?Rodzinne tradycje; hafty, pisanki, kraszanki Haliny, Marii i Marianki? ? tak zatytułowana została najnowsza wystawa przygotowana i dostępna w Muzeum Borów Tucholskich.
W miniony wtorek w Muzeum Borów Tucholskich dokonano otwarcia rodzinnej wystawy trzech pań: Haliny Sali, Marii Sali oraz Marianny Weilandt. Prezentacja oparta została na pracach hafciarskich, na które złożyły się elementy dekoracyjne (obrusy, serwety, poduszki, bieżniki) oraz stroje borowiackie – damskie i męskie, jak również na pokazie pisanek i kraszanek wykonanych metodą wydrapywania.
– To wszytko panie zrobiły swoimi rękoma – mówiła podczas otwarcia wystawy kustosz muzeum Wioletta Chabowska.
W imieniu bohaterek wystawy głos zabrała Marianna Weilandt.
– Są to nasze autentyczne prace – potwierdziła. – Na początku bałyśmy się, że nie będziemy miały co pokazać, bowiem wiele naszych dzieł prezentowanych jest w różnych zakątkach kraju. Po zebraniu tego, co pozostało w domu okazało się, że mimo wszytko prac jest mnóstwo. Na wystawie znalazł się ponad 30-letni obrus, który jeździ z nami na wszelkiego rodzaju wystawy i jest wypożyczany w celach promocyjnych. Są też 30-letnie bieżniki i serwety, ale przede wszstkim młodsze prace – wyjaśniała pani Marianna.
Wśród gości, którzy przybyli na wernisaż, nie zabrakło przedstawicieli władz powiatu, Borowiackiego Towarzystwa Kultury, Stowarzyszenia Twórców Ludowych, Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego, tucholskich klubów hafciarskich oraz klubu, w którym działają panie Halina, Marianna i Maria – działającego przy PSS Społem zespołu haftu „Złotych i Bursztynowych Barw”. Byli też znajomi, przyjaciele hafciarek oraz rodzina.
Nie tylko talent, ale i lata praktyki
Halina Sala urodziła się w Małej Kloni. Z haftem zetknęła się w szkole podstawowej oraz w domu rodzinnym, w którym haftowały mama i siostry. Od 1977 roku bierze udział w konkursach, wystawach i kiermaszach sztuki ludowej. Jej prace znajdują się w muzeum w Bytowie oraz zagranicą.
Marianna Weilandt pochodzi z Koconi w byłym województwie piotrkowskim. Od 1958 roku mieszka w Tucholi. Sztukę haftu poznała jako dziecko. W 1974 roku wzięła udział w organizowanym przez Helenę Grabkowską kursie. Tam zdobyła gruntowną wiedzę dotyczącą kompozycji, wzorów i trudniejszych ściegów. W 1983 roku przejęła od Heleny Grabkowskiej zespół haftu „Złotych i Bursztynowych Barw”. Jej prace spotkać można w muzeach w Warszawie, Toruniu, Bytowie, Chojnicach, Gdańsku, Bydgoszczy, Lublinie, a nawet w Brazylii. Uczy haftu i zamiłowania do utrzymywania tradycji.
Marianna Sala urodziła się w Cekcynku. Pierwszych ściegów haftu nauczyła się od swojej mamy, kiedy była jeszcze dzieckiem. Swoją wiedzę w tej dziedzinie pogłębiła, uczestnicząc w różnego rodzaju kursach i warsztatach. Efektem tego są liczne nagrody i wyróżnienia przyznawane w ramach konkursów hafciarskich. Prace pani Marii znajdują się m.in. w Toruniu. Wiele z nich trafiło również na cele dobroczynne.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tygodnik.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz