Zamknij

Tuchola. Mnóstwo drużyn i wielkie emocje w turnieju WOŚP. Szlachetny cel zrealizowany! ZDJĘCIA

Jarosław Kania Jarosław Kania 01:03, 19.01.2026 Aktualizacja: 12:01, 19.01.2026
Skomentuj Najlepsze zespoły tucholskiego turnieju open. Najlepsze zespoły tucholskiego turnieju open.

XXV Turniej Piłki Nożnej Halowej o Puchar 34. Finału WOŚP. Sporo zaskoczeń, ale przede wszystkim jak co roku dobra zabawa sportowa połączona ze szczytnym celem - tak przebiegał orkiestrowy turniej w stolicy Borów. Do akcji przyłączyło się wielu ludzi i nie tylko o samych sportowcach w kategorii open tu mowa. Byli faworyci, były drużyny przyjezdne, ale same lokaty zeszły na drugi plan, bo zwyciężyło dobro. 

Nie bez echa pozostała tegoroczną akcja Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Tegoroczny 34 finał zjednoczył ludzi dobrej woli, którzy stworzyli swoje teamy i wybiegły na parkiet tucholskiej hali sportowej. 

Wśród zespołów pojawiły się także te spoza Borów i chwała im za to, że przyjechali właśnie do Tucholi, wybrali to miejsce, a nie inne, gdzie zapewne też była szansa zagrać i dla siebie, i dla Orkiestry. Rozpoznawalne, lokalne zespoły to często sportowcy z różnych klas rozgrywkowych i klubów tym razem zrzeszeni w jednym teamie. Rywalizujący na co dzień w lidze, w turnieju XXV Turnieju Piłki Nożnej Halowej o Puchar 34. Finału WOŚP stali się często kolegami z jednej drużyny. Niektórzy ze sportowców na turniej przyjechali nawet zza granicy. 

Orkiestrowe granie miało przełożenie na konkretne sumy dla potrzebujących. Organizatorzy, czyli tucholski sztab WOŚP, OSiR Tuchola oraz MLKS Tucholanka ustalili, że do jednej puszki stojącej na stoliku sędziowskim będą wrzucane datki, minimum 350 zł od jednego zespołu. 

Zaskakujący finał i mnóstwo sportowych emocji

Cztery grupy zagrały w systemie każdy z każdym i po dwie drużyny awansowały do ćwierćfinałów. Każdy mecz trwał dwanaście minut, a sędziowali go dwaj arbitrzy związkowi. O ile w grupach była czasami duża różnica w poziomie i umiejętnościach zespołów, o tyle w fazie pucharowej (od ćwierćfinałów właśnie) zaczęły się prawdziwe emocje sportowe. To za przyczyną meczów, które - poza bodajże jednym - kończyły się remisem w regulaminowym czasie i o wszystkim decydowały serie rzutów karnych. Tu już była loteria, w której nie brakowało niespodzianek. 

Chyba największym, zaskoczeniem był mecz o III miejsce, który w oczach wielu kibiców miał stanowić finał turnieju. W półfinałach odpadli faworyci i musieli powalczyć o brąz. Te dwie drużyny to Piast Piastoszyn (piłkarze byli i obecni Rawysa CEO Raciąż zasileni przez Bartosza Kowalewskiego z Myśliwca Gostycyn) oraz Banda Łysego Hydrobig (piłkarze Tucholanki).

Niezwykła sytuacja nastąpiła właśnie w małym finale, gdy grały wymienione zespoły. Mikołaj Galiński w ostatniej sekundzie syreny kończącej mecz strzelił gola, a na tablicy widniał remis 3:3. Sędzia gola jednak nie uznał, ale gdyby ta akcja była rozegrana o sekundę czy dwie wcześniej, Tucholanie zdobyliby w regularnej grze trzecią lokatę - wygraliby jednym trafieniem. Co się nie udało w regulaminowym czasie, powiodło się w karnych. Piłkarze Tucholanki pokonali Raciążan. 

Kontuzja w finale, ale z uśmiechem do końca 

Ostatni mecz był zwieńczeniem całego turnieju. Puszka orkiestrowa pękała w szwach, a serca kibiców stanęły po stronie ulubieńców. Podczas gry kontuzji nabawił się zawodnik późniejszych triumfatorów Jan Bugaj. Zawiodło ścięgno Achillesa i piłkarz został sprowadzony na ławkę przez kolegów. Wcześniej turniej zakończył ze stopą w synowej szynie Mateusz Materac. Mimo wszystko obaj poszkodowani zachowali pogodne myśli, a uczestnik finału z pomocą kolegów pokuśtykał pod bramkę do pamiątkowego zdjęcia. 

Ciekawostką była sonda internetowa na najbardziej ulubiony zespół. Najwięcej polubień pod swoim zdjęciem na Facebooku zebrał team Eszyby.pl.

 - Orkiestrowe działania kolejny raz zakończyły się sukcesem - mówi koordynator i prowadzący turniej Jacek Jeziorski. - Każda drużyna może czuć się triumfatorami, bo w takich okolicznościach aspekt typowo sportowy, rywalizacyjny, schodzi na drugi plan. Cegiełka dla WOŚP-u to zrealizowany cel każdego teamu. Dziękujemy w imieniu dzieci, których zdrowie jest tegorocznym celem orkiestry Owsiaka. 

W dekoracji nagrodzono cztery najlepsze teamy, wręczono indywidualne wyróżnienia. Jackowi Jeziorskiemu w prowadzeniu wydarzenia pomagali Mateusz Rydzkowski i Jerzy Jeziorski

I miejsce - Buch na Dwóch

II miejsce - Baltic Elektrotechnik

III miejsce - Banda Łysego Hydrobig

IV miejsce - Piast Piastoszyn

MVP turnieju - Patryk Krajna

Najlepszy strzelec - Damian Rybacki 

Najlepszy bramkarz - Oskar Domeracki

[FOTORELACJA]5146[/FOTORELACJA]

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%