Gości przybyłych na dożynki gminne do Kęsowa spokojnie można było liczyć w setkach, jeśli nie tysiącach. I to mimo bardzo niepewnej pogody i regularnych opadów deszczu. Wójt Radosław Januszewski podkreślał, że kęsowski samorząd rolnikami stoi. I trudno się z tym nie zgodzić! Święto plonów, które odbyło się 30 sierpnia (sobota), to była wielka impreza.
Na początek nie mogło być inaczej – dożynki gminne tradycyjnie rozpoczęły się mszą świętą w kościele pw. św. Bernarda w Kęsowie. Po nabożeństwie przez wieś przeszedł ogromny, wielobarwny pochód, na czele którego jechały efektownie przystrojone ciągniki rolnicze. Już na trasie prezentowano przykuwające uwagę wieńce dożynkowe, była też Orkiestra Dęta OSP Bysław i Mażoretki Bysławskie. Nie zabrakło przedstawicieli władzy samorządowej i przede wszystkim wielu mieszkańców gminy.
Korowód doszedł do parku przy pałacu w Kęsowie, gdzie odbywały się główne obchody święta plonów. Gości dożynek gminnych było tu jeszcze więcej, a z każdą minutą ludzi tylko przybywało. Przepadujący co chwilę deszcz nikomu nie był straszny.
Drodzy rolnicy, to Wy każdego dnia pokonujecie wiele trudów. Waszymi rękami to wszystko się staje i z Waszej, tegorocznej pracy, z ziarna przez Was zebranego, został wypieczony ten chleb, który za chwilę zostanie mi uroczyście wręczony. Ten chleb, który nas dzisiaj zgromadził [...]. Teraz przyszedł czas na troszeczkę odpoczynku, na wspólną biesiadę. Dzisiaj wszyscy jesteśmy wokół tego chleba, dzisiaj się jednoczymy. Dzisiaj wszyscy musimy być razem w obliczu tego, co dzieje się za naszymi granicami. Wszyscy musimy być zjednoczeni. Kochani rolnicy, to właśnie ten chleb nas dzisiaj jednoczy. I oby jednoczył nas przez cały rok, do kolejnych żniw. Dziękuję Wam za to wszystko, co robicie dla naszej gminy [...]. Drodzy goście, mieszkańcy, rolnicy! Życzę Wam wspaniałej zabawy.
Po wójcie głos zabierali jeszcze m.in. starosta tucholski Andrzej Urbański czy Arkadiusz Walach – stojący na czele partnerskiej dla Kęsowa gminy Smołdzino.
Wspomniany chleb, który został chwilę później rozdzielony wśród zebranych, wójtowi gminy Kęsowo przekazali starostowie dożynek – państwo Natalia i Stanisław Bełczyńscy z Grochowa. Swoje gospodarstwo prowadzą od około 10 lat. Mają ponad 70 hektarów ziemi i uprawiają: rzepak, pszenicę, groch, kukurydzę oraz jęczmień. Hodują także trzodę chlewną, bydło mleczne i bydło roślinne.
Po części oficjalnej przyszedł czas na kulturę. Na scenie wystąpiła wspomniana orkiestra, mażoretki, a także grupy taneczne, zespoły i wokalistki z kęsowskiego BCK.
Na uwagę zasługuje to, co przyciągało ogromną uwagę zebranych – stoiska gastronomiczne. Te przygotowały Koła Gospodyń Wiejskich z terenu gminy, ale też Koło Łowieckie nr 100 "Kicz" w Tucholi. Myśliwi zaserwowali wyjątkową niespodziankę – pieczonego dzika, a podczas dożynek parokrotnie podkreślano wręcz wzorową współpracę między kołem a lokalnymi rolnikami.
Gminne święto plonów obfitowało w wiele atrakcji i tematycznych konkursów. Jury oceniało m.in.: witacze, zagrody, wieńce, stoiska wystawiennicze czy pojazdy rolnicze. Popołudniowa część dożynek zakończyła się turniejem sołectw, w której wzięło udział 5 drużyn. Wieczorem przyszedł czas na imprezę. Najpierw z DJ-em Pitterem, a potem zespołem DEJW.
O gminnych dożynkach w Kęsowie sporo napiszemy jeszcze w kolejnym wydaniu Tygodnika Tucholskiego, który ukaże się 4 września. TUTAJ mamy dla Was prawie 300 (!) zdjęć z sobotniego wydarzenia.
[FOTORELACJA]4637[/FOTORELACJA]
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Kamil Tajl [email protected]