Wiadomości

Zamknij

Rodzinna pasja na jednej wystawie ZDJĘCIA

Lucyna Zdanowska 09:18, 25.04.2013 Aktualizacja: 19:03, 21.10.2025
Skomentuj Rodzinna pasja na jednej wystawie ZDJĘCIA

?Rodzinne tradycje; hafty, pisanki, kraszanki Haliny, Marii i Marianki? ? tak zatytułowana została najnowsza wystawa przygotowana i dostępna w Muzeum Borów Tucholskich.

W miniony wtorek w Muzeum Borów Tucholskich dokonano otwarcia rodzinnej wystawy trzech pań: Haliny Sali, Marii Sali oraz Marianny Weilandt. Prezentacja oparta została na pracach hafciarskich, na które złożyły się elementy dekoracyjne (obrusy, serwety, poduszki, bieżniki) oraz stroje borowiackie – damskie i męskie, jak również na pokazie pisanek i kraszanek wykonanych metodą wydrapywania.

– To wszytko panie zrobiły swoimi rękoma – mówiła podczas otwarcia wystawy kustosz muzeum Wioletta Chabowska.

W imieniu bohaterek wystawy głos zabrała Marianna Weilandt.

– Są to nasze autentyczne prace – potwierdziła. – Na początku bałyśmy się, że nie będziemy miały co pokazać, bowiem wiele naszych dzieł prezentowanych jest w różnych zakątkach kraju. Po zebraniu tego, co pozostało w domu okazało się, że mimo wszytko prac jest mnóstwo. Na wystawie znalazł się ponad 30-letni obrus, który jeździ z nami na wszelkiego rodzaju wystawy i jest wypożyczany w celach promocyjnych. Są też 30-letnie bieżniki i serwety, ale przede wszstkim młodsze prace – wyjaśniała pani Marianna.

Wśród gości, którzy przybyli na wernisaż, nie zabrakło przedstawicieli władz powiatu, Borowiackiego Towarzystwa Kultury, Stowarzyszenia Twórców Ludowych, Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego, tucholskich klubów hafciarskich oraz klubu, w którym działają panie Halina, Marianna i Maria – działającego przy PSS Społem zespołu haftu „Złotych i Bursztynowych Barw”. Byli też znajomi, przyjaciele hafciarek oraz rodzina.

Nie tylko talent, ale i lata praktyki

Halina Sala urodziła się w Małej Kloni. Z haftem zetknęła się w szkole podstawowej oraz w domu rodzinnym, w którym haftowały mama i siostry. Od 1977 roku bierze udział w konkursach, wystawach i kiermaszach sztuki ludowej. Jej prace znajdują się w muzeum w Bytowie oraz zagranicą.

Marianna Weilandt pochodzi z Koconi w byłym województwie piotrkowskim. Od 1958 roku mieszka w Tucholi. Sztukę haftu poznała jako dziecko. W 1974 roku wzięła udział w organizowanym przez Helenę Grabkowską kursie. Tam zdobyła gruntowną wiedzę dotyczącą kompozycji, wzorów i trudniejszych ściegów. W 1983 roku przejęła od Heleny Grabkowskiej zespół haftu „Złotych i Bursztynowych Barw”. Jej prace spotkać można w muzeach w Warszawie, Toruniu, Bytowie, Chojnicach, Gdańsku, Bydgoszczy, Lublinie, a nawet w Brazylii. Uczy haftu i zamiłowania do utrzymywania tradycji.

Marianna Sala urodziła się w Cekcynku. Pierwszych ściegów haftu nauczyła się od swojej mamy, kiedy była jeszcze dzieckiem. Swoją wiedzę w tej dziedzinie pogłębiła, uczestnicząc w różnego rodzaju kursach i warsztatach. Efektem tego są liczne nagrody i wyróżnienia przyznawane w ramach konkursów hafciarskich. Prace pani Marii znajdują się m.in. w Toruniu. Wiele z nich trafiło również na cele dobroczynne.

(Lucyna Zdanowska)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tygodnik.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%