Do ?Tygodnika? zgłosił się działkowicz z Cekcynka, który zauważył, że nie jest to pierwsze tego typu zdarzenie na wodach Jeziora Wielkiego Cekcyńskiego. Jak stwierdził, nic nie dzieje się bez przyczyny...
Jako pierwsi sytuację wstępnie sprawdzili druhowie OSP Cekcyn. To oni przekazali informację o zielonej substancji na powierzchni jeziora odpowiednim służbom.
– Otrzymaliśmy sygnał od strażaków. Rzeczywiście przy plaży i wzdłuż brzegów jeziora pojawił się na powierzchni wody dość gruby, zielony kożuch. Okazuje się, że to tzw. zakwit sinicowy, czyli całkowicie naturalna rzecz związana z wahaniami temperatury. Skontaktowaliśmy się ze służbami wojewódzkimi. Tam uzyskaliśmy informację, że zakwity są w tej chwili na wielu akwenach. Powiedziano nam, by nic w tej sprawie nie zrobić. Zakwit sam zniknie w ciągu dwóch lub trzech tygodni – uspokaja Zbigniew Chrustowski, odpowiedzialny w tucholskim starostwie za kwestie związane z zarządzaniem kryzysowym.
Skąd mogą pochodzić?
„Tygodnik” także skontaktował się z Wojewódzkim Inspektoratem Ochrony Środowiska. Tam wyjaśniono nam przyczyny pojawienia się zjawiska, które wywołało takie zaniepokojenie (różnią się one znacznie od tego, co przekazuje tucholskie starostwo).
– Zakwity sinicowe występują w zbiornikach wód stojących wzbogaconych solami pokarmowymi, a przede wszystkim związkami fosforu i azotu. Substancje te mogą pochodzić ze spływów powierzchniowych z pól lub dostawać się do wód wraz ze ściekami nawet oczyszczonymi – mówi Jacek Goszczyński z wydziału monitoringu środowiska bydgoskiego WIOŚ.
Czy zakwit powoduje jakiekolwiek zagrożenie dla ludzi i zwierząt?
– Uznaje się, że toksyny produkowane przez niektóre gatunki sinic mają działanie neuro- i hepatotoksyczne. Oddziaływanie takie ma miejsce, gdy woda jest bezpośrednio spożywana przez ludzi lub zwierzęta. W Polsce nie notowano takich przypadków, ale na przykład z uwagi na bezpieczeństwo ludzi zmieniono system ujmowania wód ze Zbiornika Sulejowskiego na potrzeby pitne aglomeracji łódzkiej. W większości przypadków toksyny sinicowe działają na śluzówki i wywołują u osób wrażliwych odczyny alergiczne polegające na podrażnieniu spojówek – tłumaczy Jacek Goszczyński.
Czy są jakieś ograniczenia?
Czy w takim razie w okresie występowania zakwitu możliwe jest wędkowanie i pływanie po jeziorze?
– O dopuszczeniu akwenu do rekreacyjnego wykorzystania decyduje właściwa terytorialnie stacja sanitarno-epidemiologiczna. Jednak dotyczy to wyłącznie celów kąpieliskowych. Nie ma ograniczeń odnośnie wędkowania lub korzystania ze sprzętu pływającego – zaznacza nasz rozmówca z WIOŚ.
„Jednym z powodów wystąpienia zakwitu sinicowego może być niedobór związków azotowych przy nadmiarze fosforu w toni wodnej (Schindler 1977) lub określona wartość proporcji między żelazem,azotem i fosforem (Burchardt 1998). Istotnym czynnikiem determinującym rodzaj i zakres zakwitu sinicowego może być również forma chemiczna dostępnego azotu. Zaobserwowano bowiem istotny wpływ jonów amonowych uwalniających się z osadów dennych i unoszonych w czasie miksji wiosennej w górne warstwy toni wodnej, na dominację sinic w lecie i jesienią w eutroficznych zbiornikach (Ferber et al. 2004). W czasie zakwitu sinicowego gatunków z rodzajów Anabaena, Aphanizomenon, następuje dodatkowe wzbogacenie wód w związki azotu w wyniku wiązania azotu atmosferycznego przez ich heterocysty. Zjawisko to może przyspieszać proces eutrofizacji, jak również wpływać pośrednio na efektywność produkcji wtórnej w toni wodnej i osadach dennych.”
Wiadomości Botaniczne 49 (1/2), 2005 „Zakwity sinic – konkurencja międzygatunkowa i środowiskowe zagrożenie”, Lubomira Burchardt, Barbara Pawlik Skowrońska
źródło: http://www.ib-pan.krakow.pl/pubs-pdf/Wiadomosci%20Botaniczne/2005/Wb49-12_s39-50.pdf
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tygodnik.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz