Wiadomości

Zamknij

Na żaden inny medal nie pracuje się tak długo ZDJĘCIA

Lucyna Zdanowska 12:32, 19.06.2013 Aktualizacja: 18:42, 21.10.2025
Skomentuj Na żaden inny medal nie pracuje się tak długo  ZDJĘCIA

W niezwykle uroczystej oprawie 11 par małżeńskich z terenu gminy Tuchola świętowało jubileusz 50-, 55- i 60-lecia pożycia małżeńskiego.

Rocznica zawarcia związku małżeńskiego to wyjątkowa okazja do spojrzenia na minione lata, dokonania podsumowań i wzbudzenia refleksji nad zmieniającym się na przestrzeni lat uczuciem dwojga ludzi. Taką okazję miały pary, które w miniony wtorek wzięły udział w przygotowanej przez Urząd Miejski w Tucholi uroczystości. Wśród złotych jubilatów znaleźli się: Janina i Józef Stachowiczowie, Marianna i Franciszek Gierszewscy, Małgorzata i Kazimierz Rydzkowscy, Stanisława i Edmund Gatz, Urszula i Edward Mistaszowie oraz Krystyna i Tadeusz Gierszowie. Świętujące 50-lecie pary małżeńskie odznaczyli w imieniu Prezydenta RP burmistrz Tadeusz Kowalski oraz zastępca kierownika Urzędu Stanu Cywilnego Lucyna Gorzula.

– Na żaden inny medal nie pracuje się tak długo – zauważyła Lucyna Gorzula, komentując również, że jubileusz Złotych Godów jest nie tylko świętem lokalnym, ale ze względu na wręczenie medali także sprawą państwową. Oprócz złotych Jubilatów świętowali małżonkowie szczycący się jeszcze większym stażem. Uroczystość 55-lecia pożycia obchodzili Helena i Jan Zwiewkowie, Bronisława i Jan Kolcowie, Łucja i Benedykt Muziołowie, Teresa i Leon Przeperscy, a jubileusz 60-lecia, czyli Diamentowe Gody – Maria i Leon Gruźlinscy.

Podniosłą chwilę uczczono symboliczną lampką szampana, odśpiewaniem „Stu lat” oraz słodkim poczęstunkiem.

Złote Gody

Marianna i Franciszek Gierszewscy są mieszkańcami Legbąda. Pan Franciszek tam właśnie się urodził, żona pochodzi z okolic Sandomierza. Wspólnie wychowali dwie córki i syna. Mają sześć wnuczek i trzech wnuków oraz prawnuczkę i prawnuka. Pani Marianna pracowała w domu, wychowywała dzieci i doglądała obejścia. Mąż przez pewien czas pracował w Gdańsku.

Janina i Józef Stachowiczowie mieszkają w Tucholi od 1973 roku. Wcześniej ich dom był w Cekcynie, gdzie oboje się urodzili. Jubilatka swoją pracę zawodową związała ze szkołą zawodową – dzisiejszym Zespołem Szkół Licealnych i Technicznych, pracując jako księgowa. Jej mąż pełnił kierownicze stanowiska w Bazie Sprzętu Wojskowego w Gdyni, w Zakładzie Produkcyjnym Famor w Bydgoszczy. Był też kierownikiem warsztatów w obecnym ZSLiT przy ulicy Świeckiej w Tucholi, wizytatorem metodycznym w bydgoskim kuratorium oraz pracownikiem Instytutu Kształcenia Nauczycieli w Bydgoszczy. Państwo Stachowiczowie obecnie pomagają w opiece nad wnukami (mają trójkę dzieci i trójkę wnucząt), chętnie czytają książki, rozwiązują krzyżówki i zajmują się działką.

Urszula i Edmund Mistaszowie są mieszkańcami Tucholi. Jubilatka od urodzenia, mąż natomiast pochodzi z Brześcia. Do ich zapoznania się przyczyniła się siostra pana Edmunda, u której mieszkała pani Ula. Wspólnie wychowali dwoje dzieci. Mają też troje wnucząt. Pani Urszula zawodowo związana była z tucholskim Zespołem Szkół Leśnych. Mąż pracował w transporcie. Obecnie cieszą się z możliwości bycia dziadkami. Odpoczywają na działce, a pan Edmund dodatkowo uwielbia rowerowe eskapady.

Małgorzata i Kazimierz Rydzkowscy wspominają, że poznali się na zabawie. Jubilatka pochodzi z Hubów, mąż z Małego Mędromierza, gdzie zresztą mieszkają po dzień dzisiejszy. Ich najbliższa rodzina składa się z czterech córek. W dalszym pokoleniu doszło im siedmioro wnucząt: cztery wnuczki i troje wnuków. Państwo Rydzkowscy zajmowali się liczącym około 15 ha gospodarstwem rolnym. Pani Małgorzata obecnie opiekuje się mężem, a w wolnych chwilach także przydomowym ogrodem.

Krystyna i Tadeusz Gierszowie są mieszkańcami Tucholi. W tym mieście urodziła się pani Krystyna. Mąż pochodzi z Czarnej Wody. Poznali się na rodzinnym weselu. Ich najbliżsi to syn oraz wnuk. Jubilatka przez wiele lat pracowała w tucholskich PSS jako bufetowa oraz kelnerka. Pan Tadeusz miał bogaty życiorys, jeśli chodzi o pracę. Jak przyznał, jego kariera biegła „od pracownika do kierownika”. Związana była w większości z transportem. Przejście na emeryturę pozwoliło im zająć się przede wszystkim działką.

Stanisława i Edmund Gatzowie mieszkają w Białowieży. Jubilatka pochodzi z Węgrowa, mąż ze Stobna. Poznali się u cioci. Wychowali wspólnie czworo

dzieci – dwie córki i dwóch synów. Mają też sześć wnuczek oraz dwóch wnuków. Pani Stanisława pracowała w tucholskim szpitalu, a potem w Domu Pomocy Społecznej w Wysokiej. Pan Edmund jako kierowca i mechanik maszyn rolniczych zatrudniony był w POM-ie w Piastoszynie oraz w PGR-ze Białowieża. Dziś, mimo że mają czas na odpoczynek, spędzają go czynnie. Pani Stanisława na działce i przy rozwiązywaniu krzyżówek, pan Edmund przy łowieniu ryb.

Szmaragdowe Gody

Teresa i Leon Przeperscy są ze sobą już 55 lat. Spotkali się w Sztumie, skąd pochodzi pan Leon. Jubilatka swoje korzenie ma w Bysławku. Obecnie mieszkają w Tucholi. Wspólnie wychowali czworo dzieci: dwóch synów i dwie córki. Mają też dziewięcioro wnucząt i dwie prawnuczki. Pani Teresa pracowała w spółdzielni produkcyjnej na Żuławach, a następnie w Gminnej Spółdzielni w Tucholi jako magazynier. Mąż do 1977 roku pełnił funkcję głównego księgowego we wspomnianej spółdzielni produkcyjnej na Żuławach i jak przyznał – przyczynił się nieco do zatrudnienia tam swojej przyszłej żony. Po tym, gdy państwo Przeperscy osiedli w Tucholi, wraz z żoną pracował jako magazynier. Miejscem rekreacji i odpoczynku dla jubilatów w obecnym czasie jest własny ogródek.

Helena i Jan Zwiewkowie są mieszkańcami Raciąża od urodzenia. Można powiedzieć, że znają się od dziecka. Pani Helena zajmowała się domem. Pracowała też w SKR w Raciążu. Mąż wyuczony w zawodzie kowala miał zajęcie w PGR-ze w Wysokiej, później w SKR-ze w Raciążu, POM-ie Piastoszyn oraz w Spółdzielni Produkcyjnej w Raciążu. Dziś ich miejscem na odpoczynek jest przydomowy ogródek. Państwo Zwiewkowie mają też liczną rodzinę. Wychowali czworo dzieci – dwóch synów i dwie córki i doczekali się czterech wnuków, trzech wnuczek, dwóch prawnuków i jednej prawnuczki.

Bronisława i Jan Kolc są mieszkańcami Tucholi. Pan Jan urodził się wprawdzie w Cekcynie, ale następnie przeprowadził się do Tucholi, niedaleko od miejsca, gdzie mieszkała pani Bronisława. Wspólnie wychowali troje dzieci: córkę i dwóch synów. Doczekali się także piątki wnuków, wnuczki oraz prawnuka. Pani Bronisława pracowała w szkole – obecnej Szkole Podstawowej nr 5. Małżonek natomiast, będąc cieślą w Miejskim Przedsiębiorstwie Remontowo-Budowlanym. Państwo Kolcowie aktywnie odpoczywają. Korzystają ze spacerów, prac porządkowych w ogródku. Dodatkowo pani Bronisława chętnie korzysta z rowerowych przejażdżek.

Łucja i Benedykt Muziołowie spotkali się w Jastrowie – miejscowości, skąd pochodzi i gdzie pracował pan Benedykt. Osiedlili się jednak w Tucholi – w miejscu urodzenia pani Łucji. Małżonkowie wychowali troje dzieci i doczekali się siedmiorga wnucząt i trzech prawnuków. Swoje życie zawodowe pani Łucja związała z restauracją „Pod Jeleniem”, a także z Hydrotorem. Mąż początkowo pracował na kolei, a później w Hydrotorze. Oczkiem w głowie jubilatów jest ogródek, a dla pana Benedykta dodatkowo warsztat. Jak przyznaje, całkiem dobrze radzi sobie także ze szyciem na maszynie.

Diamentowe Gody

Maria i Leon Gruźlinscy są mieszkańcami Legbąda. Z tym miejscem związani są praktycznie od dziecka. Tutaj bowiem urodził się pan Leon, a pani Maria w sąsiednich Łosinach. Mimo iż mieszkali niedaleko, jak przyznała jubilatka, poznali się w wojsku w Stargardzie Szczecińskim. Będąc razem, wychowali czworo dzieci – trzy córki i syna. W kolejnych pokoleniach doczekali się dwanaściorga wnucząt oraz sześciorga prawnucząt. Pani Maria początkowo zajmowała się domem oraz dziećmi. Potem znalazła pracę w szkole w Legbądzie jako pomoc kuchenna. Pan Leon natomiast z zawodu murarz pracował w brygadzie remontowej Nadleśnictwa Woziwoda. Obecnie pani Maria opiekuje się chorym mężem. W wolnych chwilach spędza czas w ogrodzie. Lubi też odwiedzać swoje dzieci oraz wnuki.

 

(Lucyna Zdanowska)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tygodnik.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%