– Mam wrażenie, że rozumie coraz więcej. Gdy mówię, że go kocham, on odpowiada „ja też cię kocham”. To są bardzo małe, niesystematyczne kroki – mówi Aleksandra Czoska. Jej mąż Dariusz, wieloletni listonosz i wszystkim dobrze znany Tucholanin, od roku wszystkiego uczy się na nowo – po tym, jak przeszedł rozległy zawał i właściwie cudem przeżył. To najtrudniejsza przeprawa w życiu rodziny.