Zamknij
REKLAMA

Tuchola: "Ciemność widzę". Co dzieje się z oświetleniem? Chodzi o umowę

13:16, 07.04.2021 | Tekst i fot. Piotr Paterski
Skomentuj Od kilku dni w późniejszych godzinach rondo i liczne znaki drogowe oświetlają wyłącznie światła nadjeżdżających samochodów. Kierowcy muszą zachowywać tu jeszcze większą ostrożność niż standardowo.
REKLAMA

"Ciemność widzę" - cytując klasyk polskiej kinematografii - od czwartku na ul. Warszawskiej, Cegielnianej, następnie Świeckiej, aż do Rudzkiego Mostu! Niestety, również na rondzie i skrzyżowaniu ul. Świeckiej i Bydgoskiej. A w związku z tym także na przejściach dla pieszych, chodnikach. Nagle przestało działać uliczne oświetlenie przy drodze wojewódzkiej 240. Ustaliliśmy, że nie jest to żadna awaria.


Lampy umiejscowione nad drogą wojewódzką nr 240 - odcinkiem w mieście i do Rudzkiego Mostu włącznie - nie działają prawdopodobnie od 1 kwietnia, czyli od czwartku. Zaznaczmy, że to stan na wtorek (6 kwietnia) włącznie. Tego dnia późnym wieczorem obeszliśmy ulice: Warszawską, Cegielnianą, którą dotarliśmy do ronda. Zajrzeliśmy w kierunku ul. Bydgoskiej. Tu zaczyna robić się jasno, podobnie jak w kierunku centrum. Ale zarówno na rondzie, jak i w stronę Rudzkiego Mostu sytuacja jest podobna do tej, jak na wcześniej wymienionych ulicach - lampy nie działają. Rozmawialiśmy o problemie z tucholanami. Kierowcy zdani są na światła swoich samochodów, ale brak oświetlenia ulicznego także dla nich jest utrudnieniem, np. przy rondzie, a zwłaszcza na przejściach dla pieszych, gdzie wystarczy oślepienie z naprzeciwka, by mieć ogromny problem z zauważeniem przechodniów. Należy zwrócić uwagę, że niedziałające oświetlenie jest najbardziej uciążliwe właśnie w przypadku pieszych. Może wpływać na poczucie bezpieczeństwa. Tylko na niewielkim odcinku ul. Warszawskiej oświetlenie "wspomagają" lampy przy blokach. Im dalej w kierunku Cegielnianej, tym ciemniej, także na pasach. Z dużym dyskomfortem o późniejszej porze korzysta się również ze ścieżki pieszorowerowej do Rudzkiego Mostu. 

Z ostatniej chwili. Co jest nie tak z umową? 

Jak długo potrwa "ciemność" i z czego wynika? Najpierw zgłaszamy się do Rejonu Dróg Wojewódzkich w Tucholi. Jego kierownik Janusz Dąbka zapewnia, że polecił jednemu z pracowników, by w terenie przyjrzał się, czy nie doszło do jakiejś technicznej awarii. Jednocześnie jednak Dąbka oświadcza, że drogi wojewódzkie już nie odpowiadają za to oświetlenie. Kierownik informuje, że było tak do 31 marca, a od 1 kwietnia władna w tej kwestii jest Gmina Tuchola. W środę 7 kwietnia najświeższych wyjaśnień - po konsultacji z burmistrzem Tadeuszem Kowalskim - z ramienia gminy udziela nam Waldemar Walkowiak - kierownik  Wydziału Infrastruktury i Planowania Przestrzennego. Słyszymy, że drogowcy faktycznie wypowiedzieli wcześniej umowę z Eneą na dystrybucję energii (wypowiedzenie nastąpiło 31 marca), ale gmina była dużo wcześniej świadoma, że tak się stanie. To standardowe kroki.

- Wnioski w związku z umową na dystrybucję energii gmina wysłała do Enei jeszcze w zeszłym roku, w październiku. Teraz podjęliśmy działania, by wyjaśnić aktualną sytuację. Zaznaczam, że gmina posiada aktualną umowę z Eneą na zakup energii [umowy na dystrybucję i zakup energii to dwie różne sprawy i dwa różne dokumenty - wyj. red.]. W związku z tym jesteśmy zaskoczeni, że oświetlenie nie działa - tłumaczy kierownik, przekonując, że formalności ze strony gminy polegające na wysłaniu wniosku do firmy energetycznej zostały dopełnione. Waldemar Walkowiak tłumaczy, że w tej chwili gmina oczekuje zwrotnych informacji od Enei, z którą się skontaktowała. 

Czy problem zostanie szybko rozwiązany i oświetlenie zacznie działać w najbliższych dniach? Do tematu będziemy wracać na bieżąco.

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (1)

TucholaninTucholanin

1 0

Jak zwykle Tuchola w czarnej dupie 22:50, 07.04.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

0%