Dawno nie było tej dyscypliny w tucholskiej hali, a teraz można było oglądać koszykówkę na wysokim, młodzieżowym poziomie. Gdyby nie poniedziałek, na trybunach zasiadłaby spora grupa kibiców, bo o tym wiemy, gdy swoje mecze rozgrywał Basket Tuchola. Tym razem szkoła i praca wzięły górę, czyli obowiązek wygrał z przyjemnością. Na parkiecie działy się rzeczy godne oklaskiwania - mecze, które mogły stanowić dla oglądających czystą przyjemność.