Zamknij
REKLAMA

Dowóz dzieci? Osiedle Heban płaci, a Mały Mędromierz nie...

10:33, 16.09.2021 | Lucyna Zdanowska, fot. nadesłane
Skomentuj Bilety wysłał nam jeden z mieszkańców osiedla.
REKLAMA

Dzieci z Małego Mędromierza nie muszą płacić za dojazd do szkoły podstawowej, a dzieci z osiedla Heban muszą. - Dlaczego jesteśmy traktowani inaczej? - takie pytania padają ze strony rodziców mieszkających na osiedlu Heban w kwestii dowozu dzieci do szkoły podstawowej. Mówią, że gmina mogłaby mieć na względzie to, że droga do szkoły jest tam niebezpieczna.

- Dzieci z Małego Mędromierza nie muszą płacić za dojazd do szkoły podstawowej, a dzieci z osiedla Heban muszą. Dlaczego tak się dzieje? - zastanawia się jedna z matek - W czym nasze dzieci są gorsze?

To pytanie pojawiło się wraz z rozpoczęciem roku szkolnego i rozpoczęciem dowozów do szkół. Niektórzy rodzice mieszkający na osiedlu Heban, posyłający dzieci m.in. do Szkoły Podstawowej nr 1 w Tucholi są oburzeni tym, że muszą płacić za przejazd autobusem. Miesięcznie na ucznia wychodzi 45,90 zł. Nie mogą pogodzić się z faktem, że gmina Tuchola w kwestii dojazdu nie objęła ich taką samą opieką, jaką objęła uczniów z Małego Mędromierza. Zauważają, że rodzice z Mędromierza nie muszą wydawać na bilet miesięczny i nie muszą pamiętać o tym, że trzeba go każdorazowo, raz w miesiącu kupić w kasie PKS.

- Dlaczego jesteśmy traktowani inaczej? Dlatego, że brakuje nam kilkuset metrów do objęcia bezpłatnym transportem? - padają pytania. - Są rodzice, którzy wożą dzieci samochodami, ale jest też grupa osób niemających samochodów. Ci muszą korzystać z autobusu PKS. Gdyby chociaż z Tucholi do osiedla był chodnik, kawałek bezpiecznego asfaltu za drzewami... Nasze dzieci mogłyby spokojnie dojść lub dojechać rowerem. Jednak w obecnej sytuacji, przy takim natężeniu ruchu, nikt nie wystawi ich na niebezpieczeństwo i nie pośle pieszo do szkoły. Chcielibyśmy, żeby chociaż przez wzgląd na to, ktoś podjął mądrą decyzję i ułatwił dojazd naszych dzieci.

3 kilometry, a 2,5...

Dyrektor Szkoły Podstawowej nr 1 Marzena Gumińska odpowiada, że szkoła bez wiedzy i zgody organu nadzorującego nic w tej sprawie nie może zrobić. Dodaje, że obowiązki gminy dotyczące dowozu dzieci i młodzieży do przedszkoli i szkół reguluje ustawa o systemie oświaty. Na ustawę powołuje się również dyrektor Gminnego Zespołu Oświatowego Adam Kłosowski.

- Obowiązek zapewnienia przez gminę bezpłatnego transportu do szkoły wynika z ustawy o systemie oświaty. Jak stanowi art. 17 ust. 2 przedmiotowej ustawy, droga dziecka z domu do szkoły nie może przekraczać 3 km – w przypadku uczniów klas I-IV szkół podstawowych i 4 km w przypadku uczniów klas starszych - przypomina. - Do osiedla Heban mamy 2,5 kilometra. Ta sytuacja nie kwalifikuje się do objęcia uczniów bezpłatnym dowozem i nikt tu nie różnicuje dzieci. 

Dodaje, że ustawa o systemie oświaty nie zawiera wykluczenia możliwości zorganizowania przez gminę bezpłatnego dowozu dzieci do szkoły wówczas, gdy odległości są mniejsze niż wskazane, ale na to muszą zgodzić się m.in. radni. Takiego jednak przypadku w gminie Tuchola nie było. 

-  Działamy zgodnie z literą prawa. Ktoś na etapie legislacyjnym tak ustalił i póki co, tak jest. Nie możemy i nie chcemy robić wyjątków - twierdzi. - Gdybyśmy zorganizowali bezpłatny dojazd dzieci z osiedla Heban, co mielibyśmy powiedzieć rodzicom dzieci z końca osiedla Leśnego czy z Miejskiego Rowu lub Wysokiej Wsi? Oni też muszą pokonywać podobne odległości. No niestety, są pewne ustalenia i tego będziemy się trzymać - dodaje szef GZO.

Połowa biletu

Kłosowski przypomina dodatkowo, że kilka lat temu na mocy porozumienia gminy z przedstawicielami PKS ustalono, że dzieci z osiedla Heban mogą dojeżdżać autobusem, tym samym, który dowozi dzieci z Mędromierza i mogą wykupywać bilet, opłacając nie całą, ale połowę stawki. Tą połową jest wspomniane 45,90 zł. Wspomina o tym również burmistrz Tadeusz Kowalski. Uczestniczył w rozmowach z PKS-em. 

- Takie warunki udało się nam wynegocjować. Połowę kosztów biletu i możliwość dojazdu dzieci z osiedla pod samą szkołę - mówi. - Wszystkie dzieci są dla nas ważne, bez względu na to, z jakiej części miasta lub osiedla pochodzą. Nie można mówić, że osiedle Heban traktujemy po macoszemu. Sprawę budowy chodnika lub ścieżki w ciągu drogi wojewódzkiej cały czas monitujemy i jesteśmy gotowi pomóc w zrealizowaniu zadania. Nie jesteśmy jednak ani właścicielem tejże drogi ani przyległych do niej gruntów. To marszałek musi zdecydować o inwestycji. Jeśli pojawi się dofinansowanie, chętnie to wykorzystamy i podobnie jak do Bladowa poprowadzimy ścieżkę w kierunku osiedla - dodaje Kowalski.

(Lucyna Zdanowska, fot. nadesłane)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (3)

NatalaNatala

1 0

Po interwencji już, niestety dzieci muszą kupić cały bilet 19:54, 16.09.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

HebannHebann

1 0

Po interwncji rodzica/ow dzieci dojeżdżających z osiedla Heban szkola podstawowa nr 1 w Tucholi zemscila się i teraz dzieci muszą kupić cały bilet na autobus a nie połowę biletu tak jak było do tej pory. 19:59, 16.09.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

MieszkaniecMieszkaniec

1 0

Osiedle Heban powinno mieć ścieżkę rowerową lub chociażby utwardzone pobocze dla pieszych. Nasza gmina i władza ma gdzieś bezpieczeństwo. ważniejsze jest marnowanie pieniędzy w centrum wymieniając sobie w miarę dobre chodniki i ulice na nowe oraz modernizując park naprzeciwko UM... Nie wspomnę o płatnym parkowaniu na którym zarabia zewnętrzna firma... chore 23:57, 18.09.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
0%