Śmierdząca substancja przez kilka tygodni znajdowała się na działce w obok byłego wysypiska śmieci w Bysławku. Ustaliśmy, że to odpad ściekowy z oczyszczalni, który wywiózł tam zakład gospodarki komunalnej. Czy złamał przepisy? Kontrolę wszczął Wojewódzki Inspektora Ochrony Środowiska.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tygodnik.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz