Sport

Zamknij

Dominik Rybacki z zerwanymi więzadłami... A to nie koniec poważnych kontuzji w Rawysie CEO

Jarosław Kania Jarosław Kania 17:13, 23.03.2026 Aktualizacja: 09:16, 24.03.2026
Skomentuj Dominik Rybacki z zerwanymi więzadłami. To nie koniec poważnych kontuzji w Rawysie Dominik Rybacki ma przed sobą długi rozbrat z piłką.

Pechowo zaczął rundę wiosenną jeden z podstawowych zawodników raciąskiego klubu. Rawys CEO - pretendent do awansu - stracił na długi czas napastnika. Ten nabawił się poważnej kontuzji i wiele wyzwań przed nim. Również drugi piłkarz będzie musiał poddać się leczeniu. 

Rawys CEO na pewno znalazł się w sytuacji straty do końca sezonu piłkarza, który w każdym meczu był aktywny, dysponował dużymi umiejętnościami i kondycją, napędzał często atak Raciążan i inicjował mnóstwo akcji, po których padały bramki. Piłkarz z Piastoszyna, młodszy brat Damiana - też uznanego piłkarza, zwraca uwagę, że kontuzja nie wynikała z kontaktu z rywalem. 

 - Wszedłem w tym feralnym meczu w drugiej połowie, pograłem około dziesięciu minut i w rogu boiska chciałem gwałtownie zmienić kierunek biegu z piłką - opisuje Dominik Rybacki. - Mocno przeniosłem ciężar ciała na lewą nogę, ta "uciekła" na bok, chrupnęło mi coś w kolanie, pojawił się krótkotrwały ból. Nie mogłem ani zgiąć, ani wyprostować nogi. 

Operacja, potem długa rehabilitacja

Diagnoza (rezonans magnetyczny) przeprowadzona w Człuchowie brzmiała jednoznacznie: zerwanie więzadeł krzyżowych. Jest to niestety równoznaczne z bardzo długą przerwą w grze i później równie długą rehabilitacją. Ale to wszystko dojdzie do skutku dopiero po operacji rekonstrukcji więzadeł, którą Dominik Rybacki przejdzie najprawdopodobniej w Miastku. Termin jeszcze nie jest znany. 

Piłkarzowi jest niezwykle ciężko ze świadomością, że w momencie tak przełomowym dla zespołu, czyli gdy awans jest blisko, nie będzie mógł bezpośrednio przyczynić się do ewentualnego sukcesu. Zresztą nie tylko sportowiec ma na myśli akurat ten czas, ale grę w ogóle. 

 - Chcę być na każdym meczu i wspierać drużynę, jak tylko mogę, choć wolałbym być na murawie - wyznaje piłkarz Rawysa CEO. - Pragnę wrócić jak najszybciej, ale wiem, że pośpiech w tym wypadku to bardzo zły kierunek działań. Zakładam, że na boisku pojawię się w styczniu. 

Nie tylko Rybacki

Poza Dominikiem Rybackim kontuzję ma także Mateusz Kerszk i również na niego, poza tym pierwszym, zwraca uwagę trener Rawysa CEO Andrzej Borowski. Drugi z piłkarzy dziś (23 marca) stawił się w Miastku, gdzie jutro przejdzie operację więzadeł. 

 - Na pewno dwaj zawodnicy mojej drużyny to wartościowi gracze - komentuje szkoleniowiec Raciążan. - Ich kontuzje są poważne, a zaznaczmy, że Kerszk grał bardzo długo z urazem więzadeł, którego nabawił się podczas meczu w Sicienku jesienią. To wytrzymały zawodnik i wspierał nas długo. Życzę obu graczom jak najszybszego powrotu do zdrowia w pełnej formie. 

Co do Rybackiego, trener Borowski wskazuje trzech zawodników, którzy są w stanie zastąpić kontuzjowanego na pozycji skrzydłowego napastnika. Są to: Patryk Drewek (zagrał na tej pozycji w meczu z Legią Chełmża), Hubert Stenwak i Tomasz Pruszaczyk. Cały zespół Rawysa CEO wspiera zawodników i czeka na ich powrót. 

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tygodnik.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%