Wszyscy czekali na wielki finał, który będzie zwieńczeniem lokalnej ligi siatkarskiej. Ta rozwinęła się do tego stopnia, że także wiosna wznowiono jej rozgrywki. Stała się już ważnym elementem tygodnia dla każdego kibica, a jej wieczorne rozgrywki w środku tygodnia są też pewną specyfiką. Rywalizacja na parkiecie pozwoliła także publiczności w pełni rozwinąć skrzydła. Zorganizowany doping i wielce sportowa atmosfera w każdej kolejce to tylko niektóre z pozytywnych aspektów powołania do życia Tucholskiej Ligi Siatkówki.
Gdy po raz pierwszy przystąpiono ro tych rozgrywek, tabela nie liczyła jeszcze tyle zespołów, ale jej finał okazał się imponujący. Dołączyli ro rozgrywek siatkarze w różnych formacjach i spoza samej Tucholi. Najdłuższą trasę do przejechania co tydzień mieli zawodnicy z Brus, ale byli też Chojniczanie i Czerszczanie. I to właśnie te zespoły utworzyły czołówkę tucholskiej ligi, której środowy finał mogli oglądać z zapartym tchem albo okrzykiem dopingu na ustach wszyscy miłośnicy tej dyscypliny sportu. Były głosy, że jednak na trybunach jest kilka decybeli mniej, ponieważ nie gra Dyszel Team; nie jest tajemnicą, że właśnie ten zespół miał najwięcej fanów na trybunach, mimo że nie dotarł nawet do półfinału. Tak czy inaczej, doping był wystarczający, by uznać tucholski finał za wydarzenie wyjątkowe. Mało tego - wśród oglądających mecz znaleźli się ludzie tworzący historię siatkówki w Tucholi: Kazimierz Stucki, który jest żywą legendą tej dyscypliny w Borach oraz czynna zawodniczka najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce - Weronika Gierszewska (siatkarka Tauron Ligi). To ona pomagała wręczać medale i puchary podczas dekoracji.
Parkiet tucholski został podzielony na dwa place gry przedzielone kotarą. Na centralnym polu był rozgrywany finał między MLKS Tucholanką Tuchola a Chojnice Teamem, natomiast z lewej strony toczyła się sportowa batalia o trzecie miejsce - tu naprzeciw siebie stanęły BDJ Czersk i SPSE Brusy. Naturalne jest, że większą uwagę kibiców przyciągnęła walka o złoto, choć część trybun także przyglądała się z uwagą małemu finałowi. Mimo że oba mecze zakończyły się przekonującymi zwycięstwami w trzech setach, to każde spotkanie miało swój ciekawy przebieg - szczególnie finał. Mimo tylko trzech setów w każdym meczu ani jeden, ani drugi nie był spacerkiem dla triumfatorów.
Tucholanie przy ogłuszającym dopingu uważnie rozpoczęli wielki finał. Długie akcje dzięki rewelacyjnym obronom uatrakcyjniały obraz gry, a drużyny były godnymi siebie rywalami. Przez długi czas trwała walka punkt za punkt. W końcówce pierwszego seta przewaga Tucholan nieznacznie wyprowadziła ich na dwupunktowe prowadzenie, a wkrótce Chojniczanie obronili dwie piłki setowe. W drugiej odsłonie gospodarze zaczęli skutecznie i odskoczyli kilkoma punktami od przeciwnika, ale wkrótce musieli wziąć czas, bo nastąpił remis. Mały kryzys minął i mozolnie Tucholanka znów wypracowała niewielką przewagę. Utrzymała ją do końca seta.
W trzecim secie Chojnice Team wykazał determinację, prowadząc od pierwszej akcji. Tym razem to Tucholanie gonili seta punktowo - wciąż goście prowadzili jednym albo dwoma oczkami. Chojniczanie jednak nie wytrzymali napięcia i zaczęli się fatalnie mylić w finalnej części trzeciego seta, co doprowadziło ich do przegranej w całym finałowym meczu ligi.
Ceremonia dekoracji to wielkie, radosne święto i krótkie, słowne podsumowanie przy mikrofonie dokonane przez głównego pomysłodawcę ligi Pawła Kukielskiego. Ten grał w finale, a ciężar sędziowania wzięli na siebie Tomasz Mikulski i Dariusz Wnękowicz. Wręczono medale i puchary, a dokonali tego, poza wspomnianą Weroniką Gierszewską, dyrektor tucholskiego OSiR-u Wojciech Kociński i prezes MLKS Tucholanka Tuchola Dariusz Krygowski.
Finał Tucholskiej Ligi Siatkówki był godnym jej ukoronowaniem; pokazał, że siatkówka może być wielkim, lokalnym przedsięwzięciem realizowanym z pasją, w przyjaznej atmosferze i z publicznością, której niejeden większy klub mógłby pozazdrościć.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"5615"}
I miejsce - MLKS Tucholanka Tuchola
II miejsce - Chojnice Team
III miejsce - BDJ Czersk
IV miejsce - SPSE Brusy
MVP turnieju finałowego - Piotr Smoliński (MLKS Tucholanka Tuchola)
MLKS Tucholanka Tuchola: Paweł Kukielski, Marcin Kukielski, Piotr Smoliński, Remigiusz Berent, Cyprian Łapka, Gabriel Partyka, Mikołaj Treder, Jakub Rekowski, Jakub Berendt, Jakub Runke, Łukasz Wysocki, Bartosz Glazik
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tygodnik.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz