Zamknij
REKLAMA

Przed nami drogi sezon grzewczy. Jakie będą podwyżki?

12:27, 12.10.2021 | L.Z
Skomentuj
REKLAMA

Podwyżki rachunków za ogrzewanie wydają się pewne. Nie wiadomo jedynie, o ile wyższe rachunki przyjdzie płacić mieszkańcom korzystającym z ciepła pochodzącego z zasilanej gazem tucholskiej ciepłowni. Prezes Przedsiębiorstwa Komunalnego liczy na... cud i pomoc rządu. W takiej samej sytuacji jak Tuchola są bowiem tysiące odbiorców ciepła w całym kraju. 

Niepokojące doniesienia w sprawie rosnących cen gazu jak i obowiązek przedstawienia przez Przedsiębiorstwo Komunalne w Tucholi prezesowi Urzędu Regulacji Energetyki taryfy dla paliw gazowych do zatwierdzenia skłoniły firmę do rozmów na temat kosztów ciepła. Na spotkaniu byli przedstawiciele rady nadzorczej PK, rady miejskiej, burmistrz Tucholi oraz prezesi jednego z większych odbiorców ciepła - Spółdzielni Mieszkaniowej Lokatorsko-Własnościowej w Tucholi.

Pokłosiem zebrania było przygotowanie pisma i przesłanie go do ministra Łukasza Schreibera. Burmistrz Tadeusz Kowalski, który się od nim podpisał, prosi ministra o podjęcie działań interwencyjnych na szczeblu centralnym związanych z objęciem ochroną państwa mieszkańców gmin, którzy korzystają z ciepła wyprodukowanego przez ciepłownie zasilane gazem ziemnym.

"W całym bieżącym roku 2021 mamy do czynienia z nieustannie rosnącymi cenami gazu ziemnego, które w ostatnim czasie sięgają już 300 - 400% cen zakontraktowanych w roku 2020 na rok bieżący, co oznacza wzrost ciepła dla mieszkańców o ponad 100%" - czytamy w piśmie. 

Kosztowna ekologia

Burmistrz przypomniał, że Tuchola wiele lat temu podjęła decyzję o tym, by ciepłownia była zasilana gazem - najbardziej ekologicznym w tym czasie i najmniej emisyjnym paliwem. Dodał, że odbiorcami ciepła w 65% są mieszkańcy spółdzielni mieszkaniowych i wspólnot oraz w 33% instytucje użyteczności publicznej, takie jak szkoły podstawowe, średnie, ośrodek sportu i rekreacji, ośrodek pomocy społecznej, komenda policji, prokuratura, sąd rejonowy itp. Prywatni przedsiębiorcy stanowią natomiast niespełna 2% odbiorców ciepła.

"Z uwagi na ilość zużywanego gazu do produkcji ciepła lokalna ciepłownia jest zakwalifikowana do grupy taryfowej W-7. Obowiązująca dla nas w tej taryfie cena jest taka sama jak dla zakładów przemysłowych i wynika z notowań na Towarowej Giełdzie Energii" - czytamy dalej.

Była niewielka obniżka, a teraz nastąpi lawinowy wzrost

- Przy stosowanych do tej pory stabilnych cenach gazu mieliśmy ten komfort, że mogliśmy w tym roku obniżyć ceny produkowanego przez nas ciepła o 4,6%. Obecnie jednak, przy tak lawinowo rosnących i nieprzewidywalnych cenach nie jesteśmy w stanie zahamować procesu wzrostu kosztów - dodaje prezes Przedsiębiorstwa Komunalnego Tomasz Stybaniewicz. - Prezes Urzędu Regulacji Energetyki zatwierdził od początku bieżącego roku trzy podwyżki cen gazu zaproponowane przez PGNiG od odbiorców indywidualnych, czyli tych chronionych. W kwietniu było to 5,6%, w lipcu 12,4% i we wrześniu 7,4%. Natomiast dla naszej ciepłowni zasilającej mieszkańców Tucholi obecne notowania kontraktów terminowych na Towarowej Giełdzie Energii na rok 2022 oznaczają wzrost cen gazu ziemnego o blisko 400% - z 81,49 zł za megawatogodzinę do 300 zł za megawatogodzinę, co przekłada się na wzrost ceny wyprodukowanego ciepła w roku 2022 w naszej ciepłowni o 99,8%.

Zdaniem Tomasza Stybaniewicza, jeśli nic w sprawie rosnących cen gazu się nie zmieni, mieszańcy korzystający z ciepłowni będą musieli w obecnym sezonie grzewczym płacić za ciepło jeszcze raz tyle, o 100% więcej.

- A nie mówimy tu już nic o innych rosnących kosztach, takich jak koszty energii lub koszty utrzymania pracowników - dodaje Stybaniewicz.

Czynsz wyższy nawet o 30%?

Prezes PK, podając przykładową symulację dla 4-osobowej rodziny mieszkającej w bloku na terenie spółdzielni mieszkaniowej w około 50-metrowym mieszaniu zaznacza, że wzrost opłat za ciepło może oscylować w granicach 300 zł. A patrząc na ogólny rozrachunek - przełoży się to na wyższy o ponad 30% czynsz.

Taka sytuacja może spotkać mieszkańców niebawem, już na początku nowego roku. Do połowy listopada bowiem Przedsiębiorstwo Komunalne w Tucholi musi złożyć wniosek do Urzędu Regulacji Energetyki w sprawie ustalenia nowej taryfy. 

- Liczę, że uda się nam coś w tym temacie zdziałać i podwyżki nie będą tak radykalne i tak wysokie, jak w tej chwili się prognozuje i jak wychodzi z szacunkowych obliczeń. Liczymy na to, że rząd coś zrobi. Takich ciepłowni jak nasza są dziesiątki. Takich mieszkańców jak nasi, na których spadnie ciężar opłat są tysiące - mówił Stybaniewicz. - Żeby chociaż rząd zgodził się na to, by takie mniejsze ciepłownie przeszły do PGNiG. Wówczas podwyżki dla odbiorców ciepła byłyby mniej odczuwalne i oscylowały w granicach 10%.

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (2)

MarekMarek

0 1

Niech napisze list do Pawlaka 16:27, 12.10.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

MarekMarek

0 0

PK zamknelo kotlownie weglowa w dawnym stolbudzie i mamy dzisiaj efekty? 16:32, 12.10.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
0%