Zamknij

TUCHOLA: "Kafka" znowu się udała! Tym razem w WOŚP-owym klimacie z licytacjami na żywo / FOTORELACJA

Kamil Tajl Kamil Tajl 00:59, 24.01.2026 Aktualizacja: 00:55, 24.01.2026
Skomentuj TUCHOLA: "Kafka" znowu się udała! Uczestnicy licytowali na rzecz WOŚP-u / ZDJĘCIA Prowadzący licytacje Anita Muzioł i Kamil Tajl. Fot. Andrzej Drelich, tucholanin.pl

Stowarzyszeniowa "Kafka Się Uda" to cykliczne wydarzenie, które w mieście ma już swoją markę. I właśnie od tego spotkania rozpoczęło się WOŚP-owe granie w Tucholi. Licytacje na żywo przyniosły ponad 4 tysiące złotych! Na scenie wystąpiła Alicja Lemańczyk. No i jeszcze ten niepowtarzalny klimat. Wszystko było tak, jak trzeba.

"Kafka" – organizowana przez Stowarzyszenie Się Uda – gościła na łamach Tygodnika Tucholskiego i na portalu tygodnik.pl już kilkukrotnie. Właściwie pojawia się u nas regularnie. Ale temu zainteresowaniu nie ma się co dziwić – wystarczy raz, choćby na moment, wpaść na Bydgoską 7, żeby zrozumieć wyjątkowość tego miejsca. Podczas "Kafki" jest rodzinnie, ciepło, przyjaźnie, wesoło, po prostu przyjemnie.

W piątek (23 stycznia) ten "kafkowy" klimat połączył się ze spontanicznością i pozbawioną wszelkich ram energią Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Efekt? Się Uda wraz z tucholskim sztabem zagrało pierwsze, bardzo głośne akordy WOŚP-owej muzyki, które szybko – również za sprawą internetowych relacji – rozeszły się po całym mieście!

Tego popołudnia i wieczora główną postacią na scenie była Alicja Lemańczyk, która przez kilka godzin raczyła wszystkich uczestników spotkania swoim głosem. W przerwach pojawiała się dwójka prowadząca licytacje na żywo: Anita Muzioł i autor artykułu, jednocześnie reprezentant Sztabu WOŚP Tuchola – Kamil Tajl. Tym sposobem mieliśmy ogromną przyjemność uczestniczyć w opisywanym wydarzeniu. W wydarzeniu, które jak warto wspomnieć, tworzą sami podopieczni stowarzyszenia. To oni są pomocnikami, kelnerami, baristami. Dzięki nim "Kafka" zaistniała i trwa!

Z kolei dzięki wszystkim gościom, którzy piątkowy wieczór postanowili spędzić przy Bydgoskiej 7, rację bytu miały WOŚP-owe licytacje. Tych przeprowadzono niemal 30! Efekt? Grubo ponad 4 tysiące złotych w około 3 godziny! Część z tej kwoty trafiło do eSkarbonki, a część do stacjonarnej puszki, dlatego ostateczną kwotę poznamy po oficjalnym rozliczeniu sztabu. Nie zmienia to faktu, że prowadzący aukcje mieli sporo pracy i jeszcze więcej satysfakcji, uczestnicy wydarzenia zaopatrzyli się w wartościowe przedmioty, a ogólny poziom pozytywnej energii i uwalnianych endorfin rósł z minuty na minutę!

OBSZERNĄ FOTORELACJĘ Z WYDARZENIA, gdzie autorem zdjęć w zdecydowanej większości jest Andrzej Drelich – prezes Stowarzyszenia Się Uda – publikujemy poniżej.

[FOTORELACJA]5165[/FOTORELACJA]

To oczywiście dopiero początek WOŚP-owego grania na naszym terenie!

[ZT]25846[/ZT]

[ZT]25822[/ZT]

[ZT]25819[/ZT]

[ZT]25849[/ZT]

[ZT]25852[/ZT]

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tygodnik.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%