Tylu wrażeń, ile dał kibicom Myśliwiec w ostatnich czterech minutach ligowego meczu z Kamionką, można by przenieść na kilka boiskowych konfrontacji. Bramka rywala pozostała jednak niezdobyta na tyle, by przyjezdni cieszyli się z wygranej, mimo że kończyli pojedynek w dziesięciu i długo grali bez jednego gracza.
Myśliwiec Gostycyn - Kamionka Kamień Krajeński 2:4 (2:1). Bramki: Żakowicz (11,31)
Myśliwiec: D. Andreasik, K. Andreasik, Kuligowski (80 Karnowski), Pułkownik, Cymerys, Sobczyk, Nelke, Kubiński, Kowalewski, J. Wiśniewski (85 M. Wilkoński), Żakowicz
Początek meczu nie wróżył niczego dobrego jak ołowiane chmury, które straszyły ulewą kibiców zebranych na stadionie w Gostycynie. Co prawda najpierw Krzysztof Żakowicz postraszył rywali, uderzając z narożnika pola karnego obok słupka, ale dwie minuty później to przyjezdni cieszyli się z prowadzenia po płaskim strzale z pola karnego. Zupełnie podobnie padło wyrównanie, a tu snajperem był Krzysztof Żakowicz, który otrzymał rewelacyjne podanie od Jakuba Wiśniewskiego i bez problemów pokonał bramkarza Kamionki. Remis dał początek grze toczącej się szczególnie w środkowej strefie. Pewien przełom nastąpił w 22 minucie. Zawodnik z Kamienia brutalnie faulował Bartosza Kowalewskiego i otrzymał drugi żółty kartonik. Później się okazało, że goście równie skutecznie potrafią się i bronić, i atakować, mając jednego zawodnika mniej.
Niewiele później wydawało się, że Myśliwiec będzie korzystał z personalnego osłabienia gości, ponieważ znów Żakowicz pokazał się z jak najlepszej strony. Najpierw po wejściu z piłką w pole karne uderzył w bramkarza z ostrego kąta, potem jednak piłka w ułamku sekundy wróciła do napastnika Myśliwca i wpadła do bramki. Na uwagę zasługują jeszcze dwie akcje miejscowych - w 34 minucie Mariusz Kubiński był bliski szczęścia, ale bramkarz wybronił jego strzał; potem Jakub Wiśniewski rozgrywający solidne spotkanie minimalnie chybił z dystansu.
Dużo przerw w grze spowodowanych faulami miało miejsce w całej drugiej odsłonie. Mecz jednak miał swoje tempo - zmienne, bo minuty nijakiej gry przeplatały się z momentami zrywu obu zespołów. Żakowicz mógł zaliczyć nieklasycznego hattricka, ale w 52 minucie po okiwaniu dwóch obrońców strzelił obok słupka. W odpowiedzi zaatakowali goście i Dawid Andeasik wybronił sytuację oko w oko z napastnikiem. Bramkarz Myśliwca w późniejszym czasie co najmniej cztery razy wybronił zespół od straty gola, dlatego mimo czterech wpuszczonych bramek (żadna z jego winy) bramkarz z Gostycyna zasługuje na wielkie brawa. Pamiętajmy, że to młody chłopak i niedoświadczony w roli golkipera zawodnik.
W tym czasie miejscowi piłkarze dali się zepchnąć do defensywy i to Kamionka zaczęła dominować coraz bardziej wyraźnie. Myśliwiec nie potrafił wyjść z groźną akcją i dotrzeć do pola karnego rywala, a każde oddalenie piłki spod własnej bramki kończyło się przejęciem futbolówki przez graczy z Kamienia.
W 81 minucie Myśliwiec stracił gola - rywal wyrównał po świetnym strzale głową po rzucie rożnym. Mało tego - w 90 minucie było już 2:3 - goście po kontrze kilkoma podaniami rozmontowali powracających obrońców i z bliska trafili do bramki. Wówczas rozpoczęła się gra jakby od nowa, a Myśliwiec pokazał się z tak mocnej strony, że było to wręcz niewiarygodne. Piłkarze wykrzesali z siebie wielkie siły, ponadto znaleźli pomysły na akcje, które kończyły się dla Kamionki cudownym wybawieniem z opresji. Pytanie: dlaczego tak późno? Bramka gości była zaklęta - piłka znajdowała się cztery razy blisko linii bramkowej i jakaś siła wciąż ją wstrzymywała przed wtoczeniem się do siatki. W ostatniej akcji po odsłonięciu się Myśliwca, który desperacko ruszył do ataku, kontra gości ustaliła ostateczny wynik. Gdyby Gostycynianie grali w meczu tak, jak w doliczonym czasie, nie mieliby problemu z odniesieniem zwycięstwa.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"5771"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tygodnik.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz