Tomasz P. został aresztowany w październiku ubiegłego roku. Wtedy też bydgoska prokuratura przedstawiła mu sześć zarzutów, w tym rozpowszechnienia treści pornograficznych z udziałem osób małoletnich oraz zwierząt.
W chwili zatrzymania przez organy ścigania Tomasz P. pełnił funkcję dyrektora ekonomicznego Szpitala Tucholskiego. Jeszcze tego samego dnia, w trybie natychmiastowym,umowę o pracę rozwiązał z nim zarządzający placówką. Wobec 57-letniego wówczas mieszkańca gminy Sicienko zastosowano areszt – do 6 stycznia 2026 roku, który został przedłużony o kolejne trzy miesiące. Sprawę Tomasza P. prowadzi Prokuratura Okręgowa w Bydgoszczy.
Przypomnijmy, wszystko zaczęło się od zgłoszenia z Ukrainy. Do policjantów w Kijowie zgłosili się rodzice dwóch małoletnich dziewczynek. Z informacji i zeznań złożonych w obecności psychologa wynikało, iż od pewnego czasu z 11-latkami miał kontaktować się, za pośrednictwem portalu społecznościowego, dorosły mężczyzna, który miał posiadać i prezentować materiały pornograficzne z udziałem dzieci, a także zwierząt. Zgromadzony w tej sprawie materiał dowodowy i wstępne ustalenia prowadziły do Polski, do województwa kujawsko-pomorskiego.
Prokuratura Generalna Ukrainy, za pośrednictwem Europolu, poinformował a o sprawie Wydział do Walki Handlem Ludźmi Biura Kryminalnego Komendy Głównej Policji, skąd dalej informacje trafiły do Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy. W sprawie wszczęte zostało śledztwo w bydgoskiej prokuraturze, które doprowadziło śledczych do Tomasza P.
W trakcie przeszukania miejsca zamieszkania i pracy mężczyzny policjanci zabezpieczyli sprzęty i nośniki, w tym siedem telefonów komórkowych, trzy laptopy oraz dziesięć nośników pamięci, na których mogły znajdować się zakazane treści. Potwierdziły to czynności prowadzone na miejscu przez policjantów Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Na nośnikach znajdowały się materiały pornograficzne z udziałem małoletnich oraz zwierząt. Niektóre z nich próbowano wcześniej nieudolnie usunąć.
Prokurator przedstawił Tomaszowi P. łącznie sześć zarzutów.
Czyny te dotyczą zarówno posiadania w celu rozpowszechnienia treści pornograficznych z udziałem osób małoletnich oraz zwierząt, jak i prezentowania innym osobom, w tym małoletnim, tego rodzaju treści za pośrednictwem mediów społecznościowych oraz komunikatorów internetowych. Jedno z tych przestępstw zagrożone jest karą nawet do 15 lat pozbawienia wolności
– informuje Agnieszka Adamska-Okońska, rzeczniczka bydgoskiej Prokuratury Okręgowej.
Jak udało nam się ustalić na początku roku, prokurator prowadzący postępowanie uzyskał obszerną opinię biegłych po dokładnym zbadaniu zawartości zabezpieczonych nośników.
Na podstawie tej opinii prokurator pracuje teraz nad ewentualnym rozszerzeniem zarzutów o kolejne zachowania do tych, które mu się zarzuca
– dodaje Adamska-Okońska.
Przypomnijmy, że Tomasz P. przyznał się wyłącznie do posiadania materiałów pornograficznych, nie zaś do ich rozpowszechniania oraz prezentowania.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tygodnik.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz