Zamknij

Rawys CEO ostro przygotowuje się do wiosny. Co nam uszykuje lider okręgówki?

Jarosław Kania Jarosław Kania 11:54, 28.02.2026 Aktualizacja: 12:04, 28.02.2026
Skomentuj Rawys CEO ostro przygotowuje się do wiosny. Co nam uszykuje lider okręgówki? Sztab szkoleniowy Rawysa CEO Raciąż: Dariusz Hofmann i Andrzej Borowski. Fot. Jarosław Kania

Raciążanie z każdym meczem kontrolnym zaczynają grać coraz lepiej i to dobry znak, choć akurat w sobotnim (28 lutego) musieli uznać wyższość rywala z czołówki IV ligi. Wcześniejsze sparingi, mimo wyrównanych wyników, nie były miarodajne co do formy zespołu - takie zdanie ma trener Rawysa CEO Andrzej Borowski. Jest sporo plusów przed ligą, są też kwestie, które mogłyby ulec poprawie. Do wiosennej rundy jeszcze i dużo, i mało czasu. 

To będzie decydujący czas, który wskaże w lidze okręgowej spadających i awansujących. Nikt nie kryje, że mocnym faworytem do wejścia o jeden ligowy poziom wyżej jest zespół z Borów Tucholskich. Jesień ligowa była czasem triumfu. Trzeba to także potwierdzić wiosną i raciążanie robią wszystko, by tak się stało. 

Zespół, jak każda drużyna bytująca w rozgrywkach, miał tej zimy ból głowy związany z aurą. Zima trwała, czas uciekał, a przygotowywać się trzeba. Raciążanie zacisnęli zęby i rozegrali aż pięć sparingów od końca stycznia. To nie wszystko, bo są zaplanowane kolejne mecze.

 - Do naszej ligowej wiosny jest dużo czasu, gdy spojrzy się za okno czy na kalendarz, bo zima w pełni, więc słowo "wiosna" jest na tę chwilę umowne - mówi trener Rawysa CEO Andrzej Borowski. - Warunki, w jakich przyszło nam grać od końca stycznia, dalekie było od tego, by w pełni na boisku rozwinąć skrzydła, dlatego wyniki nie mogą stanowić o wartości i naszej, i rywala. Najważniejsze, że weszliśmy w swój rytm. 

Dwa ostatnie sparingi - tu już widać dyspozycję Rawysa CEO

Pierwszy mecz kontrolny już z góry miał swój smaczek, bo na sparingowego partnera raciążanie wybrali najgroźniejszego bodajże rywala z ligi - PAP PEConstruction Osielsko. Oczywiście jedynym czynnikiem, który mógł ten mecz popsuć, była pogoda i to ona rozdawała karty w tym spotkaniu. Raciążanie przegrali 5:6.

 - Tak naprawdę w tym meczu, jak też co najmniej w dwóch kolejnych, na płycie panował paraliż, bo była ślisko i warunki do gry były ekstremalne - opisuje trener raciążan. - Nasza skromna liczebnie kadra wyszła na mecz z dobrze przygotowanym kadrowo rywalem. Sam uważam, że zespół z Osielska awansuje. To solidny team. Mecz był wyrównany, bramek padło wiele, ale podkreślam, nie wynik jest tu priorytetem. Nie można tego meczu rozpatrywać w jakimkolwiek znaczeniu przedsmaku ligowego, bo warunki są nieporównywalne. 

Mecz z Piastem Człuchów (wygrany przez człuchowian 7:6) miał korzystny przebieg do pewnego czasu, bowiem Borowiacy prowadzili już trzema bramkami i - wydawałoby się - mają pełną kontrolę nad grą. Tworzyli ciekawe akcje, grali z pierwszej piłki i wyglądało to bardzo dobrze. W pewnym momencie raciążanie zupełnie stanęli z grą i ta boiskowa zapaść miała konsekwencje - w dziesięciu minutach Rawys CEO stracił kilka goli. 

W cyklu sparingowym Borowiacy przegrali jeszcze wysoko (1:6) z Chojniczanką Chojnice, ale dwa ostatnie mecze kontrolne to czysty festiwal strzelecki Rawysa CEO. Wygrane z Kaszubią Kościerzyna (5:0) i z Kolejarzem Chojnice (9:3) napawają optymizmem i w oczach trenera tu już można wyciągać pierwsze wnioski co do stanu zespołu. 

 - Dwa ostatnie mecze to szybka i przede wszystkim efektywna gra z solidnymi rywalami - ocenia Andrzej Borowski. - Rozpędzamy się w zaplanowany z góry sposób, dlatego podążymy dalszą drogą sparingowych meczów aż do pierwszej kolejki. Nie ukrywam, że wskutek częstych i ciężkich treningów nogi mamy obolałe, jest jednak siła, chłopaki są zmotywowani. Mamy jeszcze w planach kolejne sparingi: z Gromem Nowy Staw (wiceliderem gdańskiej IV ligi) w Malborku na sztucznej murawie, także z Tęczą Brusy i Bytovią Bytów. 

Kilka słów o kadrze - jest nowy zawodnik 

Trenują, gdzie tylko mogą - słowa trenera należy rozumieć dosłownie, bo Rawys CEO miał kilka miejsc szlifowania formy. Były to: boisko ze sztuczną nawierzchnią w Chojnicach, sala gimnastyczna w raciąskiej szkole, nawet ulice Raciąża, gdzie cała drużyna biegała, wzmacniając kondycję. 

Bolączką Rawysa CEO Raciąż jest kadra. Oczywiście nie jest to apokaliptyczny problem, bo zespół jest skompletowany, jednak raciążanie zanotowali kilka ubytków w składzie, doszedł też jeden gracz. Tym ostatnim jest Mateusz Kołtonowski z Chojniczanki. Zapowiada się, że do składu raciążan w przyszłym sezonie dojdzie też świetnie rokujący, niespełna 15-letni Michał Remiszka, brat znanego w Raciążu piłkarza Mateusza. Młodzieniec w jednym ze sparingów strzelił gola i zaliczył asystę. 

Wśród znanych dotąd piłkarzy Rawysa CEO w najbliższych miesiącach nie zobaczymy Mateusza Kerszka z racji jego operacji rekonstrukcji więzadeł krzyżowych. Wszystko wskazuje, że szybko nie zagra Oskar Klessa, który nabawił się kontuzji podczas jednego z meczów kontrolnych.  Z kolei bardzo cieszy udany powrót do zespołu Mateusza Remiszki Dominika Rybackiego

 - Nasz skład jest w miarę okrzepły, jednak ławka na dziś dość wąska, a przydałoby się mieć więcej zawodników, bo ta runda może być dla nas przełomowa - podsumowuje trener Borowiaków. - Mam wielką nadzieję, że do treningów wrącą w pełni Piotr Nalewaj i Mateusz Paprocki. Są potrzebni drużynie, by była jeszcze bardziej prężna i mocna. Wejdziemy w rundę po serii sparingów jak zapewne każdy nasz rywal. Jesteśmy gotowi do gry, więc do zobaczenia - najwcześniej jeszcze na sparingach, obowiązkowo w lidze. 

W sobotę (28 lutego) Rawys wybrał się do Malborka na sparing z zespołem ze ścisłej czołówki IV ligi - Gromem Nowy Staw. Drużyna z Raciąża musiała uznać wyższość mocnego rywala 1:6. Bramkę dla gości zdobył Hubert Stenwak.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tygodnik.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%