Zamknij

Żacy Tucholanki garną się do gry TEKST+ZDJĘCIA

16:24, 20.12.2020 | (red.)
Skomentuj
REKLAMA

Tucholska, młodzieżowa piłka notuje ostatnio wiele sukcesów. Starszych zawodników kiedyś zastąpią ci, którzy dopiero uczą się kopać piłkę, choć na pewno już mogą mówić o pewnych dokonaniach.

Wśród wielu dziecięcych grup borowiackiego klubu jest zespół Tucholanki z rocznika 2012. Młodzi piłkarze są zaangażowani w sport dzięki swojej grze na treningach i nie tylko tam. Trenerem tucholan jest Maciej Landmesser, który przez kilkanaście miesięcy wcześniej pomagał prowadzić team obecnemu piłkarzowi dorosłej Tucholanki – Szymonowi Redzie. Kurs w Bydgoszcz pozwolił zyskać wymagane uprawnienia i wyznaczył prostą ścieżkę do trenowania dzieci, w których, jak twierdzi szkoleniowiec, drzemie wielki potencjał. Asystentem Macieja Landmessera jest Bartosz Wróblewski – były gracz, który ma spore doświadczenie, a ostatnio był zawodnikiem TKP Tuchola.

 - Moi podopieczni wzbudzają sympatię we wszystkich, którzy obserwują nasze treningi – szczerze mówi trener małych piłkarzy. - Na co dzień gramy w kategorii żaka; zespół tworzą chłopcy z rocznika 2012 – w większości. Mamy też trzech małych wojowników rok młodszych.

Trener przyznaje, że zdrowie i względy osobiste nie pozwoliły mu na czynną grę, dlatego postanowił – z czystego zamiłowania do piłki nożnej – zająć się szkoleniem, by mieć wciąż kontakt z tym, co daje prostą radość. Maciej Landmesser jest też asystentem trenera Grzegorza Ogiegły w seniorskiej ekipie Tucholanki.

Sukces uskrzydla

Rozgrywki rozpoczęte we wrześniu, mimo panujących czasów pandemii, potoczyły się swoim rytmem i zakończyły zadowalającym wynikiem. W lidze żaka było dziesięć drużyn. Młodzi tucholanie po batalii ligowej zajęli czwartą lokatę i awansowali do grupy mistrzowskiej, gdzie na pewno czekają ich trudniejsze przeprawy na boisku. Trener wskazuje najlepszych strzelców w drużynie. Są to: Jakub Sawicki, Dawid Lewandowski, Maciej Chilewski, Antoni Spitza, Kacper Kelbratowski i Bartosz Landmesser.

Podczas rozgrywek ligowych w grupie 6 F1 żaka tucholanie nie zaczęli zbyt dobrze, bo od dwóch porażek – z Gryfem Cekcyn i Wdą Świecie. Później było już tylko lepiej – remis 2:2 z Wdą II Świecie zapoczątkował późniejsze pasmo zwycięstw, z których najwyższe, wręcz rekordowe, tucholanie zanotowali po pojedynku ze Startem Pruszcz (11:0). Ponadto młodzi Borowiacy byli górą w starciach z: trzema zespołami AMP Sępólno Krajeńskie, Krajną z tego samego miasta, Falą Świekatowo.

Nie byłoby żadnego sukcesu bez treningów – to one czynią mistrza. Chłopcy trenują dwa razy w tygodniu – w poniedziałki i czwartki. Miejsce spotkań to orliki na ulicach Pocztowej i Piastowskiej. Pewnym utrudnieniem jest to, że przez pandemię wszystko nagle się może zmienić. Dobrze, że istnieje szybki przepływ informacji, dzięki któremu trener może o wszystkim w miarę sprawnie powiadomić – w razie potrzeby – zawodników, zwłaszcza ich rodziców. To do nich słowa wdzięczności kierują Maciej Landmesser i Bartosz Wróblewski. Obóz dochodzeniowy i organizowanie wielu piłkarskich przedsięwzięć to w dużej mierze wielki wkład rodziców, którzy uwielbiają obserwować swoje pociechy podczas szlifowania formy na małych boiskach w Tucholi.

 - Przy okazji chcę też podziękować sponsorom, bez których byłoby po prostu trudniej – zwraca uwagę trener Tucholanki. – Dzięki wsparciu prywatnych firm mogliśmy zakupić sprzęt. Jesteśmy jedną z nielicznych drużyn, które nie mają stałego sponsora. Stąd każdy gest od darczyńców jest cenny.

Oby czasy były łatwiejsze

Rokowania sportowe małych tucholan są dobre, w co wierzą rodzice i sztab trenerski. Co prawda udział w lidze jest już faktem, ale nie znaczy to, że coś ważnego się kończy. Chłopcy nadal są pełni werwy, zmotywowani i chętni, a jak mówi trener, nic bardziej nie cieszy niż przejęta mina na dziecięcej buzi podczas gry. We wszystkim mogą przeszkodzić tylko pandemia i warunki, które właśnie ona jest w stanie narzucić. To wciąż gdzieś rodzi obawy o jutro. Jednak, wedle trenerów, wiosna będzie miała podwójne oblicze – da się poznać nie tylko po cieplejszym powietrzu, ale też czystym od wirusa. Tego życzą właśnie wszystkim trenerzy w imieniu swoim, żaków Tucholanki oraz ich rodziców.

Tucholanka Tuchola: Maciej Chilewski, Paweł Jasnoch, Jakub Kawicki, Paweł Kelbratowski, Karol Koliński, Filip Korytowski, Kamil Kozłowski, Kacper Krzyżelewski, Bartosz Landmesser, Filip Landmesser, Dawid Lewandowski, Cezary Marciniak, Oliwier Pazurek, Hubert Piątkowski, Piotr Piechowski, Wojciech Pieczka, Antoni Spitza, Jakub Szreiber, Mateusz Szymański, Alan Wielandt, Aleksy Wróblewski

((red.))

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%