W dzisiejszych czasach każdy z nas jest bombardowany informacjami o tym, co powinniśmy jeść, a czego unikać jak ognia. Wystarczy otworzyć gazetę, włączyć telewizję śniadaniową czy zajrzeć do internetu, by dowiedzieć się, że to, co jeszcze wczoraj uznawano za zdrowe, dziś rzekomo nam szkodzi. Można od tego dostać zawrotu głowy, zwłaszcza gdy rady są ze sobą sprzeczne. Ciocia na imieninach twierdzi, że sekretem jej figury jest brak kolacji, koleżanka z pracy wychwala sok z selera, a w sieci czytamy, że tylko eliminacja glutenu nas uratuje. W efekcie zamiast czuć się lepiej, stajemy się coraz bardziej zdezorientowani i zaczynamy bać się własnego talerza.