Wieść gruchnęła jak grom z jasnego nieba. Trener Andrzej Borowski, który przez ostatni dłuższy czas prowadził zespół z Raciąża, przestał być szkoleniowcem kandydata do awansu.
W środę Zarząd Rawysa CEO Raciąż zamieścił w mediach informację, która na pewno jest niespodziewana i może stanowić pewien zwrot w historii klubu, zwłaszcza na tym etapie sportowym drużyny.
Nie wiadomo, czy ktokolwiek spodziewał się takiego obrotu sprawy. Mecz z Gryfem Sicienko był ostatnim prowadzonym przez Andrzeja Borowskiego, który przez dwa lata trenował zespół w lidze okręgowej, wydobywając go z niższych rejonów tabeli w górę aż do statusu kandydata do awansu o jeden szczebel rozgrywkowy.
Jerzy Jasionowicz - przedstawiciel zarządu i sponsora tytularnego - oświadczył, że decydująca rozmowa z dotychczasowym szkoleniowcem odbyła się po meczu z Gryfem Sicienko zakończonym bezbramkowym remisem.
- Rozwiązaliśmy umowę między trenerem a klubem za porozumieniem stron - powiedział Jerzy Jasionowicz. - Sprawa jest dynamiczna, ale mamy już kandydata na nowego szkoleniowca Rawysa CEO. O wszystkim będziemy informować na bieżąco. Podziękowaliśmy sobie za współpracę i życzymy byłemu już trenerowi powodzenia w dalszej pracy i życiu osobistym. Dodam tylko, że na dziś każdy zawodnik zespołu jest formalno - prawnie związany z naszym klubem.
Wieści napływające z Raciąża potwierdził trener Andrzej Borowski. Przypomnijmy: szkoleniowiec prowadził drużynę z Raciąża przez dwa lata, a objął ją po trenerze Olehu Zozulii.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tygodnik.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz