Dyrektor Ośrodka Pomocy Społecznej Krzysztof Blas wydał oświadczenie w związku z wypowiedziami Barbary Śpicy w wywiadzie udzielonym Tygodnikowi Tucholskiemu. Fot. (al)
Na przełomie grudnia i stycznia w papierowym wydaniu "Tygodnika Tucholskiego" i na portalu tygodnik.pl ukazał się wywiad z mieszkanką Tucholi, wolontariuszką Barbarą Śpicą. Zapowiedziała ona w rozmowie z nami utworzenie punktu, w którym czekać będzie na osoby w kryzysie bezdomności, samotne i wykluczone. Punkt otwiera, aby rozmawiać z nimi o problemach, które ich dotknęły. Ostatecznie miejsce na taki punkt udostępniła raz w miesiącu parafia pw. Bożego Ciała w Tucholi. Barbara Śpica w wywiadzie stwierdziła, że wcześniej szukała wsparcia w wielu instytucjach, w tym gminy Tuchola. Do wywiadu i treści jej wypowiedzi w oficjalnym oświadczeniu zamieszczonym na Facebooku Ośrodka Pomocy Społecznej w Tucholi odnosi się jego dyrektor Krzysztof Blas.
Barbara Śpica zwróciła się z prośbą o opisanie swojej inicjatywy do redakcji "Tygodnika Tucholskiego" na początku grudnia. Jednocześnie pisała o niej na swoim profilu na Facebooku. Wywiad z wolontariuszką, która dążyła do otwarcia punktu spotkań w Tucholi, opublikowaliśmy w papierowej wersji Tygodnika w grudniu, a na portalu tygodnik.pl na początku stycznia. Pani Basia przedstawiła swój pomysł, dziękując proboszczowi Ireneuszowi Kalfowi za otwarcie na czas zapowiadanych spotkań salki przy plebanii parafii pw. Bożego Ciała w Tucholi. Jednocześnie w kilku zdaniach opowiedziała, że szukała pomocy w odnalezieniu miejsca na punkt spotkań w instytucjach gminy Tuchola, w tym Ośrodku Pomocy Społecznej czy ogólnopolskich stowarzyszeniach. CZYTAJ CAŁY WYWIAD:
[ZT]25624[/ZT]
W poniedziałek (19 stycznia) dyrektor Ośrodka Pomocy Społecznej w Tucholi wydał oświadczenie na Facebooku OPS odnosząc się do wywiadu. Podkreślmy, że do naszej redakcji to oświadczenie nie zostało wysłane. Mimo to postanowiliśmy opublikować je w całości. Dyrektor Krzysztof Blas pisze nie tylko o punkcie dla osób w kryzysie bezdomności, ale też o prowadzonym przez Barbarę Śpicę "Przyjaznym Kącie". Poniżej publikujemy krótkie wyjaśnienie od redakcji Tygodnika.
Nigdzie w wywiadzie nasza rozmówczyni nie mówiła o "niekompetencji służb z terenu Gminy Tuchola", a jedynie powiedziała, że nie otrzymała odpowiedzi na swoją propozycję. Mało tego, wyraziła się nawet, że dyrektor Ośrodka Pomocy Społecznej wstępnie zainteresował się przedstawianą przez nią sprawą, proponując, aby do tematu wrócić w przyszłości (polecamy całą wypowiedź w wywiadzie). Ponadto pani Barbara sama w wywiadzie przyznała, że otrzymała szeroką odpowiedź na temat m.in. wspólnych działań OPS-u i miejscowej policji dotyczących osób bezdomnych. Nie wiemy więc, w którym miejscu - w tym elemencie jej wypowiedzi - czytelnicy Tygodnika zostali przez panią Basię "wprowadzeni w błąd", tak jak ocenił dyrektora Ośrodka.
OŚWIADCZENIE
W ubiegłym tygodniu na łamach Tygodnika Tucholskiego ukazał się artykuł, wywiad z „wolontariuszką” Panią Basią, którego tematem przewodnim była kwestia pomocy dla osób w kryzysie bezdomności z terenu Tucholi. Wyżej wymieniona osoba także na własnym profilu FB odnosiła się do powyższej kwestii, poruszała też kwestię funkcjonowania prowadzonego przez siebie „Przyjaznego Kąta”.
Jako pracowników pomocy społecznej cieszy nas fakt, że w/wym podjęła ogromne starania aby pomagać osobom / dzieciom borykającymi się z różnymi problemami. Już na wstępie zaznaczymy, że każde prospołeczne działania mają naszą aprobatę i traktujemy je jako formę kolejnego wsparcia dla osób tego potrzebujących. Na terenie gminy jest wiele Stowarzyszeń, organizacji działających na rzecz dzieci, seniorów czy osób niepełnosprawnych, które mają swoje grono odbiorców – osób czerpiących wiele dobrego z przedsięwzięć przez nie organizowanych. W tym miejscu chcemy powiedzieć, że nie wszystko musi mieć zinstytucjonalizowaną formę, tym bardziej że i w Ośrodku można już uzyskać poza pomocą określoną przepisami prawa szereg usług pozaustawowych związanych z opieką nad osobą zależną, pomocą osobom niepełnosprawnym, prowadzeniem klubów seniora, klubów młodzieżowych, kartą seniora i innymi. Nasze stanowisko jest takie, że niezwykle ważne są umiejętności i kompetencje z danego zakresu w myśl zasady „przede wszystkim nie szkodzić”, bo same chęci to tylko ułamek sukcesu.
