz Cyrok, Mikołaj Dorawa, Maks Sala.
Klasyfikacja
I miejsce - TL Tuchola
II miejsce - ZSL Biłgoraj
III miejsce - TL Białowieża
IV miejsce - TL Starościn
Wyróżnienia indywidualne
Maja Partyka - MVP turnieju
Marta Ratkowska - najlepsza rozgrywająca
Nikola Ręgajło - najlepsza broniąca
Paulina Dziaduszyńska - najlepsza atakująca
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tygodnik.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz