Tucholska kręgielnia wypełniona ludźmi, choć nie był to taki tłum, jak w poprzednich latach. Podium dla najlepszych i statuetki dla tych, którzy znaleźli się w pierwszej trójce czołowych kręglarzy ligi gminnej. Ta właśnie weszła w nowy etap – ściśle zespołowy. Co ciekawe rywalizacja w fazie play-off będzie miała nieco inny przebieg, aby nadal grali ci, którzy uplasowali się niżej, niż wymagał tego próg.
Przejdźmy od razu do spraw regulaminowych. W poprzednich latach rozgrywek ligowych sześć zespołów awansowało do play-offów, by tam rywalizować w zmaganiach ściśle drużynowych. Pozostałe teamy, z miejsc poniżej szóstego, po prostu kończyły grę. Jednak właśnie słabsze zespoły chciały grać dalej, dlatego wprowadzono zmianę. Polega ona na dalszej grze także zespołów niżej sklasyfikowanych. Ujmując to prosto: będzie przeprowadzona podwójna klasyfikacja zespołowa. Drużyny z miejsc 1-6 zagrają o mistrzowskie tytuły, z kolei teamy z pozycji 7-11 o dalsze lokaty. Zespoły wejdą do tej fazy z punktami przyznawanymi za określone miejsce w rundzie zasadniczej i tak drużyna z pierwszego miejsca dostanie sześć oczek, z drugiego – pięć, trzeciego – cztery i tak dalej.
To wszystko jeszcze przed kręglarzami, tymczasem w ostatnim dniu stycznia panie i panowie spotkali się przy ul. Pocztowej, by na torach po raz ostatni dołożyć do swojego dorobku wynik z ostatniego turnieju wliczanego do klasyfikacji indywidualnej. Nie zabrakło dopingu i napięcia, bo różnice między poszczególnymi zawodnikami były niewielkie, zwłaszcza wśród mężczyzn. Należy pamiętać, że każdemu zawodnikowi w podsumowaniu fazy zasadniczej odrzucano dwa najsłabsze wyniki.
Wielu się zastanawiało, jak ułoży się podium w klasyfikacji końcowej, szczególnie panów. Tu było zdecydowanie więcej uczestników i poziom był niezmiernie wyrównany. Okazało się, że niesamowity dzień miał Adam Hennik, który wykulał aż 375 punktów. Wielkim plusem był rodzinny występ Pasiaków – ojca z synem. Kolejno Tadeusz Pasiński i Marek Pasiński osiągnęli świetne wyniki. Pierwszy zdobył 365 pkt., drugi – 369. Tomasz Ćwikła miał nieco słabszy dzień, a był kandydatem do mistrzowskiego tytułu. Z kolei Marek Gierszewski też błysnął formą – zdobył 369 oczek.
W kategorii pań także rywalizacja stała się ciekawa, bo żadna z zawodniczek nie miała miażdżącej przewagi tym bardziej po odjęciu najsłabszych dwóch startów. Smaczku rywalizacji wśród płci pięknej dodał fakt, że tego dnia trzy panie, które później stanęły na podium, zagrały niezwykle równo, a przedzielił je w sobotnim występie... jeden kręgiel. Tak więc Katarzyna Wegner strąciła ich 351, Natalia Ostrowska – 350, Natalia Bucholc – 349. W gronie drużyn tego dnia najlepsze były wspomniane Pasiaki (1057 pkt.) przed Speedway Teamem (1051 pkt.) i JK Bysław I (1050 pkt.).
Mecze sędziowały sprawnie jak zawsze Ewa Iwicka i Paulina Hennik. Obie panie wzięły też udział w dekoracji – wespół z dyrektorem tucholskiego OSiR-u Wojciechem Kocińskim. Najlepsi odebrali statuetki i nagrody rzeczowe. 22 lutego odbędzie się pierwszy turniej fazy play-off.
Poniżej znajdziesz zdjęcia z turnieju, który odbył się w sobotę 31 stycznia
[FOTORELACJA]5216[/FOTORELACJA]
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tygodnik.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz