Na zwiedzających - i nie ukrywamy, że na nas także - wrażenie zrobiła nowa siedziba Gminnej Biblioteki Publicznej w Cekcynie. Sala konferencyjna, gabinet na piętrze z poddaszem, czytelnia dziecięca i sama przestrzeń. A przecież jeszcze nie ta dawno już za ciasne przedszkole, a niegdyś szkoła. Budynek, któremu za rok stuknie 130 lat, przeszedł metamorfozę.
Odwiedzając po remoncie i otwarciu nową siedzibę biblioteki w Cekcynie, trudno jest opisywać wrażenia bez wystawiania laurki, ale w pełni obiektywnej. Gminna Biblioteka Publiczna w Cekcynie zmieniła adres na ulicę Główna 9 i jest teraz w centralnej części miejscowości przy głównym skrzyżowaniu wsi.
Zmiana metrażu nie byłaby możliwa w poprzedniej siedzibie. W Urzędzie Gminy Cekcyn działała na 112 metrach kwadratowych. Placówka przeniosła się do budynku w Cekcynie o historycznej wartości. Widnieje na nim dumnie rok 1897. To w tym miejscu były niegdyś cekcyńska szkoła, bank i przez wiele lat przedszkole. Obecnie budynek jest nie do poznania. Biblioteka zajmuje cały, gruntownie wyremontowany parter i jeden duży gabinet na piętrze. Nadal na wyższej kondygnacji budynku są mieszkania. Do wspólnoty wiedzie osobne wejście.
- Najbardziej cieszę się z większej powierzchni użytkowej
- mówi nam dyrektorka biblioteki Anna Meler. Razem z nią pracuje Daria Rafińska. Odwiedziliśmy je podczas dnia otwartego nowej siedziby 29 marca. Powierzchni jest więcej kilkukrotnie - teraz łącznie to ok. 400 km2. Przeprowadzka do łatwych nie należała.
- Było ciężko i fizycznie i psychicznie... Byłyśmy zależne od kogoś i wielu czynników. Trzeba było wpasować się w plany ekipy remontowo-budowlanej
- przyznaje Anna Meler.
Obie panie, plus ekipa z doskoku, zajęła się przeniesieniem zasobów biblioteki. I z pewnością wolałaby, aby było to jedyna taka przeprowadzka w życiu...
Na nową siedzibę składają się: wypożyczalnia i czytelnia, sala spotkań (z predyspozycjami na konferencyjną), sala komputerowa, czytelnia dziecięca, kameralna izba regionalna, pomieszczenie socjalne i gabinet na piętrze. W bibliotece jest ogólnodostępna toaleta.
Pierwszy rzucający się oczy bonus to sala spotkań.
- Wcześniej, gdy mogliśmy zakładać, że na dane spotkanie przyjdzie ok. 10 osób, mieściliśmy się w starej siedzibie biblioteki. Ale przy organizacji większych przedsięwzięć korzystaliśmy z Gminnego Ośrodka Kultury albo Hoplandu [Centrum Usług Społecznych - red.]. Wtedy zawsze musiałyśmy dostosować harmonogram
- wspomina Anna Meler.
W poprzedniej siedzibie na stanowisko komputerowe wystarczyć musiała lada między regałami. Teraz to duże pomieszczenia z licznymi stanowiskami. I ciekawą ozdobą, bo z komputerami zestawiona jest stara szafka katalogowa na karty biblioteczne.
W izbie regionalnej są książki dotyczące najbliższej okolicy, ale też bogate archiwum "Tygodnika Tucholskiego". Ciekawostką jest fakt, że zarówno to miejsce, jak i salę spotkań wzbogacają prace malarskie. Od razu można ogłosić: lokalni artyści mile widziani! Także ci plastyczni. Cekcyńska biblioteka chciałaby eksponować twórczość swoich mieszkańców. Warto przypomnieć, że już wiele lat temu w takim kierunku poszła tucholska biblioteka. Wernisaże organizuje z powodzeniem. W Cekcynie już pojawiły się propozycje organizacji wydarzeń. 11 kwietnia odbył się już tutaj finał konkursu poetyckiego seniorów z występem grupy teatralnej "Zgrani".
Osobną uwagę przykuwa przestronna czytelnia dziecięca. Oprócz książek są w niej gry, zabawy i zabawki. Anna Meler przyznaje, że są rodzice, którzy przychodzą z dziećmi po prostu spędzać tu czas. Przy okazji oswajać je taką instytucją jak jest biblioteka.
- Mamy już pomysł na ogłoszenie, w którym zachęcę, aby rodzice przynieśli nam nieużywane zabawki, aby jeszcze wzbogacić to miejsce
- uśmiecha się dyrektorka.
Wisienką na torcie jest gabinet, z filarami, skośnym sufitem... To nie tylko biuro dyrektorki, ale miejsce na dokumentację czy prowadzenie spotkań. Zdjęcie z gabinetu, którego z pewnością można pozazdrościć, także dodajemy do artykułu.
Inwestycja objęła zakup wyposażania. Regały w 90 procentach są nowe. Do tego duże stoły, biurka, fotele, krzesła itd... Księgozbiór natomiast pozostaje ten sam.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"5546"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tygodnik.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz