Wiadomości

Zamknij

Tuchola odżyła ZDJĘCIA / RELACJA / WYWIAD

Tekst i fot. Piotr Paterski 09:59, 20.06.2013 Aktualizacja: 18:38, 21.10.2025
Skomentuj Tuchola odżyła ZDJĘCIA / RELACJA / WYWIAD

Na pewno pod względem muzycznej energii. Bo od tej, której dostarczyły grające w piątek kapele, tucholski klub Underground po prostu kipiał.

Samej frekwencji publiczności nadal nie można oceniać z entuzjazmem, ale i tak pod tym względem w porównaniu do zeszłotygodniowego koncertu hiphopowego (relację z niego już publikowaliśmy) było w tę sobotę o niebo lepiej. „Niebo” to jednak w tym przypadku nietrafione słowo, bo kapele zagrały na pewno nie niebiańsko, a piekielnie ostro. Wszystkich rozgrzał SunKing Road z jedynym tego wieczoru damskim wokalem. Tempo – zwłaszcza w drugiej połowie swojego seta – podkręcił Galleon. Ostateczny i (nie przesadzając) nokautujący muzyczny cios zadali Acrid Snack serwujący zarówno swoje numery, jak i covery klasyków gatunku rapcore.


My tuż przed jego wejściem na scenę krótko rozmawialiśmy z Kacprem z Acrid Snack



Jesteście z Gdańska. Znasz w ogóle Tucholę?


Szczerze mówiąc głównie z tego, że leży niedaleko Czerska, w którym już graliśmy (przed Acid Drinkers – przyp.red.). No i z Borów Tucholskich.


Jak więc podchodzisz do tego, że zaraz zagrasz w całkowicie obcym, małym mieście, zwłaszcza, że frekwencja publiczności - jak widać - na kolana nie powala?


Ale ja właśnie wolę grać w takich małych miastach! To prawda, że będąc z Gdańska to właśnie tam graliśmy sporo koncertów. Wielkie miasto wcale nie oznacza od razu tłumów pod sceną. Wręcz przeciwnie. Gdy stawialiśmy pierwsze koncertowe kroki, często ludzi nie było prawie w ogóle. Przychodzili nasi znajomi, wiedzieli jak zagramy i co zagramy. A jadąc do małego, obcego miasta jesteśmy podekscytowani, bo będą słuchać nas obcy ludzie.  Nawet jeśli byłoby to tylko 10-20 osób, nawet 5, zależałoby nam bardzo, żeby im się spodobało. I bardzo zależy nam właśnie, żeby spodobać się Tucholi.


Właśnie, 10-20 osób... Wrócę do frekwencji. My w Tucholi mamy ostatnio spory problem z koncertową publicznością. Mówię o podobnej lub równie alternatywnej tematyce muzycznej. Jak ty zachęciłbyś tucholan, żeby pojawiali się na takich wydarzeniach, jak to dzisiejsze?


Olejcie Facebooka, wyjdźcie z domu. Mówię akurat o tym, bo mam poważne wrażenie, że właśnie przez niego młodzi ludzie nie mają ochoty wychodzić, spotykać się ze sobą w rzeczywistości, np. na koncertach, tylko robić to przed komputerem. Ponadto, nie zniechęcajcie się do muzyki sugerując się popularną papką graną w stacjach radiowych. Szukajcie jak najczęściej możliwości  poznawania i słuchania nowej muzyki na żywo, nawet za pośrednictwem koncertów tak młodych zespołów jak nasz. Jeśli tego nie zrobicie, nie będziecie nawet świadomi, czy coś tracicie.

 

(Tekst i fot. Piotr Paterski)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tygodnik.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%