Turniej wędkarski o puchar Tygodnika Tucholskiego po raz pierwszy w długiej historii wyjechał poza granicę powiatu tucholskiego. Stało się to dzięki wejściu do lokalnej rywalizacji wędkarzy z Czerska. To oni postanowili w tej edycji ugościć koła z naszego powiaty i redakcję Tygodnika, która przygotowała coroczne trofea: drużynowe i jedno indywidualne. Zawody odbyły się w niedzielę 17 maja nad popularnym, pięknym jeziorem Ostrowite w gminie Czersk, które położone jest niedaleko gmin Śliwice i Tuchola.
Jezioro i miejscowość Ostrowite mają swój urok. To tutaj na plażowanie chętnie przyjeżdżają mieszkańcy Czerska. W Ostrowitem mnóstwo jest domków letniskowych, camperów, bo jest też tutaj dedykowany camper park. Latem ta miejscowość jest oblegana, ale z pewnością nawet wtedy nie traci swoich walorów. Pięknie jest tutaj już w wiosną, o czym mogliśmy przekonać się w niedzielę 17 maja. To Ostrowite stało się miejscem turnieju wędkarskiego o puchar Tygodnika Tucholskiego, który organizujemy co roku z poszczególnymi kołami Polskiego Związku Wędkarskiego z powiatu tucholskiego. Historia turnieju ma swój początek nad jeziorem Zadwornym w gminie Cekcyn. Potem wiodła przez gminy Lubiewo, Gostycyn, Śliwice i oczywiście Tucholę. Miejscowy Głęboczek ugościł nas np. podczas jubileuszowej, dziesiątej edycji wydarzenia.
Od momentu, w którym do rywalizacji dołączyło koło PZW Czersk, wiedzieliśmy, że szybko przyjdzie czas, aby z turniejem wyjechać za miedzę. Początkowo w grę wchodziło jezioro na pograniczu powiatu tucholskiego i chojnickiego w Klocku. To właśnie w Klocku można najczęściej spotkać czerskich wędkarzy. Ostatecznie w tym roku wybór padł na Ostrowite. Wędkarze z kół: Czersk, Cekcyn, Lubiewo, Śliwice, Tuchola, spotkali się w Ostrowitem na zbiórce już o 6:00, żeby godzinę później zająć 20 stanowisk po jednym brzegu jeziora. Rywalizacja przy wspaniałej pogodzie trwała przez cztery godziny. Ryba brała? Jak zawsze, niektórzy z wędkarzy tylko mrugali okiem, gdy w trakcie połowy pytaliśmy, jak idzie...
Pan Mirek porządził. Podobnie jak cała Tuchola
Wyniki, już po pysznej kiełbasce z ogniska, wędkarskiej grochówce i drożdżówce, okazały się bardzo interesujące. Wcale nie gospodarze okazali się tego dnia najlepsi. A jeśli nie oni, to może Cekcyn, który w ciągu ostatnich jedenastu edycji wygrywał nasz turniej najczęściej? Też nie.
Z największym trofeum Tygodnika Tucholskiego z Ostrowitego wyjechała Tuchola! W dodatku wygrała zdecydowanie. Swoje dołożył każdy z tucholskich wędkarzy. Ale nie przeszliśmy obojętnie obok wyniku Mirosława Piesio. Waga jego ryb wyniosła 2,95 kg. Pan Mirek zdobył również nagrodę indywidualną za największą rybę - płoć o długości 28 cm. Warto dodać, że wynik powyżej dwóch kilo indywidualnie zanotowali też: Roman Kiedrowski (Czersk) i Marek Kak (Cekcyn).
Gospodarzom z Czerska serdecznie dziękujemy za wspaniałą gościnę i organizację wydarzenia w Ostrowitem. Wyrazy wdzięczności tradycyjnie przekazujemy wszystkim kołom PZW, które niezawodnie włączyły się do wędkarskiej rywalizacji. Pewnym jest, że zobaczymy się na kolejnym turnieju o puchar TT, w przyszłym roku!
XII PUCHAR TYGODNIKA TUCHOLSKIEGO - KLASYFIKACJA DRUŻYNOWA:
1. Tuchola - 8,47 kg
2. Cekcyn - 6,03 kg
3. Czersk - 5,38 kg
4. Lubiewo - 5,01
5. Śliwice - 3,88
NAJWIĘKSZA RYBA - Mirosław Piesio (Tuchola)
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"5582"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tygodnik.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz