Tucholska policja powiadomiona o "podejrzanym zachowaniu kierującego" zaczaiła się na auto BMW X6. Po jego zatrzymaniu okazało się, że kierowca jest nietrzeźwy i jedzie... samochodem ukradzionym w Niemczech. Akcja policji została przeprowadzona na trasie Błądzim - Wierzchlas.
Szczegóły zdarzenia przedstawia Prokuratura Okręgowa w Bydgoszczy. Do zatrzymania dokonanego przez funkcjonariuszy Komendy Powiatowej Policji w Tucholi doszło na trasie Błądzim - Wierzchlas.
- Policja została powiadomiona telefonicznie o podejrzanym zachowaniu kierującego pojazdem marki BMW X6, wskazującym na możliwość prowadzenia przez niego samochodu w stanie nietrzeźwości
- informuje Agnieszka Adamska-Okońska, rzeczniczka prasowa bydgoskich śledczych. Przypuszczenia sprawdziły się. Kontrola trzeźwości stwierdziła u kierowcy 0,40 mg/l (w przeliczeniu to ok. 0,84 promila).
To był tylko początek kłopotów kierowcy, jak się okazało, obywatela Litwy. Dalsze czynności prowadzone przez policję wskazały, że zatrzymane BMW zostało wcześniej skradzione na terenie Niemiec, w mieście Aalen. Prokuratura jest zdania, że kradzieży dokonano prawdopodobnie kilkanaście godzin przez zatrzymaniem na terenie powiatu tucholskiego. Co ciekawe, tablice rejestracyjne zamontowane na aucie nie były tablicami przypisanymi do niego. Oryginalne odnaleziono za to... wewnątrz samochodu.
Zatrzymanym mężczyzną zajęła się Prokuratura Rejonowa w Tucholi. Litwin Atrűras I. przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów, tj. przestępstw z art. 306c § 2 k.k., art. 178a § 1 k.k. i art. 291 § 1 k.k., za które grozi mu kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.
- W celu zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania, prokurator wystąpił do Sądu Rejonowego w Tucholi z wnioskiem o zastosowanie wobec podejrzanego środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy. Wniosek został uwzględniony
- uzupełnia Agnieszka Adamska-Okońska z Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tygodnik.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz