182 osoby głosowały w Cekcynie - Teresa Barwik zostaje na stanowisku sołtysa. Poparło ją 98 osób, za odwołaniem głosowały 82 osoby (2 głosy były nieważne). Zebranie sołeckie w tej sprawie odbyło się w Cekcynie 15 stycznia. Głosowanie poprzedziły wypowiedzi pełne mocnych słów: autora wniosku o odwołanie, który zebrał ok. 160 podpisów pod nim Tadeusza Daleckiego i sołtyski Teresy Barwik, która broniła się przed zarzutami.
Sołectwo Cekcyn jest wyjątkowo duże. Ma ok. 2900 mieszkańców, w tym ok. 2300 uprawnionych do głosowania. 182 osoby głosowały w czwartek wieczorem (15 stycznia) w sprawie odwołania dotychczasowej i już wieloletniej sołtyski Teresy Barwik. To wyjątkowa frekwencja jak na zebranie sołeckie w tej miejscowości, prawdopodobnie rekordowa. Do zebrania i głosowania w tak niecodziennej sprawie doszło w wyniku toku ostatnich wydarzeń. Opisywaliśmy je na bieżąco.
POD PONIŻSZYM LINKIEM ZESTAWIENIE ARTYKUŁÓW:
[ZT]25651[/ZT]
W czwartek przed głosowaniem wniosek o odwołanie sołtyski po raz kolejny argumentował Tadeusz Dalecki, który wcześniej dostarczył go z ok. 160 podpisami do gminy. Wróciły tematy braku realizacji postanowień / uchwał rady sołeckiej. Dalecki mówił o małej aktywności sołtyski, braku organizowanych przez nią imprez, braku zaufania.
- Potrzebujemy sołtysa, który będzie liderem - nawoływał Tadeusz Dalecki. Zastrzegał, że on nie ma zamiaru kandydować na to stanowisko, ale ma młodszą kandydatki.
FRAGMENTY WYPOWIEDZI TADEUSZA DALECKIEGO POSŁUCHASZ NA FILMIE:
Odpowiedź na liczne zastrzeżenia, a miejscami nawet zarzuty przygotowała i odczytała sołtyska Teresa Barwik. Przede wszystkim podkreśliła, że jej zdaniem wniosek o odwołanie jej ze stanowiska zawiera lakoniczne argumenty. Niektóre z poroszonych kwestii w jej ocenie mijały się nawet z wykładnią prawną. Jak to, że miałaby realizować decyzje rady sołeckiej. Zwróciła uwagę, że jej zadaniem według prawa jest realizacja decyzji zebrania wiejskiego. Teresa Barwik przekonywała, że jest otwarta na mieszkańców, nikomu nie odmawia kontaktu, a swoje obowiązki wykonuje sumiennie, jak np. zbieranie podatków i terminowe rozliczanie ich. Przypominała, że chodzi na narady sołtysów czy sesje rady gminy, a od jakiegoś czasu działa w cekcyńskim kole gospodyń wiejskich. Barwik stwierdziła, że zarzut "braku zaufania" społeczności Cekcyna jest niczym niepodparty.
- Każdego można opluć, albo nazwać złodziejem, ale to nie wystarczy. Oskarżenia trzeba udowodnić - odpowiadała stanowczo. Podkreślmy, sołtyska w ostatnich miesiącach w ogóle po raz pierwszy odniosła się do wniosku o odwołanie.
FRAGMENTY WYPOWIEDZI TERESY BARWIK POSŁUCHASZ NA FILMIE:
GŁOSOWANIE
Po kilku pytaniach z sali doszło do głosowania. Przy dwóch głosach nieważnych, oddanych zostało prawidłowych 180 głosów. To miejscowy rekord wyborów sołeckich. Okazało się, że więcej na zebraniu sołeckim jest osób, które chcą, aby Teresa Barwik pozostała na stanowisku.
Za odwołaniem - 82 głosy.
Za pozostaniem - 98 głosów.
Po dwóch godzinach zebrania i usłyszeniu werdyktu po raz pierwszy na twarzy Teresy Barwik pojawił się uśmiech.
- Dziękuję bardzo, ale przypomnę moje słowa: "sołtysem się bywa, człowiekiem się jest" - wyrażała wdzięczność pozostająca na stanowisku sołtyska.
FILM Z TEGO MOMENTU:
Niżej relacja z zebrania. WIĘCEJ O JEGO PRZEBIEGU W KOLEJNYM NUMERZE TYGODNIKA TUCHOLSKIEGO, KTÓRY UKAŻE SIĘ 22 STYCZNIA.
[FOTORELACJA]5141[/FOTORELACJA]
1 1
To niesamowite,ale dobrze tak Cekcynowi- taki sołtys jak cała gmina.
Żeby czytać z kartki,to wstyd,ale czytać nawet nie da rady. A gdzie tu dalej,a gdzie jakąś wizja?
P.S.Panu Tadeuszowi życzymy Cierpliwości i niebawem cytując klasyka powie:,,Wszyscy Won,,
0 0
Co masz na myśli mówiąc " cała gmina" Przecież jesteś miszkańcem Cekcyna🙂