Zamknij
REKLAMA

Fordem w przyczepę. Co z badaniem alkomatem? KOLEJNE INFORMACJE

15:58, 25.09.2020 | Tekst i fot. (pp)
Skomentuj Osobówka wjechała w tył przyczepy na DW240 (w okolicach skrzyżowania do Grochowa) w czwartek wieczorem.
REKLAMA

Czy kierowcę forda udało się przebadać alkomatem? Co z wątkiem poruszanym przez internautów, który dotyczył oświetlenia pojazdów rolniczych? "Tygodnik" w rozmowie z policją wyjaśnia kolejne kwestie nt. zdarzenia, do którego doszło w czwartek, po godz. 19.00 na drodze Chojnice-Tuchola.

"Tygodnik" w czwartek (24 września) pojawił się na miejscu zdarzenia, czyli na odcinku drogi wojewódzkiej nr 240 (Chojnice-Tuchola) w okolicach skrzyżowania do Grochowa. Nasze wstępne, zebrane na miejscu informacje wskazywały, że kierowca uderzył w przyczepę ciągnika rolniczego, a do całej sytuacji doszło krótko po godz. 19.00. Kierowcy obu pojazdów zostali zabrani do szpitali, ale nic nie wskazywało na to, by któryś z nich doznał poważnych obrażeń. Te ustalenia potwierdza nam dziś przedstawiciel Komendy Powiatowej Policji w Tucholi Adam Wochna. Wynika z nich, że stan tych osób nie wymagał kwalifikowania zdarzenia na wypadek, a jedynie na kolizję. Jej powód?

- Kierowca forda nie zachował bezpiecznej odległości od pojazdu poprzedzającego i najechał na przyczepę - tłumaczy funkcjonariusz. 

Okazuje się, że... nie można było kierowcy forda przebadać alkomatem, a w związku z tym do badania została pobrana jego krew. By dowiedzieć się, w jakim stanie był mężczyzna (61-letni mieszkaniec gm. Kęsowo), będzie trzeba poczekać na oficjalny wynik. Na ten moment trudno określić, kiedy on nadejdzie - laboratorium ma czas maksymalnie do jednego miesiąca na jego przekazanie.

Pod naszą pierwszą relacją z tego zdarzenia, którą opublikowaliśmy na tygodnik.pl, pojawiły się komentarze internautów poddające pod ogólną wątpliwość stan oświetlenia, którym dysponują pojazdy rolnicze poruszające się na naszych drogach (także na odcinku, na którym doszło do czwartkowej kolizji). Z tym wątkiem również zwróciliśmy się do policji. Adam Wochna, po rozmowie z policjantkami, które wykonywały czynności na miejscu, przekazał nam, że oświetlenie zarówno ciągnika, jak i przyczepy było sprawne - także w momencie, gdy służby dotarły na miejsce. Poza tym, do samego zdarzenia doszło, kiedy było jeszcze względnie jasno. Zmrok zapadł krótko po nim. 

(Tekst i fot. (pp))

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz