Baner wyrażający sprzeciw wobec budowy biometanowni w zawisł w centrum Bysławia. Jak już wiemy z wcześniejszych artykułów, inwestycja miałaby powstać na powierzchni 5 ha, podpisano przedwstępną umowę kupna działki z jej właścicielem. Grunt, o którym mowa, znajduje się w lesie między drogą Błądzim-Świekatowo a Trutnowem. fot. Anna Lipska
Wracamy do głośnego tematu budowy biometanowni w Trutnowie. Lokalna społeczność stanowczo sprzeciwia się planowanej inwestycji – pod petycją podpisało się około 500 osób. Jednak argumenty, które podniesiono, nie znalazły przychylności Rady Gminy Lubiewo i pismo uznano za „niezasadne”. O tym, dlaczego radni są takiego zdania, można przeczytać w obszernym, niemal 3-stronnicowym uzasadnieniu.
24 października 2025 r.do przewodniczącego Rady Gminy Lubiewo Krzysztofa Zielaznego wpłynęła petycja opatrzona blisko 500 podpisami mieszkańców Trutnowa, ale też okolicznych miejscowości zarówno z terenu gminy Lubiewo, jak i sąsiedniej Świekatowo – już w powiecie świeckim. Pismo wyrażało zdecydowany sprzeciw wobec planowanej budowy biometanowni w ich bezpośrednim sąsiedztwie. Mieszkańcy w petycji szeroko opisali swoje obawy. Z kolei „Tygodnik Tucholski” już parokrotnie zajmował się tym tematem.
Nad rozpatrzeniem złożonego dokumentu przez kilka miesięcy pracowała gminna komisja skarg, wniosków i petycji. W końcu Rada Gminy Lubiewo, podczas ostatniego posiedzenia (22 stycznia), postanowiła nie uwzględnić petycji i odmówić podjęcia wnioskowanych w niej działań. Mówiący o tym projekt uchwały, z niemal 3-stronnicowym uzasadnieniem, został przyjęty 13 głosami „za”, przy wstrzymującym się od głosu Kazimierzu Pilarskim. Dodajmy, że nieobecny był Mariusz Rożyński.
Dlaczego petycję uznano za „niezasadną”?
Wspomniana komisja skarg,rozpatrując pismo, zdecydowała o szczegółowym zbadaniu sprawy. Początkowo było to pozyskanie stanowiska głównego inicjatora budowy biometanowni, firmy PTX Sp. z o.o. oraz wystąpienie do Kujawsko-Pomorskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Minikowie (KPODR) o przedstawienie opinii dotyczącej planowanej inwestycji. Następnie radni zasięgnęli opinii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.
Z przedstawionych materiałów wynikało, że nowoczesna biometanownia, przy zachowaniu obowiązujących przepisów i technologii, nie powoduje istotnych uciążliwości środowiskowych i może przynieść korzyści ekologiczne, gospodarcze oraz dla lokalnego rolnictwa. W trosce o pełną rzetelność i obiektywizm komisja zwróciła się dodatkowo do prof. dra hab. inż. Jacka Dacha z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu z prośbą o wsparcie merytoryczne. Pan profesor zadeklarował możliwość szczegółowej oceny planowanej inwestycji po ewentualnym złożeniu przez inwestora wniosku z kompletną dokumentacją. Na obecnym etapie, ze względu na brak formalnych dokumentów, nie jest możliwe dokonanie szczegółowej oceny przedsięwzięcia
– wyjaśniała jeszcze przed głosowaniem przewodnicząca ww. komisji Elżbieta Grzędzicka.
Wspomniała również, że dla mieszkańców organizowane były wyjazdy studyjne do biogazowni, aby pokazać, jak działa taka instalacja. Tłumaczyła dalej, że na obecnym etapie do Rady Gminy Lubiewo nie wpłynął żaden wniosek dotyczący lokalizacji inwestycji ani postępowania w sprawie wydania decyzji o uwarunkowaniach środowiskowych. Według słów Grzędzickiej podnoszone w petycji potencjalne zagrożenia i uciążliwości: „mają na obecnym etapie charakter hipotetyczny”. Komisja zatem uznała petycję za niezasadną i przedłożyła Radzie Gminy Lubiewo projekt uchwały o takiej treści.
Szansa na rozwój ekonomiczny?
W uzasadnieniu przyjętej uchwały można doczytać, że KPODR wskazał również na potencjalne korzyści dla lokalnego rolnictwa i gospodarki, w tym zagospodarowanie odpadów rolniczych oraz wzmocnienie potencjału ekonomicznego gospodarstw. Ośrodek zasygnalizował, że: „w perspektywie długoterminowej przedsięwzięcia tego typu mogą przyczyniać się do zwiększenia atrakcyjności terenów mieszkaniowych”.
Jak czytamy dalej, PTX Sp.z o.o., odnosząc się do zarzutów zawartych w petycji, przedstawiła szczegółowe informacje dotyczące zabezpieczeń technologicznych i sanitarnych planowanej inwestycji. Wyjaśnione miało zostać m.in. to, że „poferment powstający w procesie fermentacji nie stanowi odpadu niebezpiecznego, podlega stałej kontroli laboratoryjnej i może być bezpiecznie wykorzystywany jako nawóz”. W uzasadnieniu projektu uchwały można przeczytać o procesie technologicznym, wyposażeniu instalacji itd.
Przed głosowaniem nad projektem uchwały fragment uzasadnienia, odnoszący się do kwestii prawnych, odczytał przewodniczący rady gminy Krzysztof Zielazny:
Zgodnie z ugruntowaną linią orzeczniczą sądów administracyjnych, działalność gospodarcza prowadzona zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa oraz zasadą zrównoważonego rozwoju nie może być ograniczana ani blokowana wyłącznie na podstawie subiektywnych obaw społeczności lokalnej. O ile nie występują obiektywne przesłanki środowiskowe, planistyczne lub urbanistyczne uzasadniające sprzeciw wobec danej lokalizacji. Należy jednocześnie wskazać, że tego rodzaju obawy mogą prowadzić do presji społecznej wywieranej na organy samorządu terytorialnego, skutkującej dążeniem do wykluczenia określonej działalności z obszaru gminy jeszcze na etapie poprzedzającym wszczęcie formalnych procedur administracyjnych.
Zielazny powtórzył też niejako słowa Elżbiety Grzędzickiej. Mówił, że na ten moment nie wpłynął żaden wniosek dotyczący lokalizacji inwestycji, więc podnoszone w petycji potencjalne zagrożenia i uciążliwości mają „charakter hipotetyczny”.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tygodnik.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz