materiały partnera
Problemy z płynnością rzadko wynikają z braku klientów. Paradoksalnie, często dotykają firm, którym dobrze idzie – mają zamówienia, realizują projekty, wystawiają faktury. Problem w tym, że pieniądze z tych faktur wpływają z opóźnieniem.
Typowy scenariusz: firma wykonuje usługę dla dużego kontrahenta, wystawia fakturę z 60-dniowym terminem płatności. Dwa miesiące to dużo czasu – w tym okresie trzeba zapłacić za materiały, wynagrodzenia, ZUS, czynsz, media. Jeśli firma ma kilka takich faktur "w obiegu", zamrożony kapitał może sięgać setek tysięcy złotych.
Do tego dochodzą opóźnienia. Kontrahent, który miał zapłacić po 60 dniach, płaci po 90. Albo wcale nie płaci i trzeba windykować. W tym czasie firma musi jakoś funkcjonować.
Najprostsza, choć nie zawsze możliwa do realizacji strategia: odkładać część przychodów na czarną godzinę. Eksperci zalecają, by firma miała rezerwę równą 2-3 miesięcznym kosztom stałym.
Problem? Budowanie takiej rezerwy wymaga czasu i dyscypliny. Młoda firma, która intensywnie inwestuje w rozwój, rzadko ma możliwość odkładania znaczących kwot. A nawet jeśli ma – rezerwa w końcu się wyczerpie, jeśli problemy z płatnościami będą się przedłużać.
Teoretycznie prosta rada: zamiast faktur z 60-dniowym terminem, wystawiaj z 14-dniowym. W praktyce – łatwiej powiedzieć niż zrobić. Duzi kontrahenci mają własne procedury płatności i mała firma rzadko ma siłę negocjacyjną, by je zmienić.
Można natomiast negocjować z mniejszymi odbiorcami. Można też różnicować warunki – oferować rabat za szybszą płatność. Niektórzy kontrahenci chętnie zapłacą wcześniej, jeśli dostaną 2-3% upustu.
Uzależnienie od jednego lub kilku dużych kontrahentów to ryzyko. Jeśli jeden z nich opóźni płatność lub zbankrutuje, firma może mieć poważne problemy. Dywersyfikacja bazy klientów rozkłada to ryzyko.
Oczywiście nie zawsze jest to możliwe – niektóre biznesy z natury obsługują wąskie grono odbiorców. Ale tam, gdzie można budować szerszą bazę klientów, warto to robić.
Wielu właścicieli małych firm zaniedbuje śledzenie płatności. Faktura przeterminowana o tydzień? Zdarza się. O miesiąc? Trzeba zadzwonić. O trzy miesiące? Może już za późno na skuteczną windykację.
Proaktywne podejście oznacza: przypomnienie o płatności na kilka dni przed terminem, natychmiastowy kontakt po przekroczeniu terminu, eskalacja (oficjalne wezwanie do zapłaty, windykacja) jeśli problem się przedłuża.
Faktoring to usługa finansowa, która pozwala zamienić fakturę na gotówkę niemal natychmiast. Zamiast czekać 60 dni na płatność od kontrahenta, firma sprzedaje fakturę firmie faktoringowej i otrzymuje większość jej wartości w ciągu kilku godzin.
To rozwiązanie szczególnie przydatne, gdy firma ma wiarygodnych kontrahentów z długimi terminami płatności. Zamiast zamrażać kapitał w należnościach, może go wykorzystać do bieżącej działalności i rozwoju.
Jak szybko można otrzymać pieniądze i jaka część faktury jest wypłacana od razu? Wyjaśnia to artykuł o zaliczce faktoringowej. W większości przypadków to 80-90% wartości faktury, wypłacane w ciągu 24-48 godzin (a przy platformach online – nawet w kilka minut).
Faktoring nie jest darmowy. Prowizja od faktury, odsetki za okres finansowania – to koszty, które trzeba uwzględnić. Dla faktury na 50 000 zł z 60-dniowym terminem płatności, całkowity koszt może wynieść 500-1500 zł.
Ale ile kosztuje brak płynności? Utracony rabat u dostawcy za wcześniejszą płatność (często 2-3% wartości zamówienia). Odsetki od nieterminowych zobowiązań. Niemożność przyjęcia nowego zamówienia, bo brakuje środków na materiały. Stres i czas poświęcony na szukanie doraźnych rozwiązań. Utrata reputacji, gdy firma sama zaczyna opóźniać płatności.
Dla wielu firm koszt faktoringu jest niższy niż koszt alternatywy – czyli radzenia sobie z brakiem płynności własnymi siłami.
Rynek faktoringowy w Polsce oferuje dziesiątki opcji. Banki, wyspecjalizowane firmy faktoringowe, platformy online – każde rozwiązanie ma swoje zalety i ograniczenia.
Dla małej firmy kluczowe kryteria to zazwyczaj: niski próg wejścia (możliwość finansowania pojedynczych faktur), szybkość wypłat, prostota obsługi (najlepiej online), przejrzyste koszty i elastyczność (brak minimalnych obrotów czy długoterminowych zobowiązań).
Najlepszym sposobem na znalezienie optymalnej oferty jest porównanie dostępnych opcji. Porównywarka faktoringu pozwala szybko zestawić warunki różnych firm i wybrać tę najlepiej dopasowaną do potrzeb.
Najskuteczniejsze podejście to łączenie różnych strategii. Budować rezerwę finansową, ale nie polegać na niej wyłącznie. Negocjować lepsze warunki płatności, gdzie to możliwe. Dywersyfikować bazę klientów. Monitorować należności. I mieć w zanadrzu faktoring jako narzędzie do natychmiastowego uwolnienia środków zamrożonych w fakturach.
Żadna pojedyncza strategia nie zapewni pełnej ochrony. Ale kombinacja kilku podejść może znacząco zmniejszyć ryzyko problemów z płynnością.
Problemy z płynnością mają tendencję do narastania. Jedna przeterminowana faktura to jeszcze nie kryzys. Ale jeśli firma regularnie opóźnia płatności wobec dostawców, zalega z ZUS czy podatkami, nie ma środków na wynagrodzenia – to sygnał alarmowy.
Wtedy warto szukać pomocy: u doradcy finansowego, księgowego, w instytucjach wspierających przedsiębiorców. Im wcześniej firma zareaguje, tym większe szanse na wyjście z trudnej sytuacji. Więcej informacji o dostępnych rozwiązaniach można znaleźć na faktoringowy.pl.
Problemy z płynnością są jedną z głównych przyczyn upadłości małych firm. Dobra wiadomość: można im zapobiegać. Budowanie rezerwy, negocjowanie warunków, dywersyfikacja klientów, monitoring należności i wykorzystanie narzędzi takich jak faktoring – to sprawdzone strategie ochrony płynności. Kluczem jest proaktywne podejście: działać zanim problemy się pojawią, nie czekać, aż staną się kryzysem.