Orkiestra Campanella w minioną sobotę (25 maja) podczas koncertu w cekcyńskim kościele, promowała II tom monografii. "Campanella z Borów Tucholskich" to dzieło Aliny Wajdy, przy współpracy Anny Filipskiej.
Właśnie ukazał się drugi tom monografii na temat orkiestry prowadzonej przez Annę, Magdalenę i Adama Filipskich. Bogata w treść publikacja zawiera historie obejmujące lata 2011-2023 do grudniowego koncertu pt. "Cała noc padał śnieg". W książce zatytułowanej "Campanella z Borów Tucholskich" znalazły się historie z koncertów i prestiżowych wydarzeń, w których uczestniczyła cekcyńska duma. Przeczytać można wiele ciekawostek i anegdot związanych z działalnością orkiestrantów. W książce ukazane zostały sylwetki osób, które przez ostatnie 12 lat tworzyły i dalej tworzą "Campanellę", a także ich wypowiedzi na temat życia artystycznego. Jak podkreślano dochody ze sprzedaży książek przeznaczone zostaną na wakacyjny wyjazd orkiestrantów. Warto zaznaczyć, że za źródła w podczas przygotowania monografii służyły - między innymi - liczne artykuły "Tygodnika Tucholskiego".
Podczas sobotniego koncertu w kościele w Cekcynie zawarte w książce słowa, w których swoje emocje związane z Campanellą wyrażali orkiestranci odczytywała Karolina Klinger-Grzona.
O życiu artystycznym w orkiestrze w książce wypowiada się np. Kajetan Sala:
- Oprócz niesamowitej atmosfery i pięknej przyjaźni, orkiestra dała mi wiele niesamowitych przeżyć, ale również pracy nad sobą i rozwoju osobistego. Oprócz tego, że jestem orkiestrantem, to jestem przede wszystkim jej wychowankiem.
Podczas koncertu śpiewała związana z orkiestrą od lat Martyną Ostrowska. Gościem był natomiast Tytus Wojnowicz, który dla publiczności wraz z orkiestrą Campanella pod batutą Magdaleny Filipskiej zagrał m.in. "Gabriel's Oboe" (muz. Ennio Morriccone) z filmu "Misja" albo "What a Wonderful World (muz. George David Weiss, sł. Bob Thiele). Wojnowicza można śmiało określić wielkim przyjacielem formacji z Cekcyna.
- Jesteśmy świadkami fenomenu. (...) Ten poziom nie bierze się znikąd. My rodzice wiemy, ile trudu trzeba było włożyć przez państwo Filipskich. (...) A to po to, abyśmy mogli ich podziwiać - takimi słowami swoją wdzięczność dla Filipskich wyrażali rodzice orkiestrantów.
PEŁNA RELACJA Z WYDARZENIA DOSTĘPNA JEST W NAJNOWSZYM NUMERZE TYGODNIKA TUCHOLSKIEGO, AKTUALNIE W SPRZEDAŻY
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz