Zamknij

#zostanwdomu Zadbajmy o relacje z naszymi dziećmi

14:51, 19.03.2020 | K.T
REKLAMA
Skomentuj
Praca powstała w ramach zajęć "Sztukarni", które aktualnie odbywają się on-line

Dla najmłodszych gry i zabawy, dla starszych wspólne oglądanie zdjęć, rozmowy, na które często brakuje czasu i zajęcia w e-szkole. Czasami też potrzeba chwili, aby się zwyczajnie ponudzić. Jak przetrwać ten czas, kiedy lepiej nie wychodzić z domu?

Szkoły, przedszkola, żłobki, kluby dziecięce – wszystkie te instytucje zostały zamknięte w związku z pandemią wywołaną przez koronawirusa. W mediach, zarówno tych tradycyjnych, jak i społecznościowych, nieustannie mówi się, aby maksymalnie ograniczyć wychodzenie z domu. Bardzo popularny stał się krótki, ale niezwykle treściwy komunikat #zostanwdomu. Trzeba jednak pamiętać o tym, że rodzice zostali postawieni w bardzo trudnej sytuacji. Nawet, jeżeli mamie lub tacie udało się nie pójść do pracy i pozostać z pociechą w domu, to najmłodszy członek rodziny często nie rozumie, dlaczego przez najbliższe dni nie może spotkać się z koleżanką lub kolegą. Pozostaje też kwestia nudy, nie da się w nieskończoność grać na konsoli lub oglądać telewizję. Co ze starszymi dziećmi i młodzieżą?

„Nuda wcale nie jest taka zła!”
O zagospodarowaniu czasu wolnego, którego dzieci mają w ostatnich dniach aż nadto, rozmawiamy z Katarzyną Piotrowską, nauczycielką wychowania przedszkolnego i nauczania wczesnoszkolnego z 19-letnim stażem zawodowym.
Tygodnik Tucholski: Jak kreatywnie spędzić czas wolny z dzieckiem? Co robić, kiedy zamknięte są szkoły i przedszkola?
Katarzyna Piotrowska: W tym czasie zadbałabym o relacje z naszymi dziećmi. To fantastyczny moment, aby porozmawiać, poczytać książki, zagrać w grę planszową. Ale wiadomo, że nie będziemy tego robić non stop. Mam kilka propozycji dla młodszych dzieci, które zawsze się sprawdzają [podajemy je poniżej – red.]. Niezwykle integrujące i edukacyjne jest też wspólne gotowanie. Czytanie instrukcji – starsi samodzielnie, a młodszym możemy narysować, co trzeba wyjąć z szafek i lodówki. Potem przesypywanie, oddzielanie żółtek i białek – opanował to mój 4-latek. Dalej ważenie – swoista edukacja matematyczna oraz rozwój rączek. Następnie urabianie ciasta, formowanie, przeliczanie, ile wypiekliśmy ciasteczek, dekorowanie. Nakrywanie stołu, wspólne spożywanie posiłku. Wszystko wreszcie bez pośpiechu i nerwowości. Jednak to, co jest najważniejsze: wsłuchajmy się w oczekiwania dziecka. Nie ma ochoty czegoś robić? Pozwólmy się też ponudzić. Nuda u mojego dziecka spowodowała, że „odkrył” na nowo swoje stare zabawki, zaczął się bawić klockami, które omijał szerokim łukiem. Nuda wcale nie jest taka zła!
Jest pani matką dwójki synów. Co aktualnie dzieje się w waszym domu?
KP: Mam dwóch synów w wieku 4 oraz 13 lat. Starszy wykorzystuje swój „wolny czas” na rozwijanie pasji i zainteresowań. Na co dzień nie ma na to czasu. Swoje obecne zdalne zadania szkolne wykonuje w sposób twórczy i kreatywny. Na przykład z lektury zrobił znakomitą notatkę wizualną, a teraz pisze na komputerze charakterystykę postaci. Już ma pomysł, że doda do tego ilustracje. Ma czas na wypróbowanie swoich narzędzi malarskich. Mam trochę nietypową sytuację w domu, patrząc na dzisiejsze realia. Moi synowi uwielbiają czytać książki, więc już przygotowane są na stoliczku serie do przeczytania.
 
e-Szkoła
Starszym uczniom i ich rodzicom przypominamy, że Urząd Marszałkowski Województwa Kujawsko-Pomorskiego uruchomił platformę Kujawsko-Pomorska e-Szkoła. Projekt polega na nadawaniu w internecie codziennie do 6 półgodzinnych interaktywnych lekcji online: wykładów, pokazów, warsztatów – z piętnastominutowymi przerwami na pytania i dyskusje. Lekcje prowadzone są dla maturzystów oraz ósmoklasistów. Szczegółowy plan zajęć i dostęp do nagrań znajdziecie na stronie www.edupolis.pl. Tam, na samej górze, wystarczy kliknąć w napis „Kujawsko-Pomorska e-Szkoła”. Logowanie nie jest wymagane.
 

Katarzyna Piotrowska – nauczycielka wychowania przedszkolnego i nauczania wczesnoszkolnego z 19-letnim stażem zawodowym. Mama dwóch synów (4 i 13 lat), żona, miłośniczka przyrody i zwierząt, sztuki. Od 4 lat prowadzi pracownię plastyczną „Sztukarnia” w Tucholskim Ośrodku Kultury.

Gry i zabawy od Katarzyny Piotrowskiej:

  • Karton

Wytargajmy ze strychu czy piwnicy duży karton i kilka mniejszych. Dajmy taśmę klejącą oraz pisaki i pozwólmy... tworzyć dziecku. To nie musi być idealne! Przykłady? W grupie przedszkolnej z takich kartonów powstał wielki samolot (zmieścił wszystkie 25 dzieci), sklepy (spożywcze, księgarnie), restauracje wraz kuchniami, a dziewczynki przekształcały szare pudła w kolorowe domki dla lalek, chłopcy w auta, ulice, garaże.

  • Planszówki

Nie jest sztuką kupić gry, ale wykonać je samodzielnie, to dopiero frajda. Tworzymy wspólnie szatę graficzną, ustalamy zasady gry, fabułę. A na końcu wspólne granie. Zawsze możemy przemycić jakieś treści edukacyjne (np. ekologiczne – segregowanie śmieci, zachowanie w lesie).

  • Lepienie, przesypywanie, przelewanie

Proponuję szczególnie małym dzieciom zabawę w przesypywanie, przelewanie, np.: kaszy, mąki, ryżu. W łazience możemy ustawić dużą miskę, dodać odrobinkę barwnika do wody, dać lejek, łyżki, puste buteleczki i pozwolić się bawić. Przy okazji rozwijamy małą motorykę dziecka, kształtujemy precyzję ruchów. Będzie trochę mokro… to nic. Mop wszystko ogarnie, a zabawa będzie fascynująca. Możemy iść krok dalej. Do butelek nalejmy wodę, dosypmy brokatu, muszelek i co tam mamy w domu. Obserwujmy pod światło, jak zmieniają się barwy, iskrzy słońce. Potem efekty obserwacji przelejmy na papier.

To tylko fragment rozmowy, propozycji na zabawy i całego, obszernego artykułu. Dowiecie się z niego m.in. jak aktualnie działa "Sztukarnia". Cały materiał znajdziecie tylko w najnowszym "Tygodniku", który od 19 marca jest w Waszych sklepach! Zapraszamy do lektury.

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

© tygodnik.pl | Prawa zastrzeżone