Zamknij

Gostycyn: Wiele emocji na turnieju ośrodków szkolno-wychowawczych / FOTORELACJA

08.52, 17.10.2022 Michał Bełdzikowski Aktualizacja: 08.52, 17.10.2022
Skomentuj Na parkietach nie brakowało walki.
REKLAMA

ZAMIESZCZAMY W CAŁOŚCI TEKST, KTÓRY UKAZAŁ SIĘ W "TYGODNIKU" Z 22 WRZEŚNIA

W Gostycynie z inicjatywy Placówek Opiekuńczo-Wychowawczych nr 1 i 2 miał miejsce turniej piłkarski na skalę województwa. Po 10-letniej przerwie dzieci i młodzież rywalizowały w sportowej atmosferze w dwóch kategoriach. To ważna inicjatywa, nie tylko nie pod kątem sportowym.

W Gostycyńskiej hali i jej okolicach od sobotniego rana (17.09.) trwały różne atrakcje. Tą główną naturalnie miała być piłka halowa. Nie brakowało również animacji od GOK-u w Gostycynie, które przyciągały młodszą część uczestników. Ci mogli bawić się, a także wymalować swoje twarze w kolorowe wzory. Dzieci z różnych ośrodków najbardziej czekały jednak na sportowe popisy swoich kolegów. Trybuny były niemal cały czas pełne – kibiców i dopingu. Gdy jedna ekipa grała mecz, inne mogły skorzystać z ciepłego posiłku. Do hali przybyło 90 podopiecznych wraz z opiekunami, co pokazuje niemałą skalę tego przedsięwzięcia.

Pomysł na taką imprezę zrodził się z tego, że w 2010 roku podobny wojewódzki turniej odbywał się w Tucholi. Organizował go ówczesny dom dziecka. Pomyślałam, że warto byłoby wrócić do tego typu inicjatywy ze względu na integrację dzieci i aktywne spędzanie czasu wolnego. Przede wszystkim też, żeby spędziły ten czas przyjemnie i na sportowo. Staramy się wdrażać dzieciom trochę ruchu w trakcie zajęć. One też były bardzo chętne, by włączyć się w organizację

– mówiła Agata Frőhlke, dyrektorka Placówek Opiekuńczo-Wychowawczych w Gostycynie i Żalnie. 

Młodzi zawodnicy rywalizowali między sobą w dwóch kategoriach wiekowych. Jedną z nich była U-14, drugą zaś U-18. Na parkiecie nie było litości ani odpuszczania. Każda z drużyn dawała z siebie wszystko, czego dowodem stał się finał rozgrywek starszych. Kontuzję odniósł jeden z grających opiekunów. Na szczęście tego samego dnia mógł on wrócić do domu.  

Bartek na takim turnieju jeszcze nie grał. A jego idol to Messi

Skorzystaliśmy z okazji i porozmawialiśmy z młodymi wychowankami placówek – oczywiście o sporcie. O wrażenia i krótką opowieść o swoich ulubionym klubie czy zawodniku poprosiliśmy wychowanka POW nr 2 w Żalnie, czyli Bartka.

Moim ulubionym klubem jest Real Madryt, ale zawodnikiem Leo Messi. Po prostu uwielbiam to, jak on gra. Sam lubię grać na pozycji lewoskrzydłowego.

– mówił 18-latek. Podkreślił, że bardzo dobrze spędza mu się czas na hali w Gostycynie. Chwalił wysoki poziom rywalizacji.

Dotychczas nigdy nie miałem okazji grać na tego typu turnieju i myślę, że warto byłoby go powtórzyć.

– kończył zawodnik grający w ekipie Gostycyn/Żalno.

Młoda widownia na trybunach i sami uczestnicy często głośno komentowali poczynania na hali. Formę sportową weryfikował parkiet, a tam najlepsza w U-18 okazała się ekipa z Cerkwicy, a za nią na podium stanęli zawodnicy z Bąkowa. W U-14 prym wiedli przedstawiciele bydgoskich Zespołów Placówek Opiekuńczo-Wychowawczych. Ulegli im ostatecznie gracze z Gostycyna/Żalna. Jednak tak naprawdę sam udział w tym wydarzeniu był małym zwycięstwem dla każdego z uczestników. Możliwość rywalizacji, radość czy satysfakcja były wystarczającą rekompensatą dla każdego z uczestników, nawet jeśli wynik meczu nie był sprzyjający.

Były animacje, poczęstunek, wata cukrowa, zamek dmuchany. Chyba każdy znalazł coś dla siebie. Niektóre placówki przyjechały z pełnym składem placówek jako kibice, więc oni też mogli coś robić. O to chodziło, aby to był przyjemny dzień, pełen wrażeń. Mam nadzieję, że na długo pozostanie w ich pamięci.

– podsumowała Agata Frőhlke.

Długa lista gości

Na zakończenie turnieju nagrody wręczali: starosta tucholski Michał Mróz, wójtowie gmin Gostycyn oraz Kęsowo, czyli Ireneusz Kucharski Radosław Januszewski. Obecni byli także wiceprzewodniczący rady powiatu Krzysztof Łukaszewicz i członek rady Sławomir Majnert. W tym męskim gronie znalazła się jedna kobieta – Kinga Czapiewska – kierowniczka działu pomocy rodzinie w Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie w Tucholi. Wręczali oni pamiątkowe nagrody, medale i wyróżnienia dla drużyn, a także robili z uczestnikami pamiątkowe zdjęcia. Czas na sędziowanie zawodów poświęcili znani lokalnie trenerzy: Dariusz Szulc i Grzegorz Ogiegło.

Uczestnikami tego "drugiego", choć pierwszego od wielu lat turnieju wojewódzkiego były drużyny: Debeściaki – placówka w Wydrznie i Białachowie (U-14 i U-18), POW w Trzemiętowie, POW Gostycyn-Żalno, BZPOW Bydgoszcz, Dom Dziecka nr 1 i 2 w Brodnicy, Bąkowskie Orły z POW w Bąkowie i Wojownicy z Cerkwicy – POW w Cerkwicy. Najlepszymi strzelcami turnieju okazali się: Wojciech Guzmann z BZPOW w Bydgoszczy oraz Adrian Kurzyński reprezentujący Wojowników z Cerkwicy.

Na koniec kilka słów od siebie powiedział Michał Mróz, który swoje przemówienie zakończył słowami: "Do zobaczenia za rok!". Po czym usłyszał burze braw od zebranych uczestników, na dowód aprobaty tego pomysłu.

Poniżej prezentujemy fotorelację z wydarzenia.

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%