Gmina Tuchola musi unieważnić wybór najkorzystniejszej oferty w przetargu na budowę sieci wodociągowych w rejonie Legbąda. To pokłosie odwołania, które do Krajowej Izby Odwoławczej wniósł jeden z oferentów. – KIO uznało cenę Przedsiębiorstwa Komunalnego w Tucholi za rażąco niską – informuje burmistrz Tadeusz Kowalski.
W tym tygodniu do tucholskiego ratusza dotarła informacja o decyzji Krajowej Izby Odwoławczej w Warszawie, a dotyczącej przetargu na budowę sieci wodociągowych na terenie gminy Tuchola. Chodzi o stworzenie sieci z myślą o zasileniu nowych odbiorców w miejscowościach Łosiny, Barłogi, Rzepiczna, Koślinka, Niwki i Lasek.
To rozstrzygnięcie jest dla nas niekorzystne
– mówi burmistrz Tadeusz Kowalski.
Przypomnijmy, o możliwość wykonania zadania w systemie „zaprojektuj i wybuduj” ubiegało się pięć firm. Najniższą ofertę – na 3.075.000 zł – złożyło Przedsiębiorstwo Komunalne w Tucholi, zostając zwycięzcą postępowania, a najwyższą – w wysokości 6.150.000 zł – Zakład Robót Instalacyjno-Inżynieryjnych Hydropex Sp. z o.o. Sp.k. ze Złotowa. Dwie oferty – opiewające na 4.231.200 zł oraz 5.680.969,39 zł odrzucono z powodu niezgodności z przepisami. Drugą najwyżej ocenioną propozycję złożył Zakład Gospodarki Komunalnej w Sępólnie Krajeńskim, który wycenił realizację zadania na 4.848.340,20 zł.
Na wniesienie odwołania do KIO zdecydowała się firma ze Złotowa, zarzucając PK zastosowanie rażąco niskiej ceny.Po dwóch miesiącach od wniesienia odwołania izba przyznała jej rację, a co za tym idzie gmina musi unieważnić wybór najkorzystniejszej oferty i jeszcze raz przystąpić do oceny ofert.
„Poczucie niesprawiedliwości”
W ciągu 7 dni do urzędu miejskiego powinno wpłynąć uzasadnienie wyroku KIO. Już teraz burmistrz nie kryje rozczarowania takim obrotem sprawy.
Naszym zdaniem nie wzięto pod uwagę wniosków dowodowych, które były oczywiste i wiarygodne. W trakcie ubiegłotygodniowej rozprawy wystąpiliśmy silną grupą, byli z nami m.in. prezes PK i jego kierownik budowy. Przed izbą wykazaliśmy, że w cenie PK zakładany jest nawet zysk w kwocie 600.000 zł. Wnioskowaliśmy też o przyjęcie dodatkowych materiałów dowodowych. Dalej,udokumentowane zostało to, że ceny PK mają odzwierciedlenie w ofertach rynkowych. Byłem i jestem w dalszym ciągu przekonany, że oferta PK nie ma cech rażąco niskiej ceny, za to powiedziałbym, że oferta tej firmy, która się odwołała, jest rażąco wysoką, bo ponad dwukrotnie wyższą. Jestem zdumiony i mam poczucie niesprawiedliwości, niezrozumienia społecznego
– mówi Tadeusz Kowalski.
Jak dodaje, zgodnie z wyrokiem gmina przystępuje do unieważnienia wyboru najkorzystniejszej oferty i ponownej oceny pozostałych ofert – złożonych przez firmy z Sępólna i Złotowa.
Natomiast kluczowa dla całej sprawy będzie odpowiedź z urzędu marszałkowskiego odnośnie dofinansowania z KPO, jakie pozyskaliśmy na realizację tej inwestycji. Wynosi ono do 5 mln zł. Zapytamy wprost, czy podpiszą z nami umowę, jeśli nie dotrzymamy terminu
– zauważa burmistrz.
Termin realizacji zadania wyznaczono na 30 kwietnia, a rozliczenia dofinansowania na 15 maja. Dodajmy, że gmina o możliwość wydłużenia ww. terminów wnioskowała już dwukrotnie, w tym zaraz po wpłynięciu odwołania do KIO. Takiej zgody jednak nie otrzymała.
Jeżeli nie będzie tego dofinansowania to ustawa pozwala unieważnić nam postępowanie przetargowe
– mówi Zofia Kujath-Mrugowska, radczyni prawna w tucholskim ratuszu.
Najwyżej nie będziemy realizować teraz tej inwestycji, tylko poczekamy na kolejną możliwość finansowania
– dodaje burmistrz.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tygodnik.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz