Dawid Mirkowski, jak podały media ogólnopolskie po wtorkowej rozprawie, do tej pory był niekarany. Sąd skazał go na 25 lat więzienia. Wyrok jest nieprawomocny. Zdjęcie/rysopis pochodzi z okresu poszukiwań go jako podejrzanego o udział w zabójstwie.
We wtorek w Sądzie Okręgowym w Warszawie zapadł wyrok w sprawie brutalnego zabójstwa Macieja z Bysławia. To najsurowszy z dotychczasowych werdyktów wymiaru sprawiedliwości, bo do tej pory sąd skazał dwie osoby. Trzeci, Dawid Mirkowski został skazany na 25 lat więzienia, a rodzinie ofiary musi wypłacić zadośćuczynienie.
9 czerwca w Sądzie Okręgowym w Bydgoszczy zapadł trzeci i najważniejszy wyrok w sprawie zabójstwa 29-letniego wówczas Macieja z Bysławia, do którego doszło 8 maja 2022 roku w Warszawie, na Nowym Świecie. Wcześniej z Polski uciekł jeden z trzech podejrzanych w całej sprawie i ukrywał się w Turcji. Służbom udało się ustalić miejsce pobytu i w grudniu 2024 sprowadzić do ściągnięcia go do kraju na podstawie umowy ekstradycyjnej. Mężczyzna ten został oskarżony o zabójstwo.
Warszawski sąd okręgowy stwierdził, że to on Dawid Mirkowski (sąd upublicznił wizerunek i dane mężczyzny) jest winny zabójstwa Macieja skazując go na 25 lat więzienia i zadośćuczynienie w wysokości 100 tys. zł na rzecz rodziny pokrzywdzonego. Podkreślić trzeba, że wyrok jest nieprawomocny i strona obwiniona ma prawo się od niego odwołać. Wtorkową sprawę z podaniem wyroku relacjonowały media ogólnopolskie, w tym TVN24, Fakt i Gazeta Wyborcza. W wyjaśnieniach sądu potwierdzają się informacje o tym, że Maciej został zaatakowany, bo stanął w obronie zaczepianych kobiet, o czym pisaliśmy wcześniej wielokrotnie. Przez napastników został wciągnięty do jednej z bram posesji na Nowym Świecie ok. 3 nad ranem. Wbrew porze na warszawskim Nowym Świecie w tym czasie życie kwitnie. Maciej najpierw został pobity, po czym upadł na ziemię. Co wydarzyło się dalej? Okazuje się, że kluczowe są nagrania z monitoringu, które zresztą podczas jednej z wcześniejszych spraw w sądzie, w części zostały odtworzone. Na nagraniach z sąsiedniego sklepu widać, jak jeden z mężczyzn wyjmuje "narzędzie ostrokończyste" i zadaje kilka ciosów Maciejowi, które później okazały się śmiertelne. Ciężko ranny Maciej, co również widać na upublicznionych nagraniach, przedostał się jeszcze do pobliskiego sklepu po ratunek. Jak wytłumaczył we wtorek sąd - co zrelacjonował TVN24 - szanse na przeżycie takich obrażeń były nikłe.
Odczytując we wtorek wyrok sąd oświadczył, że oskarżony zadając ciosy chciał doprowadzić do śmierci Macieja i musiał mieć świadomość, czym takie rany się skończą. Wcześniej mężczyzna przyznawał się do udziału w bójce, jednak sąd uznał, że materiał dowody wskazuje na znacznie poważniejszy udział w przestępstwie.
Dodajmy, że obwiniony Dawid Mirkowski trenował sporty walki i wcześniej był członkiem jednego z warszawskich klubów.
Łukasz . i Sebastian W. wyrokiem Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 24 kwietnia 2024 r. zostali uznani winnymi popełnienia zarzuconego im czynu z art. 158 paragrafu 3 Kodeksu Karnego. Paragraf ten mówi: "jeżeli następstwem bójki lub pobicia jest śmierć człowieka, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 15". Sąd wymierzył im karę pozbawienia wolności w wymiarze 7 lat.
Ponadto skazany został Radosław W. oskarżony za utrudnianie postępowania i udzielenie pomocy jednemu z podejrzanych poprzez ukrywanie go. Na początku października tego roku Sąd Apelacyjny w Warszawie utrzymał wyrok Sądu Okręgowego w mocy.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tygodnik.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz