Tuchola w dniach 8-13 lipca wypełniła się młodzieżą z różnych zakątków kraju. Na ulicach mogliśmy spotkać wielu pozytywnie nakręconych, młodych ludzi. Na rynku naszego miasta odbywały się różnego rodzaju happeningi. Ale o co tak naprawdę chodziło? Kim byli ci ludzie? Czy to jakiś zjazd albo zlot młodzieży? Może rekolekcje? Aby dowiedzieć się więcej, udałem się do hali tucholskiego OSIR-u, bo właśnie tam odbywały się główne spotkania.
Modlitwa genialnie dostosowana
11 lipca przed godz. 9.00 zjawiam się przy hali. Już po chwili wita mnie uśmiechnięty, energiczny mężczyzna. To pastor Zbyszek Zarożny – Dyrektor Duszpasterstwa Młodzieży Kościoła Zielonoświątkowego, jak później się dowiaduję, główny koordynator i opiekun całego spotkania. Po krótkim, ale bardzo ciepłym przywitaniu Zbyszek wprowadza mnie do głównej sali. Zaczynam być lekko zdezorientowany, ale równie ogromnie ciekawy, co tu się dzieje. Sala i trybuny wypełnione są młodzieżą, przy wejściu każdy nowo przybyły witany jest gromkimi oklaskami i głośnym okrzykiem. W półmroku dostrzegam ustawioną na środku scenę, po bokach dwa telebimy. Panuje tu wesoła, bardzo przyjazna atmosfera. To Konferencja „Decydujący Moment” organizowana rokrocznie przez Kościół Zielonoświątkowy, tym razem w Tucholi od 8 do 13 lipca. Kilka sekund przed 9.00 zaczęło się wspólne odliczanie, a równo o pełnej godzinie światła na scenie rozbłysły i zespół „Zdobywcy”, który się tam pojawił, zaczął grać skoczną muzykę – rozpoczęła się tzw. sesja poranna. Kiedy zebrani usłyszeli pierwsze nuty, od razu wstali, na telebimach pojawił się tekst i wszyscy, jak wielki chór, przyłączyli się do śpiewu. Cała sala ożyła! Po chwili młodzież rozpierzchła się po sali, a do śpiewu dołączyła taniec i klaskanie. Była to muzyka jak najbardziej religijna, wychwalająca Boga, jednak taki sposób jej wykonywania widziałem pierwszy raz w życiu. Na scenie gitary elektryczne, perkusja, trąbka, klawisze, pod sceną klimat prawie koncertowy, ale tu nie chodziło o koncert. Można było zauważyć, że jest to modlitwa w najczystszej postaci, po prostu genialnie dostosowana do wieku zgromadzonych osób. Kiedy muzyka momentami ucichała, po hali rozchodził się ledwo słyszalny szept - ci młodzi ludzie wypowiadali swoje modlitwy. To „muzykowanie” nazywa się Uwielbieniem. Po czasie wspólnego śpiewania na scenę zaproszono gościa, którym w czwartek był Josh Cagle – amerykanin, syn misjonarzy, który wychował się w Meksyku. Postać nietuzinkowa, z tego człowieka energia aż się wylewała. Josh to człowiek pełen charyzmy, genialnie przemawiający i skupiający na sobie uwagę. Jego wykład trwał około półtorej godziny, a nie widziałem ani jednej znudzonej osoby. Sesja poranna skończyła się kolejnym Uwielbieniem.
W Tucholi jest w tym roku około 500 osób z różnych zakątków kraju, w wieku 16-24 lat
Po tym jakże pozytywnie nastrajającym człowieka spotkaniu pastor Zbyszek zaprosił mnie na krótką (taka miała być, w rzeczywistości trwała dwie godziny) rozmowę. I to było kolejne już tego dnia inspirujące przeżycie. Na początek zapytałem Zbyszka, czym w ogóle jest Konferencja „Decydujący Moment” i czemu odbywa się właśnie w Tucholi?
– To po prostu zlot młodzieży z całej Polski. W Tucholi jest w tym roku około 500 osób z różnych zakątków kraju, w wieku 16-24 lata. To spotkanie religijne, co ważne skupiające nie tylko ludzi z Kościoła Zielonoświątkowego. Jest z nami również młodzież z Kościoła Katolickiego. Konferencja to nie tylko czas modlitw. To również czas na spotkania z przyjaciółmi, organizacja rozmów, debat, happeningów. Młodzież w tym czasie wypoczywa, dlatego też zawsze szukamy miejscowości, które posiadają jakieś walory turystyczne. Tucholę znaleźliśmy trochę przez przypadek, ale od razu nam się tu spodobało i właśnie wasze miasto wybraliśmy na tegoroczną edycję „Decydującego Momentu”.
Np. darmowe trzepanie dywanów
Do naszej rozmowy dołączył się Josh. Nie sposób przekazać wszystkiego z tej dwugodzinnej pogadanki, jednak pastorzy w bardzo prosty, a zarazem interesujący sposób potrafili wytłumaczyć, o co tak naprawdę chodzi w wierze w Boga. Przede wszystkim najważniejsza jest znajomość Pisma Świętego, ale sama teoria nie wystarcza. Równie istotna jest część praktyczna wiary i tego pastorzy uczą młodzież – bezinteresowny akt miłości, stąd różne akcje misyjne w mieście, np. darmowe trzepanie dywanów czy spotkania z mieszkańcami na rynku. Zapytałem oczywiście o to, jak ważna jest muzyka w religii? Tym razem odpowiedział Josh:
– Muzyka to coś świeżego. Wyraża kulturę danej społeczności. Muzyka to uwielbienie Boga możliwe do zrealizowania w grupie, ona nas jednoczy i przygotowuje do wysłuchania Pisma Świętego. Muzyka jest dla nas niezmiernie ważna.
Sekta? Nic podobnego. „My nikomu nie narzucamy naszej wiary”
Podczas rozmowy pojawiło się słowo sekta. Jednak jeżeli ktoś kiedykolwiek zobaczy takie spotkanie na własne oczy i pozna tych ludzi, będzie pewien, że nie ma tu mowy o sekciarskich zachowaniach. Poza tym Josh tłumaczy:
– My nikomu nie narzucamy naszej wiary, nikomu nie mówimy „Tylko my mamy rację. Musisz z nami zostać, nasze doktryny są najważniejsze”. Tak naprawdę najistotniejsze w świecie jest to, żeby człowiek kochał Boga, a do jakiego Kościoła należy – to schodzi na plan dalszy.
Na koniec spotkania Zbyszek wypowiedział słowa najważniejsze: „Jesteśmy Kościołem chrześcijańskim. Nas, np. z Kościołem Katolickim o wiele więcej łączy niż dzieli.”
Wyszedłem stamtąd pełen pozytywnej energii. Poznałem ludzi, którzy chwalą i uwielbiają Boga. W tej wierze są bardzo silni i chcą się tym dzielić z resztą ludzi, jednak do niczego nie namawiają, nie zmuszają. Po prostu wyznają swoją religię, a przy okazji potrafią spotkać się na „Decydującym Momencie” i dobrze się bawić.
Kościół Zielonoświątkowy w RP:
− chrześcijański wolny Kościół protestancki,
− drugi co do wielkości Kościół protestancki w Polsce,
− liczba wiernych: około 24 tysiące,
− zbory – kościoły: 217 w całej Polsce,
− okręgi: 7,
− zwierzchnik i prezbiter naczelny: biskup Marek Kamiński (obecny na tucholskim zjeździe),
– strona internetowa: www.kz.pl
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tygodnik.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz