Na lodówkę wyrzuconą w Tucholi w parku obok pomnika św. Małgorzaty trafiliśmy dziś (wtorek, 21 czerwca).
Widok lodówki wyrzuconej w Tucholi w parku obok pomnika św. Małgorzaty najpierw zaskakiwał, aż w końcu przechodnie się do niego przyzwyczaili. Najpierw lodówka leżała sobie w okolicznych krzewach. Potem ktoś postawił ją starannie obok ławki i latarni.
Lodówka dzięki swojej prezencji mogła sprawiać wrażenie... czynnej. Otwarcie jej jednak bardzo rozczarowywało. W środku była zupełnie pusta, brakowało już nawet półek.
Pozostawionym sprzętem zajęli się pracownicy gminy. Lodówka nie zrobiła na nich większego wrażenia. Przyznali, że z takimi niespodziankami mają do czynienia często. Przykład? Dzień wcześniej trafili na... sedes, przy ulicy w Wielkiej Komorzy. Sedes - w przeciwieństwie do lodówki - nie był pusty...
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tygodnik.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz