Boisko Szkoły Podstawowej nr 2 w Tucholi zatętniło życiem. Nie takim, jak na przerwie. Tu aż kipiało od różnego rodzaju aktywności. Wykazali się i uczniowie, i… rodzice!
Skoczna muzyka i ogrom atrakcji sprawiły, że festyn rodzinny organizowany od lat przez SP nr 2 w Tucholi po raz kolejny przyciągnął w gościnne progi placówki rzeszę Tucholan. Gros stanowili uczniowie i rodzice oraz nauczyciele i pracownicy szkoły, ale to naturalne.
Dzieci i młodzież zawładnęły sceną, na której odbywały się liczne występy utalentowanych uczniów, a także boiskami. Na nich dominowały pokazy sportowe, m.in. karate, akrobatyka czy popisy mażoretkowe. Można było też spróbować swoich sił w hobby horse. Całość otaczał zwarty pierścień stoisk. Czegóż tu nie było?! Różne wersje kostki Rubika, warkoczyki i tatuaże, symulator dachowania, sanepid, radiowóz, wóz strażacki, pranie na tarze, Cross Akademia, alpaki, warsztaty ceramiczne i plastyczne, dmuchane atrakcje – nie tylko zamki, ale też maskotki festynu.
- A wszystko to dzięki ogromnemu zaangażowaniu niezawodnych rodziców
– chwali dyrektorka szkoły Ewa Szczukowska.
Bardzo duże grono przysłużyło się też zadbaniu o podniebienia uczestników festynu, przygotowując rewelacyjne ciasta. Szkolna kuchnia serwowała bigos „palce lizać”. Znalazło się też małe co nieco dla miłośników popcornu i waty cukrowej.
FOTORELACJA
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"5738"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tygodnik.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz