Wiadomości

Zamknij

Teraz to BIBLIOTEKA. Tak w Cekcynie wygląda teraz budynek, który ma prawie... 130 lat / TEKST I ZDJĘCIA

Piotr Paterski Piotr Paterski 15:34, 09.05.2026 Aktualizacja: 15:58, 09.05.2026
Skomentuj Teraz to BIBLIOTEKA. Tak w Cekcynie wygląda teraz budynek, który ma prawie 130 lat

Na zwiedzających - i nie ukrywamy, że na nas także - wrażenie zrobiła nowa siedziba Gminnej Biblioteki Publicznej w Cekcynie. Sala konferencyjna, gabinet na piętrze z poddaszem, czytelnia dziecięca i sama przestrzeń. A przecież jeszcze nie ta dawno już za ciasne przedszkole, a niegdyś szkoła. Budynek, któremu za rok stuknie 130 lat, przeszedł metamorfozę.

Odwiedzając po remoncie i otwarciu nową siedzibę biblioteki w Cekcynie, trudno jest opisywać wrażenia bez wystawiania laurki, ale w pełni obiektywnej. Gminna Biblioteka Publiczna w Cekcynie zmieniła adres na ulicę Główna 9 i jest teraz w centralnej części miejscowości przy głównym skrzyżowaniu wsi.

Zmiana metrażu nie byłaby możliwa w poprzedniej siedzibie. W Urzędzie Gminy Cekcyn działała na 112 metrach kwadratowych. Placówka przeniosła się do budynku w Cekcynie o historycznej wartości. Widnieje na nim dumnie rok 1897. To w tym miejscu były niegdyś cekcyńska szkoła, bank i przez wiele lat przedszkole. Obecnie budynek jest nie do poznania. Biblioteka zajmuje cały, gruntownie wyremontowany parter i jeden duży gabinet na piętrze. Nadal na wyższej kondygnacji budynku są mieszkania. Do wspólnoty wiedzie osobne wejście.

- Najbardziej cieszę się z większej powierzchni użytkowej

- mówi nam dyrektorka biblioteki Anna Meler. Razem z nią pracuje Daria Rafińska. Odwiedziliśmy je podczas dnia otwartego nowej siedziby 29 marca. Powierzchni jest więcej kilkukrotnie - teraz łącznie to ok. 400 km2. Przeprowadzka do łatwych nie należała.

- Było ciężko i fizycznie i psychicznie... Byłyśmy zależne od kogoś i wielu czynników. Trzeba było wpasować się w plany ekipy remontowo-budowlanej

- przyznaje Anna Meler.

Obie panie, plus ekipa z doskoku, zajęła się przeniesieniem zasobów biblioteki. I z pewnością wolałaby, aby było to jedyna taka przeprowadzka w życiu...

Do czytelni dziecięcej przychodzą całe rodziny. Gabinetu można pozazdrościć. W izbie zrobić wystawę

Na nową siedzibę składają się: wypożyczalnia i czytelnia, sala spotkań (z predyspozycjami na konferencyjną), sala komputerowa, czytelnia dziecięca, kameralna izba regionalna, pomieszczenie socjalne i gabinet na piętrze. W bibliotece jest ogólnodostępna toaleta. 

Pierwszy rzucający się oczy bonus to sala spotkań.

- Wcześniej, gdy mogliśmy zakładać, że na dane spotkanie przyjdzie ok. 10 osób, mieściliśmy się w starej siedzibie biblioteki. Ale przy organizacji większych przedsięwzięć korzystaliśmy z Gminnego Ośrodka Kultury albo Hoplandu [Centrum Usług Społecznych - red.]. Wtedy zawsze musiałyśmy dostosować harmonogram

- wspomina Anna Meler.

W poprzedniej siedzibie na stanowisko komputerowe wystarczyć musiała lada między regałami. Teraz to duże pomieszczenia z licznymi stanowiskami. I ciekawą ozdobą, bo z komputerami zestawiona jest stara szafka katalogowa na karty biblioteczne.

W izbie regionalnej są książki dotyczące najbliższej okolicy, ale też bogate archiwum "Tygodnika Tucholskiego". Ciekawostką jest fakt, że zarówno to miejsce, jak i salę spotkań wzbogacają prace malarskie. Od razu można ogłosić: lokalni artyści mile widziani! Także ci plastyczni. Cekcyńska biblioteka chciałaby eksponować twórczość swoich mieszkańców. Warto przypomnieć, że już wiele lat temu w takim kierunku poszła tucholska biblioteka. Wernisaże organizuje z powodzeniem. W Cekcynie już pojawiły się propozycje organizacji wydarzeń. 11 kwietnia odbył się już tutaj finał konkursu poetyckiego seniorów z występem grupy teatralnej "Zgrani". 

Osobną uwagę przykuwa przestronna czytelnia dziecięca. Oprócz książek są w niej gry, zabawy i zabawki. Anna Meler przyznaje, że są rodzice, którzy przychodzą z dziećmi po prostu spędzać tu czas. Przy okazji oswajać je taką instytucją jak jest biblioteka. 

- Mamy już pomysł na ogłoszenie, w którym zachęcę, aby rodzice przynieśli nam nieużywane zabawki, aby jeszcze wzbogacić to miejsce

- uśmiecha się dyrektorka. 

Wisienką na torcie jest gabinet, z filarami, skośnym sufitem... To nie tylko biuro dyrektorki, ale miejsce na dokumentację czy prowadzenie spotkań. Zdjęcie z gabinetu, którego z pewnością można pozazdrościć, także dodajemy do artykułu.

Inwestycja objęła zakup wyposażania. Regały w 90 procentach są nowe. Do tego duże stoły, biurka, fotele, krzesła itd... Księgozbiór natomiast pozostaje ten sam.

::photoreport{"type":"check-for-article","item":"5546"}

 

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tygodnik.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%