Żywioł trwał zaledwie kilkanaście minut, skutki widoczne są do dziś. Kataklizm objął teren trzech powiatów. Największe zniszczenia spowodował w powiecie świeckim i tucholskim. Jedna osoba zginęła w powiecie starogardzkim.
Tego dnia świeciło słońce. Wda wypełniła się kajakarzami. Turyści poszli do lasu. Po godzinie 15.00 spadł deszcz. Ulewa wygoniła ludzi z lasu. Na całe szczęście... Chwilę później nad lasem zebrały się ciemne chmury, zaczął padać olbrzymi grad. W centrum tego burzowego frontu uderzyła trąba powietrzna. Odgłos jaki wydawała, według relacji tych, którzy żywioł odczuli z bardzo bliska, przypominał zderzenie pociągów. W powietrzu wirowało wszystko to, co wiatr zdołał podnieść. Drzewa łamały się jak zapałki. A w środku tego wszystkiego byli ludzie. Jeszcze przez kilka miesięcy docierały relacje tych, którzy wtedy byli na tym terenie. Relacje bardzo dramatyczne i zazwyczaj zakończone zdaniem: „Ile ja miałem szczęścia...”.
Trąba zmieniła bardzo wiele. Niektórym dosłownie zabrała dach znad głowy, wszystkim przysporzyła mnóstwo pracy. Zniszczyła na swojej drodze pas terenu o długości 19 km. W najszerszym miejscu „trąbowisko” ma około kilometra. W Nadleśnictwie Trzebciny żywioł zniszczył las o powierzchni 434 hektarów. „Przy okazji” trąba zniszczyła teren kilku wsi. Usuwanie skutków trwa nadal. Bezpośrednio po akcji zaangażowano przynajmniej kilkanaście zastępów OSP z powiatu świeckiego i drugie tyle z powiatu tucholskiego. Wspierali ich zawodowi strażacy z komend w Świeciu i Tucholi. Razem pracowało kilkaset osób. Akcja trwała przynajmniej 9 dni. Uszkodzonych zostało kilkadziesiąt domów i zabudowań gospodarczych. Zniszczeniom uległy też samochody. Hospitalizacji wymagało 5 osób z powiatu świeckiego. Ponad 30 osób było rannych. Przez miesiące na terenie „trąbowiska” usuwano połamane drzewa. Prace trwały nawet podczas zimowych zamieci.
Czytelniku! Jeśli masz wyjątkowe Twoim zdaniem zdjęcia z tego wydarzenia (lub efektów po nim), które nigdy i nigdzie nie były publikowane, prześlij je nam drogą elektroniczną na adres [email protected]. Fotografie zamieścimy, oczywiście z podaniem autorstwa, na naszym portalu w specjalnie stworzonej galerii.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tygodnik.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz