Stowarzyszeniowa "Kafka Się Uda" to cykliczne wydarzenie, które w mieście ma już swoją markę. I właśnie od tego spotkania rozpoczęło się WOŚP-owe granie w Tucholi. Licytacje na żywo przyniosły ponad 4 tysiące złotych! Na scenie wystąpiła Alicja Lemańczyk. No i jeszcze ten niepowtarzalny klimat. Wszystko było tak, jak trzeba.
"Kafka" – organizowana przez Stowarzyszenie Się Uda – gościła na łamach Tygodnika Tucholskiego i na portalu tygodnik.pl już kilkukrotnie. Właściwie pojawia się u nas regularnie. Ale temu zainteresowaniu nie ma się co dziwić – wystarczy raz, choćby na moment, wpaść na Bydgoską 7, żeby zrozumieć wyjątkowość tego miejsca. Podczas "Kafki" jest rodzinnie, ciepło, przyjaźnie, wesoło, po prostu przyjemnie.
W piątek (23 stycznia) ten "kafkowy" klimat połączył się ze spontanicznością i pozbawioną wszelkich ram energią Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Efekt? Się Uda wraz z tucholskim sztabem zagrało pierwsze, bardzo głośne akordy WOŚP-owej muzyki, które szybko – również za sprawą internetowych relacji – rozeszły się po całym mieście!
Tego popołudnia i wieczora główną postacią na scenie była Alicja Lemańczyk, która przez kilka godzin raczyła wszystkich uczestników spotkania swoim głosem. W przerwach pojawiała się dwójka prowadząca licytacje na żywo: Anita Muzioł i autor artykułu, jednocześnie reprezentant Sztabu WOŚP Tuchola – Kamil Tajl. Tym sposobem mieliśmy ogromną przyjemność uczestniczyć w opisywanym wydarzeniu. W wydarzeniu, które jak warto wspomnieć, tworzą sami podopieczni stowarzyszenia. To oni są pomocnikami, kelnerami, baristami. Dzięki nim "Kafka" zaistniała i trwa!
Z kolei dzięki wszystkim gościom, którzy piątkowy wieczór postanowili spędzić przy Bydgoskiej 7, rację bytu miały WOŚP-owe licytacje. Tych przeprowadzono niemal 30! Efekt? Grubo ponad 4 tysiące złotych w około 3 godziny! Część z tej kwoty trafiło do eSkarbonki, a część do stacjonarnej puszki, dlatego ostateczną kwotę poznamy po oficjalnym rozliczeniu sztabu. Nie zmienia to faktu, że prowadzący aukcje mieli sporo pracy i jeszcze więcej satysfakcji, uczestnicy wydarzenia zaopatrzyli się w wartościowe przedmioty, a ogólny poziom pozytywnej energii i uwalnianych endorfin rósł z minuty na minutę!
OBSZERNĄ FOTORELACJĘ Z WYDARZENIA, gdzie autorem zdjęć w zdecydowanej większości jest Andrzej Drelich – prezes Stowarzyszenia Się Uda – publikujemy poniżej.
[FOTORELACJA]5165[/FOTORELACJA]
To oczywiście dopiero początek WOŚP-owego grania na naszym terenie!
[ZT]25846[/ZT]
[ZT]25822[/ZT]
[ZT]25819[/ZT]
[ZT]25849[/ZT]
[ZT]25852[/ZT]
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tygodnik.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz