Za zmowę cenową i podział rynku nałożyłem prawie 34 mln zł kar – informuje prezes UOKiK-u Tomasz Chróstny. Fot. Materiał UOKiK
Prezes UOKiK-u Tomasz Chróstny jasno wskazuje, że osoby, które remontowały lub urządzały domy i mieszkania, a kupowały produkty Decory – przepłacały. W zmowie miała uczestniczyć także firma Bel-Pol. Ta poszła na współpracę i chce dobrowolnie poddać się każe. Decora natomiast zapowiada walkę w sądzie. Co było w mailach i wiadomościach, które w biurach spółek zabezpieczyli urzędnicy?
REKLAMA
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w maju zeszłego roku wszczął postępowanie przeciwko spółkom Decora i Bel-Pol oraz dwóm menedżerom z tych firm. Postępowanie wyjaśniające trwało jednak od sierpnia 2024 roku, bo już wtedy istniało podejrzenie zmowy cenowej. W ostatnich dniach prezes UOKiK-u wydał decyzję dotyczącą właśnie takiej zmowy, a także podziału rynku między spółkami Decora i Bel-Pol. Pierwsza z nich jest producentem paneli, druga dystrybutorem.
Jak informuje urząd, niedozwolone porozumienie trwało od marca 2019 r. do kwietnia 2024 r. Dotyczyło: paneli winylowych, podkładów pod panele winylowe i laminowane, listew przypodłogowych oraz profili podłogowych produkowanych przez spółkę Decora. Duża część dowodów została zdobyta podczas przeszukania w siedzibach firm.
Przez ponad pięć lat nie można było kupić paneli podłogowych i akcesoriów do nich z oferty Decora taniej niż w cenach ustalonych przez uczestników zmowy. To oznacza, że osoby, które w tym czasie urządzały lub remontowały mieszkania i domy, przepłacały. Za zmowę cenową i podział rynku nałożyłem prawie 34 mln zł kar
– przekazuje prezes UOKiK-u Tomasz Chróstny.
UOKiK opublikował część dowodów (maile, wiadomości na komunikatorach), które zabezpieczono po wejściu do biur firm. Menedżerowie mieli ustalać minimalne ceny detaliczne i promocyjne. Urzędnicy znaleźli też donosy sprzedawców na innych, którzy nie trzymali ustalonych cen.
Dla przypomnienia przesyłam ponownie cennik detaliczny online na podkłady. Bardzo proszę o pilną weryfikację aby nie dochodziło do nieporozumień
– e-mail między pracownikami Decory i Bel-Polu.
Jak twierdzi urząd, Decora narzucała swoim kontrahentom – sprzedawcom hurtowym i detalicznym – ceny detaliczne. Przekazywała im cenniki, które musieli stosować. Spółka miała wskazywać stawki, poniżej których nie można było sprzedawać produktów, a także ceny promocyjne, które mogły stosować sklepy.
Jak sklep nie rozumie i dalej trzyma złą cenę to robimy blokadę, a jak dłużej nic się nie dzieje to zabieramy ekspozycje
– wiadomość na komunikatorze między pracownikami ukaranych spółek.
Decora miała interweniować, jeśli panele i akcesoria były sprzedawane gdzieś taniej. Groziło to pozbawieniem rabatów, wstrzymaniem dostaw, a nawet odebraniem towarów znajdujących się już w sklepie.
Dlaczego my podnosiliśmy ceny a jeden rodzynek zostawił cenę 142 zł?
– to z kolei e-mail sprzedawcy detalicznego do pracownika Decory. UOKiK ustalił, że sprzedawcy mieli monitorować także siebie nawzajem i "donosić" w przypadkach nietrzymania ustalonych cen.
REKLAMA
UOKiK oprócz zmowy cenowej odkrył jeszcze jedną praktykę niezgodną z prawem – podział rynku. Decora i Bel-Pol miały ustalić, którzy klienci hurtowi będą obsługiwani przez każdą ze spółek. Bel-Pol miał nie sprzedawać paneli podłogowych oraz akcesoriów przedsiębiorcom, którzy nabywali je od Decory. Odbiorcy hurtowi nie mogli samodzielnie wybrać, od kogo kupią tańsze produkty.
Prezes Tomasz Chróstny nałożył kary nie tylko na opisywane firmy, ale też dwie osoby z kadr zarządzających w spółkach (szczegóły poniżej). Mieli oni brać bezpośredni udział w niedozwolonych ustaleniach, m.in. w dyscyplinowaniu sprzedawców.
Decyzja nie jest prawomocna – przysługuje od niej odwołanie do sądu.
Jak się dowiadujemy, w trakcie postępowania Bel-Pol poszedł na współpracę i złożył wniosek o objęcie programem łagodzenia kar. Dzięki temu dostarczono nowe informacje, z których wynikało, że przedmiotem niedozwolonego porozumienia były również podkłady pod panele laminowane. W związku z tym kary dla Bel-Polu i menedżera tej firmy zostały obniżone o 50 proc. Spółka zdecydowała się też na procedurę dobrowolnego poddania się karze, dlatego sankcję pieniężną zmniejszono o kolejne 10 procent.
Zauważmy, że decyzja prezesa UOKiK-u nie jest prawomocna, a spółkom i prezesom przysługuje odwołanie do sądu. Większość decyzji jest zaskarżana właśnie w ten sposób. Sprawy kończą się różnie, ale sądy potrafią przyznawać racje firmom.
Jak podał 4 maja Business Insider, Decora już zapowiada odwołanie do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w ustawowym terminie. Zarząd spółki opublikował oświadczenie, w którym nie zgadza się z oceną prawną i faktyczną przedstawioną w decyzji prezesa UOKiK-u.

Źródło grafiki: https://uokik.gov.pl/panele-podlogowe-zarzuty-wobec-decora-i-bel-pol
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tygodnik.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz