W niedzielę w Lińsku obchodzono noc świętojańską. Były wianki, ogniska i... przeciąganie liny, które spodobało się wszystkim.
Pogoda jak na zawołanie zmieniła się pod wieczór na słoneczną. Uspokoił się wiatr wiejący znad jeziora. Mieszkańcy bawili się przy ognisku, jedząc grillowane kiełbaski i ziemniaki przygotowane przez lińskie gospodynie. Wielką frajdą nie tylko dla najmłodszych okazało się przeciąganie liny. Nie mogło zabraknąć druchów z OSP Lińsk, którzy urządzili dzieciom przejażdżkę wozem bojowym. Tradycyjnie odganino złe duchy wsypując zioła do ogniska. Kiedy przyszedl zmrok rozpalono na brzegu ogniska. Mieszkańcy łódkami wypłynęli na środek jeziora i tam puszczono przygotowane wianki. Większa część zgromadzonych niezwykłemu widowisku przyglądała się z brzegu. Na koniec poszukiwano kwiatu paproci. W Lińsku kolejna impreza - festyn "Lin" - już w niedzielę 29 czerwca.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz