Protest pracowników inspektoratu Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w czwartek (2 kwietnia). Fot. Anna Lipska
Pracownicy inspektoratu Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w Tucholi dołączyli do ogólnopolskiej akcji protestacyjnej, aby wesprzeć trwający od kilkudziesięciu godzin protest w centrali ZUS-u w Warszawie. Czego domagają się strajkujący?
::addons{"type":"only-with-us", "color":"black"}
W czwartkowe (2 kwietnia) przedpołudnie przyglądaliśmy się, jak kilkunastoosobowa grupa pracowników tucholskiego inspektoratu wyszła przed budynek, aby gestem i słowami wesprzeć protest związkowców walczących o podwyżki i lepsze warunki pracy w centrali ZUS-u w Warszawie.
Jak poinformowała nas regionalna rzeczniczka prasowa ZUS-u w województwie kujawsko-pomorskim Krystyna Michałek, obsługa klientów w placówkach, również w Tucholi, odbywała się na bieżąco, praca przebiegła bez zakłóceń.
Pracownicy, którzy uczestniczyli w zgromadzeniu, wyszli przed budynek w ramach przysługującej im przerwy
– dowiedzieliśmy się.
Negocjacje płacowe wystartowały 1 kwietnia (środa) pomiędzy członkami zarządu i dwunastoma zakładowymi organizacjami związkowymi zrzeszającymi pracowników Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Rozmowy dotyczyły podziału środków z funduszu wynagrodzeń osobowych, który wzrósł o 3 procent. W trakcie debaty przedstawiono rozliczenie planu finansowego na wynagrodzenia osobowe za 2025 r. oraz wstępną propozycję podziału środków na 2026 r., którą strona związkowa nie przyjęła.
Członkowie zarządu zakładu zaproponowali w wyniku prowadzonych rozmów podwyżkę wynagrodzeń w wysokości 180 zł na etat. De facto mowa o 255 zł – z dodatkowymi składnikami wynagrodzeń wynikającymi z Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy obowiązującego w ZUS-ie, tj.: premia, dodatek stażowy, nagroda z Zakładowego Funduszu Nagród (trzynasta pensja), nagroda jubileuszowa, odprawa emerytalno-rentowa.
Związkowcy nie przystali na tę propozycję. Wskazali, że kwota jest zbyt niska, argumentując to znacznym obciążeniem zadaniami pracowników. W efekcie tego zapadła decyzja o zawiązaniu międzyzwiązkowego komitetu protestacyjno-strajkowego. Strona związkowa poinformowała, że nie opuści centrali Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie bez spotkania z umocowanymi do prowadzenia rozmów przedstawicielami Ministerstwa Finansów.
W następnym etapie negocjacji zarząd miał przedstawić propozycję wzrostu wynagrodzenia zasadniczego w wysokości 200 zł na etat (284 zł z dodatkowymi składnikami wynagrodzeń wynikającymi z ZUZP) i zobowiązał się skierować do właściwych ministerstw wniosek o wzrost funduszu wynagrodzeń osobowych na 2026 r. finansowanych z pozostałych pozycji planu zakładu. Negocjacje podwyżek wynagrodzeń zasadniczych trwały do godziny 0:50 (2 kwietnia). Tego samego dnia zostały wznowione i wsparte symbolicznymi aktami protestów, jak ten w Tucholi.
2 kwietnia oprócz propozycji podwyżki wynagrodzeń w wysokości 200 zł na etat, zarząd zaproponował wygospodarowanie środków na wypłatę jednorazowej nagrody w wysokości 2000 zł na etat. Do spotkania dołączył Sebastian Gajewski, który jest podsekretarzem stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Wyrazić miał pozytywną ocenę na temat realizacji zadań przez pracowników ZUS-u. Rozmowy w Warszawie wznowione zostały w piątek rano (3 kwietnia).
Poniżej fotorelacja i film z tego wydarzenia.
::photoreport{"type":"see-button","item":"5349"}
::addons{"type":"only-with-us", "color":"black"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tygodnik.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz