Zamknij
REKLAMA

Technikum Leśne w Tucholi. Czwarty tytuł mistrzów Polski! I nie tylko

13:02, 09.05.2022 | Jarosław Kania, fot. nadesłane
Skomentuj
REKLAMA

Czy cztery razy złoto z rzędu nie traci na wartości? Nic z tych rzeczy. Drużyna z Technikum Leśnego w Tucholi daleko od szkoły zajęła najwyższe miejsce. Zespół Jacka Jeziorskiego jest niepokonany od lat. Prestiżowych sukcesów z ostatniego okresu ma więcej.
 

W ramach popularnej Licealiady rozegrano w połowie marca Mistrzostwa Powiatu w Koszykówce Chłopców. Turniej miał niedługi przebieg i bez wielkiej historii, bo do rywalizacji przystąpiły tylko dwa teamy. TL Tuchola pokonało dość łatwo inną borowiacką szkołę - Zespół Szkół Licealnych i Technicznych wynikiem 46:23. Starcie na parkiecie trwało 4 x 10 minut. Rywal zwycięzców stawiał silny opór do połowy meczu. Podopieczni Piotra Pozorskiego, mimo że opuścili boisko na tarczy, byli drużyną silną i wybieganą. Trenerzy w trakcie meczu wymieniali się uwagami, współpracowali - wszystko w duchu fair play. 

Tydzień później w bydgoskim Zespole Szkół Mechanicznych odbył się półfinał wojewódzki szkolnych rozgrywek koszykarskich. W szranki zawodów stanęły: Technikum Leśne w Tucholi, Zespół Szkół Mechanicznych nr 1 w Bydgoszczy, Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych w Szubinie i Zespół Szkół Agro-Ekonomicznych w Karolewie. 

 – W zasadzie pierwszy mecz zadecydował o wszystkim w tym dniu - opowiada trener Jeziorski. - Był to mecz z Szubinem przegrany pechowo 27:29. Niewymuszone błędy i nerwówka w końcówce sprawiły, że roztrwoniliśmy prowadzenie. Pozostało nam powalczyć o trzecie miejsce, ale to nie był nasz dobry dzień. Chłopcy podłamani porażką wyszli na parkiet z ciężkimi głowami, bez motywacji. Znów zanotowaliśmy porażkę dwoma punktami, tym razem z Karolewem - 31:33. Turniej półfinałowy wygrali bydgoszczanie, my zajęliśmy czwarte miejsce. 

Sześć tysięcy kroków trenera

Czas porażek zmienił się o 180 stopni w śląskim Brynku, gdzie odbywały się Mistrzostwa Polski Szkół Leśnych w Koszykówce. Trzy dni pobytu w powiecie tarnogórskim były przepracowane w pocie czoła. Sześć zespołów zostało podzielonych na dwie grupy. Wewnątrz każdej z nich grano systemem każdy z każdym. Borowiacy wyszli z grupy, zajmując pierwszą lokatę. Pokonali Zespół Szkół Leśnych w Zagnańsku 35:22 i Technikum Leśne w Starościnie 45:31. Tucholanie poszli za ciosem i w półfinale zostawili w pokonanym polu Technikum Leśne z Milicza (40:29). 

Niezwykłe emocje towarzyszyły wszystkim podczas wielkiego finału. Przeciwnikiem Borowiaków było Technikum Leśne w Warcinie. Był to najbardziej wyrównany mecz mistrzostw. Prowadzenie zmieniało się w szybkim czasie i nie przekraczało pięciu punktów. Trzyminutowa dogrywka dała najwięcej przeżyć w ostatnich kilkunastu sekundach. 

 - Piętnaście sekund przed końcem prowadziliśmy trzema oczkami, ale rywal rzucił za trzy punkty - relacjonuje Jacek Jeziorski. - Gdy po rzucie osobistym był kolejny remis, szybka zbiórka spod naszego kosza sprowokowała przeciwnika do faulu. Wystarczyło rzucić jeden z dwóch osobistych, byśmy byli mistrzami kraju. Tak się stało. Mój smartwatch wskazał, że w czasie meczu zrobiłem aż sześć tysięcy kroków, przeżywałem to razem z chłopakami. 

Mistrzowie Polski ze stolicy Borów wrócili do macierzystej szkoły z medalami, pucharami i dyplomami. MVP turnieju został Hubert Sieńko z Tucholi, dodatkowy konkurs zręcznościowy wygrał jego kolega z drużyny - Tomasz Beling. To już czwarty tytuł podopiecznych Jacka Jeziorskiego. Jak mówi z uśmiechem trener, złoto zawsze smakuje tak samo i oby jak najczęściej. 

Skład mistrzów Polski: Paweł Jakowiec, Cezary Zdolski, Tomasz Beling, Hubert Sieńko, Marcin Michalski, Radosław Rotzoll, Kacper Grubich, Patryk Krok, Cyprian Jurek, Kamil Krajewski. Trener Jacek Jeziorski. 

(Jarosław Kania, fot. nadesłane)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
0%