Główne założenie jest takie, aby świadczona pomoc była kompleksowa. Dwie doświadczone pedagożki najpierw założyły fundację, a już we wrześniu ruszy ich nowy, specjalistyczny ośrodek. Niebawem rozpocznie się rekrutacja. Jak słyszymy, dziecko nie ma być wrzucone w system. Chodzi o podejście całościowe: od diagnozy, przez rehabilitację, po edukację i wychowanie – terapia powinna przynosić realne efekty i prowadzić do rozwoju.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
W Tucholi powstaje placówka, której na ten moment w mieście brakuje. Tak wynika choćby z naszego dziennikarskiego doświadczenia. Mimo wielu prywatnych i publicznych inicjatyw, nierzadko opisujemy sytuacje, kiedy to sami mieszkańcy informują, że na naszym terenie wciąż za mało jest przestrzeni dla młodych osób z niepełnosprawnościami. Naprzeciw tym oczekiwaniom wychodzi nowo powołana Fundacja Most Dobrych Serc, za którą stoją dwie doświadczone pedagożki – Lucyna Ziółkowska i Beata Górnowicz-Wytrążek. Obie od wielu lat specjalizują się w pracy z osobami niepełnosprawnymi. Z jednej strony mają już spore doświadczenie, z drugiej cały czas się dokształcają.
Od 2-3 lat myślałam o tym, aby stworzyć miejsce dla dzieci i młodzieży z niepełnosprawnościami. Wtedy jeszcze nie skupiałam się na formie działalności, czy będzie to fundacja, stowarzyszenie, czy szkoła. Mąż co jakiś czas dopytywał tylko, na jakim etapie jestem w swoich rozmyślaniach. W pewnym momencie spotkałyśmy się z Beatą, połączyła nas praca. Od razu złapałyśmy wspólny język. Kiedyś rzuciłam do niej hasło: szykuj się, otwieramy coś razem. Jak widać, padło na żyzny grunt. Od marca tego roku nasza fundacja ma już wpis do KRS-u
– wspomina Lucyna Ziółkowska.
Dzisiaj już wiemy, że przy ulicy Przemysłowej 2, w budynku Ligi Obrony Kraju – w pomieszczeniach, gdzie przez lata funkcjonowały Warsztaty Terapii Zajęciowej – powstaje ośrodek rehabilitacyjno-edukacyjno-wychowawczy. Dzięki poprzedniej działalności siedziba jest już przystosowana do potrzeb przyszłych podopiecznych. Oczywiście nie obyło się bez mniejszych i większych remontów. Fundacja jest już po ostatnich odbiorach, inicjatywa została zgłoszona do kuratorium.

Ośrodek rehabilitacyjno-edukacyjno-wychowawczy dla dzieci z niepełnosprawnościami sprzężonymi, niepełnosprawnością intelektualną i autyzmem – to brzmi nieco zawile. Tłumaczymy więc z polskiego na polski. Opieką objęte zostaną osoby od 3. aż do 25. roku życia. To miejsce będzie funkcjonowało jak szkoła niepubliczna, na podobnych zasadach jak szkoła specjalna – tyle że z bardziej rozbudowaną ofertą. Jak podkreśla Beata Górnowicz-Wytrążek:
Dziecko z niepełnosprawnością będzie u nas kompleksowo zaopiekowane. Zostanie najpierw profesjonalnie zdiagnozowane, a następnie rehabilitowane, edukowane i wychowywane. Wszystko pod jednym dachem, na miejscu. Rodzic nie będzie musiał popołudniami robić dodatkowej rehabilitacji w prywatnym gabinecie.
Wszystkie niezbędne aktywności mają odbywać się w dzień. Kiedy mózg młodego człowieka jest najbardziej „chłonny”. Popołudniami dzieci mają już odpoczywać, relaksować się w swoim środowisku – w domach, a nie jeździć na dodatkowe terapie. Lucyna Ziółkowska tłumaczy dalej, że w planach są także WWR-y, czyli wczesne wspomaganie rozwoju dziecka małego. Takie zajęcia realizowane są do 7. roku życia.
Wiemy, że brakuje miejsc świadczących kompleksową pomoc. Zdecydowałyśmy, że my chcemy objąć opieką również najmłodszych podopiecznych
– dodaje.
Nasze rozmówczynie zwracają uwagę na kolejną ważną kwestię. Mimo że od lat mamy do czynienia z niżem demograficznym, to w szkołach specjalnych dzieci z różnymi dysfunkcjami jest coraz więcej. Tucholski, nowy ośrodek będzie mógł przyjąć docelowo 40 podopiecznych. Zajęcia mają odbywać się tak, jak w szkole – w trakcie dnia.
Pamiętajmy, że specjalistyczne działania wymagają odpowiedniego sprzętu do terapii. Już teraz OREW ma go do dyspozycji sporo, bo przez lata prywatnie kupowały go obie pedagożki. Złożonych jest również kilka wniosków o dofinansowania, ale nie wiadomo, jak zakończą się te działania. Dlatego w internecie powstała też zbiórka na rzecz rozwoju ośrodka:
Rzecz dla rodziców zapewne najważniejsza – opisywana szkoła będzie całkowicie darmowa, nie będą musieli oni ponosić żadnych kosztów za uczestnictwo w zajęciach.
Takich placówek powstaje mało. Dlaczego? Potrzeba bardzo dużo wkładu własnego, zaangażowania, ale też nie ukrywajmy – wkładu finansowego. Na start nie ma bowiem żadnych dotacji. Potem tak, bo pieniądze idą za uczniem. Tak jak w szkole, dlatego ośrodek będzie dla podopiecznych darmowy. Jako fundacja będziemy mogli też tworzyć konkretne projekty i starać się o środki na ich realizację. Ale na samym początku potrzebne jest konkretne finansowanie
– podkreśla Beata Górnowicz-Wytrążek.
Według obowiązujących wymogów ustawowych zajęcia prowadzone będą w bardzo kameralnych, 4-osobowych grupach. W każdej z nich będzie jeden nauczyciel i jedna pomoc. Do tego specjaliści, choćby fizjoterapeuci, logopeda czy psycholog. Łatwo policzyć zatem, że w ośrodku pracować będzie ponad 20 osób. Ale nasze rozmówczynie o doświadczoną kadrę są spokojne, już teraz wiedzą, że uda się ją skompletować. Odpowiedniej wielkości doposażone sale też już czekają. Podkreślmy, że w placówce realizowana będzie ustawowa podstawa programowa dla szkół specjalnych plus wszystkie, dostępne na miejscu terapie.
Nowy OREW w Tucholi ma ruszyć 1 września, tak jak rok szkolny 2026/2027. W związku z tym Fundacja Most Dobrych Serc w najbliższym czasie ogłosi rekrutację. Weryfikacja odbywać będzie się rzecz jasna na podstawie opinii o potrzebie wczesnego wspomagania rozwoju albo orzeczeń: o potrzebie kształcenia specjalnego lub o potrzebie zajęć rewalidacyjno-wychowawczych z poradni psychologiczno-pedagogicznej. Warto dodać, że Beata Górnowicz-Wytrążek i Lucyna Ziółkowska otwierają drugi – tożsamy ośrodek – w Sępólnie Krajeńskim.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tygodnik.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz