Zamknij

Szał radości po awansie Rawysa. Powiat czekał prawie 10 lat! RELACJA I GALERIA cz. 2

13:23, 15.07.2021 | Tekst i fot. Michał Bełdzikowski
Skomentuj
REKLAMA

Rawys CEO Raciąż - Błękitni Podwiesk 1:0 (0:0). Bramka: Damian Rybacki (90)

Rawys: Borzyszkowski, Suwalski, Nalewaj, P. Wera, Schreiber, Dominik Rybacki, Pasiński, Pril (40 Krajna), Prill, Damian Rybacki, Mocek (93 Kurs)
 

Po zwycięskim boju na stadionie w Podwiesku dla Rawysa nadszedł decydujący mecz - przed swoimi kibicami. Gospodarze przed spotkaniem mieli przewagę jednego trafienia, lecz dzięki zasadom bramek na wyjeździe goście potrzebowali dwóch goli do awansu. Spotkanie na stadionie Leśnym przyciągnęło niemałe tłumy. Widowisko od pierwszych minut było bardzo wyrównane, nic dziwnego skoro spotkali się równorzędni rywale. W obu ekipach było widać ogromną determinację i równie wielkie zdenerwowanie. Goście z racji na niekorzystny rezultat byli zmuszeni do częstszego atakowania. Miejscowi zawodnicy byli bliżsi powodzenia, gdy w 13 minucie świetnym dośrodkowaniem popisał się Dominik Rybacki. Niestety, Mateusz Pril nie miał tego dnia szczęścia. Źle uderzył futbolówkę głową, a ta poszybowała wysoko ponad bramką. Nie można powiedzieć, że spotkanie było porywające. Obie drużyny neutralizowały swoje poczynania ofensywne i przez długi okres na boisku była jedynie bezwładna kopanina. W walce wręcz zwycięscy byli zawodnicy Błękitnych. Niezliczone ilości fauli i kopniaków na zawodnikach miejscowych nie przekładały się na multum okazji bramkowych. Jednak gdy już je mieli, to były one świetne. Po pół godziny gry piłka przedostała się do pola karnego Rawysa, tam czyhał napastnik, który fatalnie spudłował z 6 metrów. Po chwili miała miejsce kolejna kapitalna okazja dla przyjezdnych. Młody skrzydłowy na pełnej szybkości wparował w pole karne i minął leżącego Macieja Borzyszkowskiego. Jednak zabrakło mu w tej sytuacji spokoju i doświadczenia - piłka ugrzęzła w bocznej siatce. Do tego fragmentu gry to Błękitni mieli optyczną przewagę, jednak po tej sytuacji coś w drużynie Przemysława Talarka ewidentnie drgnęło. Kilka razy zakotłowało się w polu karnym Podwieska, jednak wciąż brakowało konkretów.

Akcja za akcję do samego końca

Te miały miejsce w drugiej połowie. Prawdziwy sprawdzian cierpliwości przeżywał Borzyszkowski, gdy po zamieszaniu w polu karnym zdążył wyłapać piłkę.  Lepsze sytuacje miał jednak Rawys, szczególnie gdy po godzinie gry świetna piłka została zaadresowana do Patryka Krajny. Niestety, skrzydłowy uderzył źle i z dogodnej sytuacji nastąpiło jedynie wznowienie gry od bramki.

Podwiesk naciskał coraz mocniej, jednak wciąż brakowało mu ostatniego podania. To natomiast lubili wykorzystywać gospodarze, którzy skupili się na kontrowaniu przeciwnika. W końcówce jeden z takich wypadów zakończył się rzutem karnym, gdy dynamicznie wbiegający Dominik Rybacki został powalony przez rywala. Do piłki podszedł kapitan zespołu Damian Rybacki. Przy tym zawodniku sprawdziło się powiedzenie "do trzech razy sztuka", ponieważ nie udało mu się po raz trzeci z jedenastki pokonać golkipera gości. Błękitni po chwili przeprowadzili atak, na szczęście kapitalnie obronił piłkę Borzyszkowski. Jednak to nie bramkarz miejscowych był najlepszy na boisku. To miano bezdyskusyjnie należy się Dawidowi Suwalskiemu, który był bezbłędny w defensywie. Wiele razy przerywał groźne akcje po swojej stronie boiska, a pod koniec meczu sam efektownie przedryblował kilkukrotnie rywali! Gra akcja za akcję toczyła się do samego końca, a zwycięsko wyszli z tego raciążanie. Do piłki dopadł Damian Rybacki, który zwiódł bramkarza i wpakował futbolówkę do siatki. To przypieczętowało awans Rawysa CEO Raciąż do V ligi. Kapitan zespołu podbiegł do swoich kibiców razem z nimi świętować zdobycie bramki. Chwilę po tym sędzia obwieścił koniec spotkania.

Szampan, specjalne koszulki - święto!

Zawodnicy z Raciąża fetowali w okolicznościowych koszulkach. Na trybunach czekał na nich szampan i gratulacje, a na murawie wiele radości z bliskimi czy też kolegami z drużyny. Nie ma się co dziwić, okoliczny futbol czekał na tę chwilę od 9 lat. Teraz zawodnicy Rawysa CEO Raciąż napisali nową świetną historię swojego klubu, notując awans do klasy okręgowej. 

(Tekst i fot. Michał Bełdzikowski)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%