Na pierwszy planie rzeźbiarka Anna Narloch i dyrektor TOK-u Piotr Mówiński. Fot. Piotr Paterski
Odcięcie o szumu informacyjnego i wszelkiego rodzaju dystraktorów. Warunki wręcz harcerskie. Czy któryś artysta pogardziłby takimi okolicznościami w kilkudniowym procesie twórczym? Przez cały ubiegły tydzień w ośrodku w Białej trwał Międzynarodowy Plener Artystyczny.
Z dotychczasowych czterech plenerów ten był największy pod względem liczby artystów. Stanowił też odmianę dla poprzednich wydarzeń. Tym razem nie w słynnym pałacu w Małej Komorzy. Jak się dowiedzieliśmy, nowi właściciele prowadzą tam aktualnie prace, który uniemożliwiłyby realizacje pleneru, a potem wernisażu w pełnej krasie. Rozwiązaniem, jak można było się przekonać w pełni trafionym, okazała się być Biała. Konkretnie Harcerski Ośrodek Szkoleniowo-Wypoczynkowy, który od czasu modernizacji robi kapitalne wrażenie. Opiekują się nim Jarosław i Danuta Słomowie, twarze tucholskiego harcerstwa od wielu lat. Jarosław Słoma czuwał też przez ostatni tydzień nad artystami przebywającymi w ośrodku. Jak usłyszeliśmy, przygotował ich dosłownie na wszystko. Warto dodać, że Białej plenery nie są obce. Odbywały się już tutaj w dalekiej przeszłości, kiedy wygląd ośrodka dobrze oddawał poprzednią epokę.
Artyści reprezentujący Bory Tucholskie, najwyższą polską półkę i goście z Niemiec, w tym z partnerskiego dla Tucholi miasta Olching, plener rozpoczęli od zadomowienia i spotkania z władzami samorządowymi. Na początku tygodnia owocnej pracy życzył im m.in. burmistrz Tadeusz Kowalski. Przez kolejne dni uczestnicy spotkania - organizowanego przez Tucholski Ośrodek Kultury i personalnie Adama Korytowskiego - oddawali się pracy twórczej. Integrowali się w Borach Tucholskich i prowadzili warsztaty. To niezwykle ważna część pleneru. Jednego dnia część plastyków pod swoje skrzydła bierze skrajne wiekowo grupy. Mistrzynie i mistrzowie cennych lekcji udzielili dzieciom ze Sztukarni, harcerzom, a także ART Seniorkom.
Sobotni (30 maja) wernisaż to wisienka na torcie. Jak się okazało, przy znakomitej frekwencji. W sali wypełnionej po brzegi gośćmi, artystami i pracami w liczbie około stu. Pracami w różnych technikach i w dodatku nie tylko malarskich, bo znów całokształt wzbogaciła znakomita rzeźbiarka z naszej najbliższej okolicy. Bardzo duża część prac powstała właśnie podczas pleneru. A to tylko pokazywało, z jak owocnym wydarzeniem mamy do czynienia. Wernisaż plenerowy pozostanie na długo w pamięci nie tylko ze względu na ucztę dla oczu. Wydarzenie otworzył koncert zespołu z Akademii Muzycznej w Bydgoszczy Chanterelle Trio Piano. Nie był to jeden utwór na start wyłącznie dla ozdoby wernisażu. Kilkudziesięciominutowy koncert utworów klasycznych przenikających w aranżacje muzyki kojarzonej z popkulturą, wprowadził gości w błogostan. Zerkając na publiczność zauważyliśmy, jak niektóre z osób słuchają muzyki z zamkniętymi oczami. Ten wieczór nie mógł się już nie udać. Jak same mówiły członkinie zespołu, zależało im na tym, aby publiczność jednocześnie przeżywała i muzykę, i sztukę plastyczną, która ją dosłownie otaczała. To z pewnością udało się.
- Czym byłoby nasze życie bez sztuki? - retorycznie pytał burmistrz Tadeusz Kowalski, przypominając jednocześnie z niedowierzaniem niedawne słowa pewnego polityka, który pogardliwie wyraził się o środowisku artystów. I widać było, jak po tym wspomnieniu po karkach wielu osób zebranych na wernisażu przechodzi mało przyjemny dreszcz. Nie mogło być inaczej w otoczeniu ludzi, którzy pojawili się w Białej w umiłowaniu do sztuki i samych artystów. Ci zostali indywidualnie docenieni przez organizatorów pleneru.
- Jesteśmy w miejscu, które bardzo nam sprzyjało, pozwalało odpłynąć i odlecieć - mówił rezydujący już komisarz pleneru Adam Papke.
- A to że nie ma tutaj zasięgu komórkowego albo jest bardzo słaby, to wielka zaleta - zwracał uwagę Piotr Mówiński, dyrektor Tucholskiego Ośrodka Kultury. Trudno było się z nim nie zgodzić. Kilkugodzinny brak zasięgu nawet podczas samego wernisażu tylko pomagał w pełni skoncentrować się na wydarzeniu, innych ludziach wokół i ich sztuce, o czym zaświadcza niżej podpisany autor tekstu.
FOTORELACJA Z WERNISAŻU:
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"5684"}
W plenerze udział wzięli:
- Sissy Arzberger,
- Joanna Bożek,
- Karin Gaube Adamska,
- Lech Grzegorzewski,
- Helena Kaczanowska,
- Rita Kappl,
- Maria Łukaszewicz,
- Andrzej Małek,
- Mirosław Meger,
- Anna Narloch,
- Małgorzata Obuchowska,
- Adam Papke,
- Zbigniew Papke,
- Aneta Rabiega,
- Andrzej Rabiega,
- Izabella Ramsza,
- Małgorzata Skupińska,
- Wiktoria Timofiejewa,
- Margot Vogl,
- Justyna Wojciechowska,
- Barbara Zoller.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tygodnik.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz