O tym się mówi

Zamknij

Więzienie za internetową patologię. Sejm przyjął przepisy wymierzone w patostreaming

Źródło: PAP 14:00, 11.06.2026 Aktualizacja: 15:03, 11.06.2026
Skomentuj Więzienie za internetową patologię. Sejm przyjął nowe przepisy Obraz autorstwa freepik

Nagrania z awantur, poniżania ludzi, znęcania się nad zwierzętami czy niebezpiecznych zachowań publikowane dla zysków mogą wkrótce skończyć się odpowiedzialnością karną. Sejm przyjął ustawę wymierzoną w patostreaming. Teraz projekt trafi do Senatu.

W czwartek Sejm uchwalił ustawę, która ma ograniczyć zjawisko patostreamingu w internecie. Za przyjęciem nowych przepisów głosowało 419 posłów, przeciw było 19, a jedna osoba wstrzymała się od głosu.

Jeśli nowe regulacje przejdą jeszcze przez Senat i zostaną podpisane przez prezydenta, osoby zarabiające na publikowaniu tego typu materiałów mogą ponosić odpowiedzialność karną.

Czym właściwie jest patostreaming?

Choć określenie od kilku lat regularnie pojawia się w mediach, nie każdy wie, co dokładnie oznacza.

Patostreaming to publikowanie lub transmitowanie w internecie treści pokazujących zachowania uznawane za patologiczne, szokujące lub społecznie szkodliwe. Chodzi m.in. o nagrania awantur, przemocy, upokarzania innych osób, spożywania alkoholu czy narkotyków, a także celowego wywoływania skandali po to, by przyciągnąć widzów i zarabiać na wyświetleniach.

Zjawisko szczególnie rozwinęło się wraz z popularnością transmisji na żywo w mediach społecznościowych i serwisach wideo.

Za takie treści może grozić więzienie

Nowe przepisy przewidują, że karane będzie publiczne rozpowszechnianie treści przedstawiających m.in. popełnianie przestępstw, znęcanie się nad zwierzętami, ich zabijanie czy poniżające traktowanie innych osób – nawet jeśli osoba występująca na nagraniu wyraziła na to zgodę.

Warunkiem ma być działanie w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej.

W podstawowym przypadku kara może wynieść do trzech lat pozbawienia wolności.

Surowsze konsekwencje przewidziano dla materiałów dotyczących osób małoletnich. W takich sytuacjach projekt zakłada karę od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia.

Nie wszystko będzie przestępstwem

Projekt przewiduje również wyjątki. Odpowiedzialności karnej nie będą podlegały treści publikowane w ramach działalności prasowej, edukacyjnej, naukowej, artystycznej czy służącej ochronie interesu publicznego.

Oznacza to, że nowe przepisy nie mają utrudniać pracy dziennikarzy relacjonujących zdarzenia, twórców materiałów edukacyjnych czy osób dokumentujących ważne społecznie sytuacje.

Teraz ruch po stronie Senatu

Ustawa nie weszła jeszcze w życie. Po uchwaleniu przez Sejm projekt trafi do Senatu, który może przyjąć go bez zmian, zaproponować poprawki lub odrzucić.

Dopiero po zakończeniu całej ścieżki legislacyjnej i podpisie prezydenta nowe przepisy będą mogły zacząć obowiązywać.

Jeśli tak się stanie, będzie to pierwsza w Polsce próba bezpośredniego uregulowania zjawiska patostreamingu i karania osób, które publikują takie treści dla popularności lub zysku.

(Źródło: PAP)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tygodnik.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%