Zasady korzystania z pomocy społecznej określają szczególne przepisy, za każdym razem opierają się one na zasadzie współpracy na linii ośrodek pomocy społecznej – osoba korzystająca i wymagają także zaangażowania osoby zainteresowanej w rozwiązanie problemu.
Problem bezdomności, jak każdy inny, jest wnikliwie rozeznany i każdorazowo aktualizowany, zwłaszcza w porze jesienno – zimowej. Samo zauważenie osób siedzących na ławkach, którymi, wg Pani „wolontariuszki”, nikt się nie zajmuje - ani władze gminy, ani pomoc społeczna burzy nakład pracy wkładany w działania na rzecz tych osób, które potrzebują pomocy. Jako instytucja zapewniamy możliwość pobytu tym osobom w schronisku dla osób bezdomnych, co więcej w przypadku konieczności zapewniamy również dojazd do tego miejsca oraz specjalistyczną pomoc związaną z wychodzeniem z kryzysu. Kwestią drugorzędną jest fakt udostępnienia czy nie pomieszczeń w budynkach publicznych, bo nie jest on dyktowany dobrą wolą Burmistrza, czy Dyrektora Ośrodka tylko wymaga prawnego uwarunkowania. Jesteśmy zobligowani przepisami prawa do jego przestrzegania, nawet jeśli Pani Basi wydaje się, że to kwestia dowolności i "dobrego serca”.
Czytelnicy Tygodnika, którzy w licznych komentarzach krytykowali działania służb zostali wprowadzeni w błąd przez Panią Basię, ponieważ Ośrodek Pomocy Społecznej oraz Komenda Powiatowa Policji w Tucholi od wielu lat wspólnie podejmują działania na rzecz osób bezdomnych. Równocześnie z artykułem TT na łamach innych portali społecznościowych ukazały się wzmianki na temat naszych działań, zachęcamy do lektury.
Ponadto chcemy zauważyć, że „Przyjazny Kąt”, który zakłada opiekę podwórkową i nie wymaga stałego miejsca takowe jednak posiada. Nowe miejsce zostało pozyskane dzięki przychylności Burmistrza Tucholi. Obecnie znajduje się w budynkach zajmowanych przez Ośrodek. Fakt zmiany siedziby nie ma żadnego znaczenia dla jego funkcjonowania. Z danych Urzędu Miejskiego w Tucholi wynika, że liczba dzieci korzystających wynosi 6, a koszt, pokrywany z budżetu gminy, oscyluje w granicach 54 000,00 zł rocznie, z tego ponad 36 tyś. stanowi wynagrodzenie 2 osób prowadzących zajęcia, w tym „wolontariuszki” Basi. Dodać należy, że zajęcia prowadzone są przez dwie osoby, gdzie ta druga osoba jest również zaangażowana w działalność na rzecz dzieci uczęszczających na zajęcia czy spotkania z rodzicami tych dzieci. Trudno też bazować na efektach działań „Przyjaznego Kąta”, skoro widoczne są one tylko kilka razy w roku podczas akcji roznoszenia wykonanych serduszek, szczególnie w instytucjach publicznych i wyjścia na Cmentarz Parafialny w okresie Święta Zmarłych. Na terenie gminy oferowane są różne formy spędzania wolnego czasu na tyle rozbudowane począwszy od zajęć sportowych (ponad 600 dzieci biorących udział w zajęciach), po kulturalne (ponad 300 uczestników zajęć w Tucholskim Domu Kultury) oraz te organizowane przez placówki oświatowe, świetlice wiejskie, stowarzyszenia, ZHP, a także Ośrodek Pomocy Społecznej, który prowadzi klub młodzieżowy, że dzieci i młodzież mają możliwość spędzania wolnego czasu rozwijając swoje zainteresowania.
Reasumując powyższe słowa w żaden sposób nie negują postaw prospołecznych wobec każdego człowieka, bo każdy każdemu może przekazać coś wartościowego, potrzebnego, jednakże przy tym wszystkim negowanie innych burzy obraz prawdziwego pomagacza. Dalej podsumowując „wolontariacka” działalność Pani Barbary przedstawiona w artykule w kontekście niekompetencji służb z tereny Gminy Tuchola jest dla nas krzywdzące uwzględniając czas poświęcony na zdobyciu kompetencji i umiejętności oraz nakładu pracy, który skierowany jest do mieszkańców naszej gminy wymagających pomocy.
Na zakończenie chcemy zaznaczyć, że naszą rolą nie jest chwalenie się komu, kiedy i jak pomogliśmy lub chcieliśmy pomóc, oraz ile osób jej odmówiło, lecz przedstawianie, rozszerzanie i poszukiwanie nowych rozwiązań mających na celu wyjście z kryzysu.
Chcielibyśmy, aby niniejsze oświadczenie nie zostało odebrane w kontekście ataku na kogokolwiek, ale aby było odebrane jako punkt widzenia na problemy społeczne przez instytucję to tego powołaną. Wywołanie tej sprawy „do tablicy” stało się inspiracją do przedstawienia oferty pomocowej w zakresie problemów społecznych, a w przyszłości mapy miejsc, gdzie można zasięgnąć konkretnej pomocy.
Krzysztof Blas
Dyrektor
Ośrodka Pomocy Społecznej w Tucholi
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz