Zamknij

Tuchola. Zuzia i Patrycja - dwa piłkarskie talenty

12:05, 31.07.2022 | Jarosław Kania, fot. nadesłane
Skomentuj Zuzanna Czapiewska (z lewej) i Patrycja Gwizdała są dumne, że przygodę z piłką zaczynały w Tucholi.
REKLAMA

Młode tucholanki grające w piłkę nożną zostały już docenione przez szeroko pojętą sportową "górę". Zaczynały w Tucholance i z nią na swój sposób są wciąż związane. Przed nimi rysuje się świetna przyszłość.

Patrycja Gwizdała i Zuzanna Czapiewska to dwie nastolatki, które - poza wszelkimi zajęciami wynikającymi z wieku - kochają piłkę nożną. Nie ma w tym stwierdzeniu cienia przesady, bo gdy się coś uwielbia, wciąż jest tego mało. Dwie sportsmenki to potwierdzają - osiągnęły sukces, rozwijają skrzydła, wchodzą w sportowe, coraz bardziej dojrzałe życie z pasją, ale także należytym dystansem. 

Obie dziewczęta jeszcze nie miały siły, by kopnąć futbolówkę, a już biegały za piłką. Wielką przygodę z futbolem zaczęły na własnym podwórku, czyli w miejscowym klubie. Dziś są na innym etapie, ale z uśmiechem i sentymentem wspominają początki.

 - Pierwsze treningi zaczynałyśmy u trenera Wojciecha Kocińskiego - wspomina Patrycja. - Była to jeszcze drużyna chłopięca, więc byłyśmy rzucone na głęboką wodę, ale nie czułyśmy różnicy w sile i przewadze. Prowadził nas też Dariusz Krygowski. Miałyśmy również treningi z Arkadiuszem Gostomskim i Sandrą Andrearczyk. Później nadszedł czas na typowo kobiecą drużynę, choć nieobca nam wciąż jest gra ramię w ramię z chłopakami. Tu już prowadzili nas Marek Zienkiewicz i Paweł Sząszor. Pomagał Henryk Sala. 

Dostrzeżony talent - duże szanse

Zuzia Czapiewska, piętnastolatka kończąca SP1 w Tucholi, kilka lat temu została zauważona przez działaczy PZPN-u i efektem tego było rozpoczęcie współpracy z bydgoską Tęczą SISU Bydgoszcz. Zuzanna zagrała swego czasu w Pucharze Tymbarku na Stadionie Narodowym w Warszawie. Aktualnie jest zawodniczką bydgoskiej druzyny, ale uważa, że gdyby nie pierwsze szlify w Tucholance, nie znalazłaby się w klubie znad Brdy. Z kolei Patrycja Gwizdała (absolwentka tucholskiej "Jedynki") karierę w mieście wojewódzkim zaczęła w bieżącym roku. Tu także swój udział mieli ludzie spoza Tucholi, którzy zauważyli nieprzeciętne umiejętności piłkarki. W tej chwili Patrycja jest na wypożyczeniu w Bydgoszczy, pozostając ciągle zawodniczką Tucholanki - Bór. Na co dzień Patrycja gra w I lidze wojewódzkiej D2 i II lidze D1, natomiast Zuzia w II lidze D1. Warto wiedzieć, że Tęcza Bydgoszcz to klub młodzieżowy, który współpracuje z KKP Bydgoszcz grającym w najwyższej klasie rozgrywkowej piłki nożnej kobiet. Daje to tucholankom duże szanse na awans do pierwszej drużyny, ale oczywiście stawia też wymagania. W związku z powyższym obie dziewczęta widzą swoją szkolną przyszłość także w mieście wojewódzkim. Działania z tym związane już zostały powzięte. 

Gra w CLJ - dobry sprawdzian 

Obie tucholanki z bydgoskim zespołem wzięły udział w rozgrywkach Centralnej Ligi Juniorek U15. Ten poziom ligowy jest podzielony na cztery grupy terytorialne. Tęcza SISU Bydgoszcz rywalizuje w grupie złożonej z wojewodztw: kujawsko-pomorskiego, podlaskiego, warmińsko-mazurskiego i mazowieckiego. Wśród ośmiu zespołów bydgoski zespół ż tucholankami w składzie przegrał tylko raz - z Diamonds Academy Warszawa. Padły też dwa remisy (z UKS-em SP11 Ursus Warszawa i MUKS-em Praga Warszawa). Reszta meczów to zwycięstwa z: Zabkovią Ząbki, Stomilankami Olsztyn, Stomilem Olsztyn, Włókniarzem Białystok. Taki bilans meczowy dał Tęczy drugie miejsce. W ćwierćfinale bydgoska drużyna pokonała Lotos Gdańsk 3:1, zaś w półfinale Tęcza przegrała z warszawskimi Diamentami 3:4. Ostatecznie tucholanki z zespołem zajęły trzecie miejsce wśród 32 drużyn. Borowiaczki mają swój wkład w ten sukces. Patrycja (środkowa pomocniczka) strzeliła jedną bramkę z ząbkowskim zespolem; Zuzia - również grająca w pomocy- zaliczyła wiele asyst.

Oddzielną kwestią jest grą obu sportsmenek w kadrze wojewódzkiej U15. Rozgrywki w tej formacji są związane z Ogolnopolską Olimpiadą Młodzieży. Turnieje między poszczególnymi kadrami wojewódzkimi wyłaniają drużyny, które awansują. 

 - Robimy, co lubimy i chcemy się rozwijać - mówi Zuzanna Czapiewska. - Udaje nam się łączyć naukę z piłką. Nie mamy zaległości. Dziękujemy tucholski trenerom za rozbudzenie zamiłowania do piłki. Wielkie wsparcie dają rodzice. Po prostu jesteśmy szczęśliwe. 

(Jarosław Kania, fot. nadesłane)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%